Akcesoria

Niebieskim chłodem powiało, czyli Kingston HyperX Fan

z dnia 2009-10-05

Podkręcając procesor każdy dba o wyposażenie go w wydajne chłodzenie, tak by procesor był stabilny i nie grał się za nadto, bo tego nikt nie lubi. Jednak, co stosujemy, gdy z wielkim zapałem podkręcamy nasze pamięci? Czy stosujemy jakieś dodatkowe chłodzenie, poza praktycznie zawsze montowanymi aluminiowymi radiatorami? Otóż nie, a dlaczego? Być może wcale nie jest to potrzebne.

  Spis Treści:
  1. Słowem wstępu
  2. Specyfikacja
  3. Zawartość opakowania
  4. Instalacja i testy
  5. Podsumowanie

Lecz na przeciw oczekiwaniom tych, którzy woleli by zapewnić swoim pamięciom niższą temperaturę pracy, wychodzi znana wśród wszystkich zainteresowanych firma Kingston. Stworzyła ona kolejny moduł schładzający RAM o nazwie Kingston HyperX Fan, tym razem składający się z dwóch wentylatorków 60 mm, a utrzymujący się na specjalnych "nóżkach", które zakleszczają się na zatrzaskach slotów pamięci.

Jednak, czy takie "cudo" jest potrzebne przeciętnemu użytkownikowi, nawet jeżeli trochę bawi się w OC? Czy jest to tylko zabawka dla profesjonalistów? Mam szczerą nadzieję, że o tym przekonamy się w trakcie mojej mini-recenzji, na którą  wszystkich Was serdecznie zapraszam!
 

 

Słowem wstępu

Kingston HyperX Fan został stworzony jako odpowiedz na coraz to większe wymagania użytkowników odnośnie możliwości overclockingu pamięci ram. Chłodzenie pasuje zarówno do modeli standardowych, jak i do tych zaopatrzonych w dosyć wysokie chłodzenie - według założeń miałby to być pamięci serii HyperX T1. Wentylator potrafi zakryć wszystkie cztery sloty pamięci DDR2 oraz trzy pamięci DDR3 działające w triple-channel.

Chłodzenie zaraz po wyjęciu z opakowania sprawiły dosyć dobre wrażenie, ładna budowa, kabel zasilający w czarnym gęstym oplocie - cóż na estetykę wykonania narzekać nie możemy. Zauważa się od razu, że mogą być trudności z instalacją przy posiadaniu sporego chłodzenia procesora. Jest to spowodowane uniwersalnością samego modułu.

 

Specyfikacja

 

Pełna nazwa
HyperX Cooling Fan Accessory
Materiał Aluminium
Chłodzenie Dwa wentylatory 60 mm
Podświetlenie Tak, niebieskie
Prędkość wentylatora
3000 ± 10% RMP (brak regulacji)
Poziom hałasu 28 dB (A)
Przepływ powietrza
15.02 CFM / 0.43 m3/min
Ciśnienie 2.31 mm-H2O
Napięcie standardowe
12 V (DC)
Zakres napięć
8 - 13.5 V (DC)
Wymiary 144 (szer) x 54,8 (wys) x 69,8 mm
Typ złącza
Trzy pinowe

 

Zawartość opakowania

Zestaw chłodzący pamięci ram firmy Kingston niestety nie zawiera żadnych ciekawych dodatków, prócz wentylatora (korpus, śrubki, nogi) w opakowaniu znajdziemy tylko obrazkową instrukcję obsługi wraz z informacją o rocznej gwarancji na produkt. Jednak należy wspomnieć, że wszystko opakowanie jest zarówno solidne oraz miłe dla oka, znajdziemy na nim wszystkie podstawowe informacje ważne dla każdego użytkownika.

Bardzo dobrym rozwiązaniem zastosowanym w Kingston HyperX Fan jest możliwość wyjęcia, a właściwie wysunięcia z głównej części aluminiowej pytki, do której przykręcone są oba wentylatory. Dzięki temu zabiegowi dużo łatwiejsza staje się ich wymiana, kiedy tylko uznamy ją za potrzebną. Na razie wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że mamy do czynienia z pewnym chłodzeniem na nasze pamięci.

