Gry komputerowe

Morrowind i Neverwinter Nights

opublikowano przez Jakub Kralka w dniu 2009-05-24

Kolejne dwa lata przyniosły nam wiele ciekawych gier, wśród których na pewno najbardziej do zmian w specyfikacji komputera skłaniały Soldier of Fortune, Deus Ex, Gothic, Max Payne czy Return to Castle Wolfenstein.

Wreszcie nastał rok 2002, kiedy w nasze ręce oddano dwie wielkie gry RPG. The Elder Scrolls III: Morrowind oraz Neverwinter Nights charakteryzowało nie tylko niezwykle ciepłe przyjęcie ze strony prasy i graczy, ale także gwałtowny skok wymagań sprzętowych zalecanych przez producenta. Obie gry życzyły sobie przynajmniej 800 MHz na pokładzie procesora, zaś Morrowind na domiar złego do płynnego działania potrzebował aż 256 MB RAM oraz przyzwoitej karty grafiki, najlepiej spod marki GeForce!

Neverwinter Nights

Neverwinter Nights to legendarne dzieło studia BioWare, jeden z wybitniejszych RPG’ów w historii, którego akcja rozgrywa się – podobnie jak w przypadku Baldur’s Gate – w realiach świata Forgotten Realms. Nie zabrakło więc długiej, wielowątkowej fabuły, świetnego systemu rozwoju głównych postaci, ładnej (jak na tamte czasy) oprawy graficznej czy imponującego nawet dziś trybu zabawy wieloosobowej.

The Elder Scrolls III: Morrowind nie ustępował Neverwinter Nights w kwestii wybitności. Równie rozbudowana fabuła, równie wspaniały i różnorodny świat, a także równie ciekawy system rozwoju postaci. Na szczególną uwagę zasługiwał zapomniany nieco w tamtym okresie w przypadku gier RPG tryb first person perspective czyli obserwowania akcji oczami głównego bohatera.

Morrowind – gameplay

Neverwinter Nights - gameplay

Neverwinter Nights dała graczom Linuksa. Do dzisiejszego dnia wiele osób wzbrania się przed tym systemem operacyjnym z powodu niekompatybilnego oprogramowania, także z grami. Dzieło BioWare Corp. było nie tylko jedną z pierwszych (uprzedził ją m.in. Quake!) windowsowskich aplikacji odpalanych pod „pingwinowym systemem”, ale także jedną z absolutnie najpopularniejszych gier wszech czasów wśród linuksiarzy.

Swego czasu charakterystyczna była radość graczy mających alergię na system Microsoftu, bowiem spodziewali się, że wkrótce tworzenie wersji pod Linuksa stanie się standardem. Niestety tak się nie stało, co dość mocno zawęziło im pole manewru. Jeśli w ogóle mówimy o „alternatywnych” rozwiązaniach, to zdecydowanie więcej gier dostosowanych pod swój system obecnie dostają posiadacze Macintoshy.

The Elder Scrolls III: Morrowind

Morrowindowi zawdzięczamy sporą popularność kart z serii GeForce. Jest to oczywiście dość umowne założenie, jednak bez wątpienia fakt premiery tej gry, jej spore wymagania graficzne i rosnąca ilość posiadaczy GeForce’ów zbiegły się w czasie. Wszystko zaczęło się już w połowie 1999 roku, kiedy na rynek trafiła pierwsza karta tej linii, za jej powstanie odpowiedzialna była zaś firma NVIDIA (znana zapewne posiadaczom nieco starszej linii kart o nazwie RIVA).

Kolejny rok przyniósł już dopracowaną wersję GeForce 2, który wedle różnych rankingów bił na głowę powoli dogorywającą już markę Voodoo oraz konkurencyjne Radeony. Sprzedawana w kilku różnych wersjach wydajnościowych karta biła rekordy popularności.

Nieco zamożniejsi gracze w kolejnych latach mogli pokusić się o zakup nowszych wersji – obsługującej shadery GeForce 3, GeForce 4 oraz GeForce FX. Dobra kampania marketingowa, a także różne sztuczki (np. stworzenie karty w taki sposób, by oszukiwała 3D Marka!) sprawiły, iż karty NVIDII w tamtym okresie były jednym z najpopularniejszych komponentów. Oddajmy jednak cesarzowi co cesarskie – dzięki nim gry wyglądały naprawdę świetnie budząc zachwyt graczy i przychylność recenzentów.