Na topie

Sea of Thieves – ciężki jest żywot pirata

Autor:

Szef strefy Gry

więcej artykułów ze strefy:
Gry

Pokazy, prezentacje, zamknięte testy - wszystko krzyczało, że Sea of Thieves będzie najlepszą jak dotąd piracką przygodą. Niestety, premiera, obok zachwytów, przyniosła też głosy zdziwienia tym co tak naprawdę trafiło w ręce graczy. Gdzie więc leży prawda?

  • Sea of Thieves – ciężki jest żywot pirata | zdjęcie 1

74%

Ocena benchmark.pl

 

Plusy

- absolutnie fantastycznie odwzorowane morze,
- rewelacyjna mechanika żeglowania statkiem,
- unikalna, a jednocześnie wyjątkowo czarowna, humorystyczna stylistyka,
- powodujące opad szczęki wykorzystanie efektów HDR,
- bitwy morskie i niesamowite możliwości wpływu graczy na ich przebieg,
- spora frajda ze wspólnej zabawy ze znajomymi,
- ciekawe zagadki przestrzenne polegające na poszukiwaniu skarbów...

Minusy

…które niestety szybko mogą się znudzić, podobnie jak dwa pozostałe typy misji,
- trochę mało zawartości jak na grę w tej cenie,
- brak jakiejkolwiek progresji,
- mało przedmiotów do kupienia,
- rozczarowujący Kraken,
- na pewnym poziomie reputacji frakcji, gra robi się zbyt trudna dla pojedynczego gracza.

A A

Rare to studio-legenda. Dość powiedzieć, że ich tytuły pokroju GoldenEye 007 czy Killer Instinct do teraz wspominane są jako te, które odmieniły branże gier. Niestety, dobra passa skończyła się dla nich wraz z erą Nintendo 64. Nie pomogło nawet wykupienie firmy przez Microsoft. Bo choć, Rare tworzyło nadal ciekawe produkcje, to jakoś nie mogły one przebić się do szerszego grona odbiorców.

Wszystko miało się zmienić za sprawą ogłoszonego w 2015 Sea of Thieves. No bo kto nie marzył wówczas o pirackich przygodach w ogromnym, otwartym świecie, i to jeszcze przeżywanymi wspólnie z innymi graczami? Korsarski żywot w strukturze MMO – to było niczym gwiazdka z nieba.

Sea of Thieves - bitwa morska
Kliknij by powiększyć zdjęcia

Sea of Thieves – recenzja gry

Trzy lata później, gdy w końcu Sea of Thieves zawinął do portów Xboxa One i Windows 10, jego zrecenzowanie okazało się większym wyzwaniem niż można byłoby początkowo sądzić. Bo skoro to gra sieciowa, a okręt piracki wymaga załogi to nie sposób było zdać się wyłącznie na jedno spojrzenie. 

A już na pewno nie w sytuacji, gdy Sea of Thieves zamiast jednomyślnego, super entuzjastycznego przyjęcia tak mocno podzieliło graczy. Nawet w naszej redakcyjnej załodze czuć było rosnący rozdźwięk w jej odbiorze. 

Dlatego postanowiłem sięgnąć po sprawdzone już rozwiązanie, i na podobieństwo recenzji Shadow of the Colossus, skrzyżować rękawice z Konradem, którzy uczestniczył w kilku moich przygodach, ale też dzielnie stawiał czoła grze samemu, żeglując sloopem po jej wzburzonych wodach. Co z naszej wymiany zdań wyszło – przekonajcie się sami.

Ahoj kamraci, żagle na maszt

Maciej PiotrowskiSea of Thieves okiem growego dinozaura
Maciej Piotrowski

Co tu dużo mówić, ja też dałem się ponieść fantazji i doskonale budowanemu hype’owi. Sea of Thieves jawił mi się jako przepiękne rozwinięcie idei Assassin’s Creed: Black Flag, coś co wreszcie ma szansę dostarczyć i pirackiego klimatu, i niezwykłych, szalonych przygód, o których będziemy opowiadać naszym wnukom.Niestety, rzeczywistość okazała się znacznie mniej kolorowa.

Owszem, od pierwszych minut z Sea of Thieves czuć, że w tym niezwykłym świecie złożonym z małych i dużych wysepek czai się niesamowity wręcz potencjał. Kilka godzin później dociera do nas jednak smutna prawda – nie znajdziemy tu ani prawdziwie pirackich wyzwań ani pięcia się po szczeblach korsarskiej legendy. O tym po prostu nikt nie pomyślał.