 

Instalacja i testy

Po chwilach obserwacji nadszedł czas na instalacje i empiryczne sprawdzenie, czy inżynierowie Kingstone zasłużyli na oklaski, czy może na pomidory w twarz. Ogólnie zasada jest bardzo prosta: przykręcamy leciutko obie nóżki, wkładamy do komputera, przykładamy do slotów pamięci oraz wkręcamy do końca śrubki tak, aby zakleszczyły się na zatrzaskach (radzę przeprowadzać instalację na wyłączonym komputerze). Jedyne, co trzeba zrobić potem, to podłączyć kabel do złącza 3-pin na płycie głównej (lub zasilacza) i cieszyć się naszym niebieskim chłodzeniem.

Źródło: kingston.com

Ogólnie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie moje chłodzenie - Pentagram Karakorum, a dokładniej przymocowany do niego wentylator. Kingston HyperX Fan zakrywa wszystkie cztery sloty, więc przy dużych coolerach naszego procesora, które nachodzą trochę na chociażby jeden slot lub są bardzo blisko jego, instalacja staje się niemożliwa. Zatem polecam przed zakupem chłodzenia Kingston HyperX Fan należy sprawdzić, czy zmieści się nam w obudowie, czy coś nie będzie mu przeszkadzać.

Nie ma jednak takiej przeszkody, której nie można przeskoczyć. Musiałem wyjąc z zaczepów charakterystyczny wentylator z żółtymi łopatkami, w czasie testów zmniejszyłem mnożnik procesora, żeby się nie ugotował - blue screen fajnie wygląda, ale najpierw praca. Karakorum jest na około obłożony dwoma Antecami TriCool, więc nie mógł zbytnio narzekać. Teraz mogłem z łatwością zamontować HyperX Fan.

Instalacja zakończona rzekł Windows, po czym się zawiesił. Należałoby sprawdzić osiągi naszego cudeńka, ale - jak się okazało - nie jest to sprawa łatwa. Zwykle w pamięciach (w moich również) nie ma żadnego czujnika temperatury... być może właśnie dlatego, że nie jest potrzebny.  Najpierw w grę wchodziło badanie organoleptyczne, lecz ciężko tam wsadzić palucha. Tutaj z pomocą przyszedł nam multimetr wyposażony w specjalną sondę sprawdzającą temperaturę otoczenia. 

 

Platforma Testowa:
Pamięci:
G.Skill PK 800Mhz CL4
Obudowa: Antec Gamer 300 (zamknięta)

Wentylatory:

Antec TriCool 140mm LOW (tył)
Antec TriCool 120mm LOW (tył)
Tacens AURA Pro 12cm (przód)
Chłodzenie CPU: Pentagram Karakorum
Miernik: UNI-T UT33C

 

Metodologia mierzenia temperatury: Temperatura pamięci była mierzona za pomocą sondy dołączonej do miernika UNI-T UT33C. Rozpatrywałem trzy przypadki: bez wentylatora, z HyperX Fan 5V, z HyperX Fan 12V. Koniec sondy umieszczany był w każdym przypadku pomiędzy radiatorem pamięci a samym RAMem (na środku). Czynność była wykonywana dla obu modłów G.Skill PK, podkręconych do 880 MHz CL4. Pomiar trwał do uzyskania stałej temperatury (zwykle 5 - 10 minut) i zawsze był powtarzany co najmniej trzy razy, a następnie średnia z wyników była przybliżana do liczby jedności. 

Trzeba powiedzieć, że chłodzenie Kingstona sprawuję się naprawdę dobrze, mamy do czynienia ze znaczmy obniżeniem temperatury - aż do 7 °C. Przy czym należy dodać, że G.Skille PK okazały się dziwnie zimne, nawet jeżeli są podkręcone do 880MHz na  lekko podwyższonym napięciu. Jednak jak wszyscy wiemy, co dobrze chłodzi, również dobrze hałasuje - tak też jest z HyperXem na napięciu dwunastu Volt.

Wtedy stwierdziłem, że spróbuje podłączyć go do 5 Voltów. Nie byłem pewny, czy wentylatorki zaczną się kręcić, a diody świecić, lecz - jak się okazało - wszystko było w idealnym porządku. Nie dość, że wentylatory są wtedy niesłyszalne z odległości większej niż parę centymetrów, to w stresie widać spadek o 4 °C... całkiem przyzwoity wynik.

Podsumowanie

Kingston HyperX Fan to naprawdę atrakcyjny i wydajny moduł chłodzący dla pamięci RAM, jest idealnym dodatkiem do komputera każdego zapalonego overclockera, który chce jak najwięcej wycisnąć ze swoich pamięci. Chłodzenie w stu procentach spełnia stawiane mu wymagania, jednak można mieć sporę wątpliwości, co do użyteczności tego systemu dla zwykłego użytkownika - nawet jeżeli trochę bawi się w podkręcanie.

