5 cech dobrego wideorejstratora Rejestratory samochodowe

5 cech dobrego wideorejstratora

opublikowano przez Tomasz Duda w dniu 2018-12-22

Dobry wideorejestrator to urządzenie, które w niektórych sytuacjach bywa bardzo przydatne. Często jeździmy z nim, nawet o nim nie pamiętając, ale gdy przydarzy się coś nieciekawego na drodze, to mamy pewność, że to nagraliśmy. Oto jakie cechy powinien mieć dobry wideorejestrator.

Jak wybrać dobry wideorejestrator? 5 ważnych cech

Jeśli jesteście kierowcami, to zapewne doskonale wiecie, że na drogach bywają sytuacje łagodnie rzecz ujmując nieciekawe. Niektóre z nich dotyczą bezpośrednio Was, a inne zdarzają się w Waszym otoczeniu, ale wszystkie warto uwiecznić na filmach. Takie nagrania można zaprezentować np. policji - co prawda wartość dowodowa to inna kwestia, ale czasami na filmie widać ewidentnie co się stało. Pozostałe filmy mogą służyć jako ostrzeżenie dla innych kierowców. Na YouTube znajdziecie mnóstwo filmów "ku przestrodze" - jeśli umiecie wyciągać z nich wnioski, to dobrze o Was świadczy, a jeśli nie, to cóż... możecie kiedyś sami wylądować na jednym z tych niechlubnych filmów.

Oczywiście niebezpiecznych sytuacji na drogach nie ma sensu nagrywać po fakcie. Jedyną możliwością jest ciągłe jeżdżenie z włączoną kamerą samochodową, czyli wideorejestratorem. Najlepiej dobrym, czyli takim, który prawidłowo spełni wszystkie powierzone mu zadania.

No właśnie - dobrym, czyli jakim? W tym artykule przybliżymy 5 głównych cech dobrego wideorejestratora na przykładzie kamery samochodowej Navitel MR250. Jeśli więc zastanawiacie się jaki wideorejestrator kupić, to postaramy się wskazać Wam na co zwracać uwagę.

Jak wybrać dobry wideorejestrator? 5 ważnych cech na które zwracać uwagę

Po pierwsze: dobra relacja ceny do możliwości

Wiadomo, że chcielibyśmy aby każdy kupiony przez nas sprzęt był "wszystkomogący". Nagrywał wszystko dookoła, robił kawę i masował plecy. Prawda jest jednak taka, że wideorejestrator to urządzenie dość proste i przydatne najczęściej tylko w sytuacjach awaryjnych, więc dobrze jest kupić taki, który oferuje wszystko czego trzeba, za relatywnie małe pieniądze.

W tym przypadku Navitel MR250 pokazuje się z bardzo dobrej strony, bo oferuje nam:

  • wideorejestrator Full HD ze szklanym, odchylanym obiektywem
  • duże lusterko wsteczne z wbudowanym 5-calowym wyświetlaczem
  • drugą kamerę cofania, z wodoszczelną obudową i długim przewodem
  • ładowarkę z długim przewodem
  • licencję na nawigację samochodową NAVITEL Navigator (1 rok)

A wszystko to za mniej niż 350 zł. Pod względem opłacalności Navitel MR250 z pewnością zasługuje na miano dobrego wideorejestratora. Przejdźmy jednak do konkretów.

Navitel MR250 - dobra kamera do samochodu

Po drugie: dobra jakość filmów

Każdy wideorejestrator ma jedno podstawowe zadanie - nagrywać wszystko co dzieje się przed samochodem, a najlepiej również za nim. Dlatego najważniejszą kwestią jest jakość obrazu. W końcu to co zarejestruje kamera samochodowa może mieć duże znaczenie w przypadku ewentualnego udowadniania Waszych racji.

Polecamy kupić taką kamerę do samochodu, która nagra szczegóły obrazu: numery rejestracyjne, znaki drogowe oraz inne oznaczenia i napisy. W naszym teście Navitel MR250 spisywał się prawidłowo pod tym względem. W klasie wideorejestratorów do 350 zł oferował dobrą szczegółowość i jakość kolorów.

Jakość filmów oraz funkcjonalność kamerki możecie ocenić w naszej pełnej recenzji wideorejestratora Navitel MR250.

Filmy Full HD nagrane w dzień prezentują się po prostu dobrze. W nocy jest nieco gorzej, ale dotyczy to każdego wideorejestratora. Ogólnie jednak sytuacja w tej klasie cenowej wygląda pozytywnie. Czy są kamery do samochodu, które oferują lepszą jakość? Tak, są, ale zazwyczaj trzeba wydać na nie znacznie więcej pieniędzy. Dla większości z nas liczy się dobra jakość w atrakcyjnej cenie, więc ponownie Navitel MR250 jest godny polecenia, bo spełnia te kryteria.

Pamiętajmy, że na jakość wpływ ma nie tylko rozdzielczość (optymalnie Full HD), ale również obiektyw. Najlepiej by był on szklany, a nie plastikowy oraz zapewniał jak najszersze pole widzenia.