Sea of Thieves - kraken
Kraken jak na razie rozczarowuje

Zamiast fantastycznej przygody, która zdołałaby wciągnąć gracza na dłuuugie godziny mamy tylko morze (absolutnie doskonałe za co twórcom należą się głębokie pokłony), wiatr i niekończącą się zabawę w kuriera. 

Jak dla mnie Rare zbyt dosłownie potraktował tytuł gry podporządkowując wszystko „morzu złodziei”. Bo po co mamy szukać skarbów dla jednej frakcji, dla drugiej – zdobywać czaszki legendarnych piratów, a trzeciej dostarczać kury i prosiaki? Ano tylko po to by można je było ukraść podczas podróży do domu. 

Sea of Thieves - skrzynka płacząca na pokładzie

Sea of Thieves okiem sternika morskiego
Konrad Zabłocki

Rzeczywiście, pomysł na Sea of Thieves jest być może zbyt naiwny, by mógł "chwycić" całe rzesze graczy, ale wierzę, że okaże się wystarczający dla wiernej i silnej liczebnie niszy. Rare osadził swoją najnowszą grę na interakcjach z innymi graczami - zarówno z przyjaciółmi, z którymi wychodzimy na morze, jak i przeciwnikami, którzy po drodze do portu zechcą nas ograbić. Jasne, same zadania są proste i powtarzalne, ale scenariusze pisane na morzu bywają bardziej fascynujące, niż jakiekolwiek rozbudowane questy w tradycyjnych grach RPG!

Sea of Thieves - atak na fort

W Sea of Thieves mamy tyle scenariuszy, ile załóg napotykamy podczas rejsów. Prócz kurtuazyjnej wymiany salw z dział na "dzień dobry" możemy się przecież sprzymierzać i wspólnie "rajdować" forty (zdecydowanie największe wyzwanie w grze)! 

Podczas tygodnia od premiery zdołałem w Sea of Thieves łupić, zdradzić, wdać się w bitwę z dwoma statkami na raz, mścić wbijając sztylet w plecy przeciwnikowi tuż przed tym, jak ten zdołał spieniężyć swój skarb, uprowadzić wrogi statek samotnie pozostawiony na kotwicy, a nawet przespać niezauważony jedną noc na kapitańskiej koi obcego Galeonu. Czy to naprawdę mało? 

Sea of Thieves - przygotowanie do salwy

Sama zresztą prostota zadań ma swój cel - statek stojący na kotwicy jest w zasadzie w stałym niebezpieczeństwie. Załodze zależy, by na wyspie uwinąć się tak sprawnie, jak tylko się da. Stąd między innymi mechanika wystrzeliwania z armaty samego siebie. Te elementy naprawdę są skrojone "by design" i nie można zakładać, że twórcy o czymkolwiek tutaj zapomnieli.

Zgadzam się natomiast, że nie jest to jednak gra dla ludzi, szukających ciągłego rozwoju bohatera czy pogoni za przedmiotami dającymi przewagę nad przeciwnikami. Celowym zabiegiem twórców było zaproponowanie jedynie wizualnego rozwoju postaci. Za ciężko uciułane monety, gracz może kupić nowe ciuszki, lunety, instrumenty muzyczne - ale prócz kolorków, przedmioty te nie różnią się ani odrobinę od tych, które dostajemy na start.

Ale czy jest to zabieg chybiony? Według mnie nie. Czy naprawdę jako gracze zapomnieliśmy już jak to jest grać... dla zabawy? Czy bez ciągłej marchewy na kiju przestajemy widzieć sens w tym, by chwycić za pada i razem z kumplami czerpać radochę z growej piaskownicy? Jeżeli faktycznie tak jest - to świadczy to tylko o tym, jak sprytnie omotała nas branża gier wideo najprostszymi, psychologicznymi sztuczkami.

Maciej PiotrowskiSea of Thieves okiem growego dinozaura
Maciej Piotrowski

OK, zgadzam się że pomysł z piaskownicą, w której gracze sami muszą zadbać o zapewnienie sobie rozrywki jest niezły. Takie przywrócenie dawno zapomnianej frajdy. Sam ją odczułem przez te kilka godzin, w czasie których Sea of Thieves sprytnie mnie omotało.