Na pewno taką zabawką nie pogardzą również osoby z wielką pasją modujące, upiększające swoje komputery. Ładny niebieski kolor jaki emitują diody umieszczone w wentylatorach wyśmienicie oświetli wnętrze obudowy. Wszystko jest zrobione z najwyższej jakości materiałów, a przynajmniej tak to wygląda.

Ostatecznie HyperX Fan otrzymuję ode mnie zasłużoną czwórkę. Dlaczego nie piątka? Problemy z instalacją przy dużym chłodzeniu procesora, brak możliwości regulacji obrotów (po rezultatach na pięciu voltach widać spory potencjał) oraz głośność przy standardowym napięciu to przyczyny odjęcia jednej gwiazdki.

 

 Plusy i minusy: Kingston HyperX Fan
 

Plusy:
Dobra wydajność
Dosyć łatwa instalacja
Ładny wygląd, dobre wykonania
Możliwość wymiany wentylatorów
Cichy przy 5V
Gratka dla fanów dużego OC pamięci

  Minusy:
Nie wszędzie się zmieści
Jednak go słyszymy (12V)
Diody nie do wyłączenia
Mała użyteczność dla przeciętnego użytkownika

 

 Ocena według skali.
Jakość wykonania: bardzo dobra
Kompatybilność:
niezła
Prostota instalacji: dobra
Skuteczność:
dobra
Głośność:
dobra
Cena:
niezła
Ogólna ocena:
Orientacyjna cena w dniu publikacji testu: około 90 zł

 

Dziękuje serwisowi benchmark.pl za dostarczenie Kingston HyperX Fan do testów.

Zapraszam do oceniania mojej mini-recenzji oraz do żywego jej komentowania. Wszelkie merytoryczne uwagi będą bardzo cenne. Na każde pytanie postaram się odpowiedzieć.

 

marketplace

Komentarze

28
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Bardzo fajna recenzja - dużo fotek i fajnie napisane. Ode mnie 5 ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo czytelnie i elegancko:) Świetna recenzja. Oczywiście 5.
  • avatar
    Ładnie napisane ;) Ode mnie 5.
    Mimo wszystko temperatury twoich kości ram nie wymagają aż tak skomplikowanego systemu chlodzenia ;)
    Zaloguj się
  • avatar
    Zastanawiałem się jak zmierzysz temperatury ale jak widać dobrze wybrnąłeś z tego.
    Recka ok, 5.

    PS. Mam pytanie. Ile luzu zostało od pamięci do tych wentylatorów?
    Zaloguj się
  • avatar
    Również 5 :) Naprawde dobrze zrobiona recka - a jak zmierzyłeś temp - możesz zdradzić :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Ode mnie piąteczka za świetny artykuł ;)
  • avatar
    fajna, 5 odemnie.
  • avatar
    zasłużone 5.0 :)
  • avatar
    Jak ktoś ma 6 slotów DDR3 to sobie go nie użyje ale to tylko fakty...ale recka zajefajna!!! Ode mnie 5!
    Zaloguj się
  • avatar
    Ocena 5 z 22 głosów? rekord na Benchmarku? :)
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo sympatyczna recka jednak literówki już na początku rażą:
    "i nie grał się za nadto, "
    Zaloguj się
  • avatar
    Bardzo dobra recka krotkie ale konktetne texty i duzo zdjec czyli tak jak powinno byc...
    Zaloguj się
  • avatar
    Fajna recka. Konkretna i wyczerpująca temat. BTW plus za formę - fajne zdjęcia i filmiki oraz sporo pracy przy formatowaniu samego tekstu. Zdecydowanie 5
  • avatar
    IMHO dobry tekst, ale zabrakło mi istotnej informacji o realnej przydatności ww. ustrojstwa. Tzn, czy zamontowanie tego klasycznego "bajeru" wpływa na overclockerską zdolność samych modułów. Bo jeśli służy tylko obniżeniu temperatury, to wg mnie zakup czegoś takiego jest zupełnie bez sensu. (nawet jeśli wydłuża się żywotność pamięci, to pewnie z 10 lat do 12? :P). No chyba, że komuś zależy wyłącznie na efekcie wizualnym :].
  • avatar
    Bardzo fajna recka, czytelne wykresy, dużo fotek i dobrze opisany sprzęt ;) Chłodzenie dostało od Ciebie 4, a Ty ode mnie masz 5 :P