Po trzecie: kamera cofania, która uruchamia się automatycznie

Nowe samochody z wyższej półki mają wbudowane kamery cofania, z których wiele osób korzysta i które bardzo często się przydają. Jednak w starszych samochodach lub modelach z niższej półki możemy oczekiwać co najwyżej zwykłych czujników parkowania, które nie zawsze spisują się idealnie. Dlaczego?

Wielokrotnie miałem do czynienia z sytuacją w której samochód w czasie cofania zaczął "pikać", przez co musiałem przerwać manewr, a potem okazywało się, że za samochodem wcale nie było żadnej przeszkody, tylko jakaś mała gałązka, wysoka trawa lub zwykły krawężnik.

Mając kamerę cofania nie miałbym tego problemu, bo mógłbym sam ocenić czy to rzeczywiście istotna przeszkoda, czy po prostu fałszywy alarm.

kamera cofania

Tutaj ponownie warto wyróżnić wideorejestrator Navitel MR250, bo za 300-350 zł w komplecie otrzymujemy również kamerę cofania, którą można zamontować zarówno w środku pojazdu (np. przykleić do tylnej szyby), jak i na zewnątrz samochodu (np. nad tablicą rejestracyjną). O wodę nie trzeba się martwić, bo kamera tylna jest wodoszczelna (IP65).

Navitel kamera cofania

Ważną kwestią jest to, że kamera cofania ma przewód o długości 5,5 metra, więc można go łatwo schować pod tapicerką i panelami w samochodzie. Od kamerki wychodzi też jeszcze jeden kabel, który można podłączyć do lampy cofania, dzięki czemu podgląd z niej wyświetli się automatycznie na ekranie wbudowanym w lusterko. Naturalnie kamerką tylną można też nagrywać filmy w czasie jazdy, choć w dość niskiej rozdzielczości (zbliżonej do VGA).

Po czwarte:  łatwy montaż i długi przewód

W dobrym wideorejestratorze liczy się też łatwość i pewność montażu. Powinien być trzymany w docelowej pozycji mocno i stabilnie, tak by obraz nie drżał. W sklepach znajdziemy kamerki z różnymi rodzajami uchwytów - nie które są przyklejane, inne mają przyssawki, a jeszcze inne (tak jak wspomniany Navitel MR250) są przyczepiane do lusterka wstecznego wewnątrz pojazdu. Tak naprawdę każde z tych mocowań jest dobre, a ostateczny wybór zależy od Waszych preferencji.

wideorejestrator w lusterku

Navitel MR250 ma postać dużego lusterka nakładanego na lusterko wsteczne w samochodzie i jest to bardzo dobry wybór z kilku powodów. Po pierwsze bardzo łatwo jest go założyć i zdjąć (trzyma się solidnie na dwa gumowe paski). Po drugie powierzchnia lusterka jest duża (około 30 x 7 cm), więc mamy szeroki widok do tyłu. Po trzecie kamera wbudowana w przednią część lusterka jest bardzo dobrze ustabilizowana. W dodatku obiektyw można pochylać w pionie i poziomie tak by skierowany był cały czas w odpowiednim kierunku, niezależnie od pochylenia lusterka.

długi kabel zasilający do wideorejestratora

Wideorejestrator jest ciągle zasilany z gniazdka zapalniczki, więc upewnijmy się, że kupujemy urządzenie, którego zasilacz ma długi kabel. Ten od Navitela ma 3,5 metra - tyle wystarczy, by go bez problemu schować.

Po piąte: duży wyświetlacz i dobra funkcjonalność

Dobra cena + dobra jakość filmów to już więcej niż połowa sukcesu w przypadku wideorejestratora, ale warto też zwrócić uwagę na funkcjonalność, która sprawi, że kamera będzie przydatna w wielu różnych sytuacjach oraz duży i wyraźny wyświetlacz, który ułatwi obsługę.

Navitel wyświetlacz

Wyświetlacz o dużej przekątnej w przypadku klasycznego wideorejestratora przyczepianego do szyby może być problemem, bo zasłania pole widzenia, ale jeśli jest wbudowany w lusterko, to stanowi dużą zaletę. Nie zajmuje dodatkowego miejsca, bo umieszczony jest pod powierzchnią odbijającą światło. Nie przeszkadza też w jeździe po zmroku, bo podgląd można wyłączyć - wtedy widzimy tylko odbicie w lusterku, a obraz nagrywa się niezależnie od tego.

5 cali w zupełności wystarczy by wyraźnie przyjrzeć się temu co pokazuje np. kamera cofania i przydaje się w czasie obsługi menu.

Jeśli chodzi o funkcjonalność i komfort, to oprócz oczywistych rzeczy, takich jak menu przetłumaczone na język polski i duże, wyraźne napisy kamera do samochodu powinna też mieć możliwość szybkiego zabezpieczenia filmu przed nadpisaniem, opcję wyłączenia mikrofonu, akcelerometr, który wykryje ewentualne kolizje i automatycznie zapisze film oraz tryb parkingowy, który w samochodzie ze stałym zasilaniem może nagrać np. sprawcę stłuczki, gdy Was nie będzie w pojeździe. Oprócz tego przydaje się opcja nakładania znacznika z czasem i datą filmu, a także wybór na jakie fragmenty ma być podzielone nagranie z podróży (optymalnie od 1 do 5 minut).