 Nie przeczę też, że możliwości okradania innych graczy jest tu całe tony. Zapewne nawet sami twórcy nie przewidzieli inwencji co poniektórych śmiałków. Chyle czoła przed tymi wirtualnymi korsarzami, którzy wymyślają coraz to nowe, bardziej spektakularne akcje podprowadzania skrzyń prosto z pokładu bez większej wymiany ognia. Sam fakt, że ktoś wpadł na pomysł skrytej kradzieży desek przeciwnikowi podczas walki, uniemożliwiając mu tym samym naprawę statku, to dla mnie prawdziwy taktyczny majstersztyk.

Sea of Thieves - żeglowanie

To jednak wciąż nie zmienia faktu, że Sea of Thieves daje tylko tyle zabawy ile sam potrafisz z niej wyciągnąć, i to przy wykorzystaniu dość skromnego zestawu narzędzi. No bo pomyślmy – ile można pływać i atakować innych tylko po to by kupić sobie ładniejszą łopatę, bardziej odpicowaną harmonię, bajeranckie żagle albo fantastycznie wyglądający galion? 

A co jak zabraknie tych drobnych ciułaczy, leszczyków, którzy chcą tylko popływać po, powiedzmy to głośno raz jeszcze, rewelacyjnie oddanym morzu i poszukać skarbów? A skądś kasa musi przecież płynąć wszak „ okrętowe ulepszacze” mają iście zaporowe ceny. 

Patrząc na to ile tak naprawdę tej grze brakuje zawartości coś czuje, że te kosmiczne stawki miały dać czas twórcom na przygotowanie endgame’u dla najbardziej zapalonych, wirtualnych korsarzy. Mam spore obawy, że pozostali dość szybko odpuszczą sobie dalszą zabawę. Szczególnie, że prędzej czy później będą musieli stawić czoła morskim wiarusom, a przy braku doświadczenia wynik takiego starcia będzie raczej przesądzony.

Sea of Thieves - kosmetyczne zmiany postaci

Sea of Thieves – czy warto?

Sea of Thieves okiem sternika morskiego
Konrad Zabłocki

No niestety, naprawdę ciężko jest zaprzeczyć temu, że Sea of Thieves w obecnym kształcie faktycznie wydaje się być... pustawe. Jeżeli twórcy zechcieli oprzeć rozwój na aspektach kosmetycznych... dlaczego u licha ciężkiego mamy możliwość zakupu zaledwie kilku zestawów żagli, malowania kadłuba i figury galionowej?! 

W dodatku połowa z nich bramkowana jest osiągnięciem absurdalnie wysokiego poziomu i jednej z frakcji. Mamy więc niemal zerowe możliwości personalizacji swojego statku. W grze O PŁYWANIU STATKAMI PO MORZU, to się w głowie nie mieści. 

Gdzie jest, pytam się, możliwość odpicowania kajuty kapitańskiej "po swojemu"?! Gdzie są obite kością słoniową koła sterowe? Gdzie są armaty, których sam wygląd mógłby wzbudzać przerażanie? Gdzie, do czorta, możliwości doboru kolorków elementów takielunku? Dlaczego wnętrza absolutnie wszystkich statków na serwerze są identyczne? Nie potrafię tego zrozumieć i byłbym nawet w stanie wylać na tę grę całkiem zasłużone wiadro pomyj, gdyby nie... eh, pływanie.

Sea of Thieves - fenomenalne odwzorowanie wody

Moment, w którym galeon sunie pod pełnymi żaglami podczas zachodu słońca jest niezapomniany. Gdy załoga robi swoje - sternik pilnuje kursu wyznaczonego przez załoganta, który pod pokładem ślęczy przy stoliku nawigacyjnym. Gdy szotmistrz czujnym okiem pilnuje pracy foka, grota i bezana. Gdy oko wdrapuje się na grotmaszt, by wypatrywać zatopionych statków, których bukszpryt z morskiej toni wychyla się ku niebu. 

A kiedy podczas bitki brakuje rąk do pracy, gdy skończywszy refowanie, kolega pędzi pod pokład z wiaderkiem, by wylać sączącą się przez zmęczone sztormem wręgi słoną wodę, a sam kapitan blokując wcześniej ster, chwyta się za armaty... to jest absolutna poezja, w której każdy, kto miał okazję zmierzyć się z morzem w rzeczywistości, zakocha się bez pamięci.