Navitel MR250

Co jeszcze? Cóż, tak naprawdę pięć powyższych cech już w zupełności wystarczy, by wideorejestrator nazwać dobrym, ale jeśli jeszcze Wam mało, to możecie szukać dodatków, takich jak np. licencja na nawigację samochodową instalowaną na smartfonie. Przydaje się ona zaskakująco często nie tylko w dalekiej trasie, ale również w mieście.

Podsumowanie

Jakie cechy powinien mieć dobry wideorejestrator? Przede wszystkim musi oferować dobrą jakość filmów przy zachowaniu niewygórowanej ceny. Ponadto konieczną cechą jest też długi przewód zasilający, który można łatwo schować, wyraźny wyświetlacz, stabilny montaż i solidna konstrukcja. Bardzo przydatnym dodatkiem będzie również wodoszczelna kamera cofania oraz licencja na nawigację samochodową. Wszystkie te założenia spełnia kamera samochodowa Navitel MR250. Za mniej niż 350 zł trudno jest kupić wideorejestrator, który będzie bardziej uniwersalny i wielofunkcyjny.

avatar
Dodaj
  • avatar
    Artykuł sponsorowany?
    Odpowiedz
  • avatar
    Wasz piękny Navitel nie spełnia najważniejszej rzeczy wśród kamerek....... jakoś obrazu nagrywanego nie pozwala w zasadzie w żadnych warunkach odczytać tablic rejestracyjnych nawet w mijanym pojeździe przy prędkości 60km/h.
    Dla mnie to już dyskwalifikuje ten rejestratorek pod każdym względem, bo na grzyba mi nagranie takie ? Owszem, jak sprawa jest prosta i Taryfiarz zaczął cofać żeby wymusić odszkodowanie się sprawdzi, ale gdy ktoś ucieknie i tak musimy czekać i mieć nadzieję że policja namierzy sprawcę z monitoringu.
    Imo, wywalone pieniądze.

    Najnizszej klasy rejestratorem jest Xiaomi Dash, I nic poniżej nie warto brać (Dash kosztuje tyle co Navitel tyle że dostajemy jedną, bardzo dobra kamerę a nie 2 kamery, lusterko i wielki wyświetlacz za które dopłacamy jakością sprzętu.

    Na grzyba mi wielki wyświetlacz i funkcjonalność w Rejestratorze ? Gdybym takową chciał to już lepiej kupić starszego flagowego smartfona używanego, i przynajmniej będziemy mieli dobrej jakościowo kamerę.
  • avatar
    Nie promujcie navitela bo szpiegują dla putina. Pan Tomasz Duda za treści sponsorowane powinien stracić pracę.
  • avatar
    zero jakiejkolwiek akceptowalnej jakości w tym produkcie w stosunku jakość/cena.
  • avatar
    Nakładanie na lusterko elektrochromatyczne takiego badziewia mija się z celem ;D

    Lepiej kupić rejestrator który się przyczepi na deskę nie zasłaniając w żaden sposób widoczności niżeli takie cuda.
    Jakość nagrać też pozostawia dużo do życzenia, to taki ziemniak którym próbujemy nagrać jakieś zdarzenie na drodze ;d
  • avatar
    Po ostatnich "recenzjach" pewnej, bardzo słabej gry, bardzo ostrożnie podchodzę do recenzji na BM. Widzę, że słusznie. Akurat tę kamerkę chciałem podarować na gwiazdkę mojemu szwagrowi, więc zrobiłem wywiad, obejrzałem filmy, recenzje itd. Oczywiście muszę przyczepić się do akapitu "dobra jakość filmu". Ta kamerka, nawet w najlepszych warunkach pogodowych ma problem z wyraźnym nagraniem tablic rejestracyjnych. 30kps to stanowczo za mało a zastosowany stopień kompresji i wysokie szumy sprawiają, że za 200zł, które kupujący musi za tę kamerę są wyrzucone w błoto. małe pieniądze, fakt, ale jakość też bardzo słaba. By oddać sprawiedliwość, w razie konkretnego wypadku, kamera spełni swoją powinność. Gdy jednak zdarzy się stłuczka gdzie sprawca da dyla to odczytanie tablicy rejestracyjnej będzie graniczyło z cudem.
  • avatar
    Pomijając kwestie parametrów istotne jest jak można zamontować sprzęt w aucie . Dopracowany uchwyt ,odpowiedni kształt ,brak wyświetlacza (smartfon pełni jego rolę) to wszystko ma wpływ na ostateczny efekt pracy.
  • avatar
    Nic konkretnego nie ma w tym artykule, jakie kąty widzenia, jaki obiektyw, liczy się duży wyświetlacz i cena. Chyba kolejny niepotrzebny gadżet w samochodzie jedynie zużywający prąd.