Dla takich momentów, Sea of Thieves sprawdzić zwyczajnie trzeba. Być może nie spodoba się na tyle, by przy grze zostać na dłużej... ale jeden miesiąc z usługą Game Pass, w której gra zawitała w dniu premiery? To więcej, niż dobry układ.

Maciej PiotrowskiSea of Thieves okiem growego dinozaura
Maciej Piotrowski

Oj ciężko mi odpowiedzieć na pytanie czy warto w tej chwili łakomie rzucać się na Sea of Thieves. Początkowo gra zachwyca – nie da się  temu zaprzeczyć. Żeglowanie jest absolutnie fenomenalne. Do tego jeszcze charakterystyczna, nieco komiksowa oprawa wizualna potrafi zrobić piorunujące wrażenie, szczególnie z włączonymi efektami HDR. W tym przypadku różnica pomiędzy SDR a HDR jest naprawdę KOLOSALNA. 

Ale gdy już przestaniemy chłonąć oczami wspaniałe widoczki i zaczniemy „zwyczajną” rozgrywkę cała magia w kilka godzin wyparowuje przez niekończące powtarzanie się tego samego schematu – odbierz mapę, płyn na wyspę, znajdź skarb, złap kurczaki bądź pokonaj szkielety legendarnych piratów, po czym wróć do najbliżej pirackiej miejscówki by sprzedać łup. W takim przypadku faktycznie ciśnienie podnosi jedynie spotkanie z innym okrętem. No ewentualnie jeszcze znalezienie zadania w butelce.

Sea of Thieves - szukanie skarbów

Oczywiście, znajdą się i tacy, dla których obecna zawartość Sea of Thieves jest w zupełności wystarczająca. Pal licho te wszystkie kosmetyczne przedmioty, dla nich liczy się czysta frajda ze wspólnej zabawy w zgranej paczce znajomych. Mnie jednak osobiście strasznie irytuje brak jakiejkolwiek progresji – czy naprawdę nie można było dać graczom możliwości zakupu choćby lepszej łopaty, która zamiast na 6 wykopuje skrzynki na 3 machnięcia? 

Ale choć tak narzekam i narzekam, nie mogę całkowicie skreślić Sea of Thieves. Owszem, wygląda jakby brakowało jej sporej części zawartości, ale przecież na tym nie koniec. Przy takiej ilości graczy nasze głosy żądające ulepszeń muszą zostać usłyszane i tylko czekać na pierwsze, widoczne zmiany.

Dlatego zgadzam się z Konradem, Xbox Game Pass to doskonałe wyjście. Ba, wrzucenie Sea of Thieves do tego programu z miejsca daje grze druga szansę, bo każdy powracający gracz będzie mógł sam sprawdzić czy coś się w niej zmieniło. Potencjał jest tu bowiem ogromny. 

Sea of Thieves - statek na kotwicy

Ocena końcowa Sea of Thieves:

  • absolutnie fantastycznie odwzorowane morze
  • rewelacyjna mechanika żeglowania statkiem
  • unikalna, a jednocześnie wyjątkowo czarowna, humorystyczna stylistyka
  • powodujące opad szczęki wykorzystanie efektów HDR
  • bitwy morskie i niesamowite możliwości wpływu graczy na ich przebieg
  • spora frajda ze wspólnej zabawy ze znajomymi
  • ciekawe zagadki przestrzenne polegające na poszukiwaniu skarbów...
     
  • ...które, niestety, szybko mogą się znudzić, podobnie jak dwa pozostałe typy misji
  • brak jakiejkolwiek progresji
  • mało przedmiotów do kupienia
  • rozczarowujący Kraken
  • na pewnym poziomie reputacji frakcji gra robi się zbyt trudna dla pojedynczego gracza
     
  • Grafika:
     bardzo dobry
  • Dźwięk:
     dobry
  • Grywalność:
     dostateczny plus

Ocena ogólna:

74% 3,7/5

Egzemplarz recenzencki gry Sea of Thieves otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Microsoft

Odsłon: 12626 Skomentuj artykuł
Komentarze

31

Udostępnij
  1. Adrian Waleczny
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-01 12:16

    Ja to bym chciał rozbudowaną grę RPG w pirackich klimatach, ale ze zwykłą grafiką, nie komiksową, z charyzmatycznym bohaterem, dobrą fabułą, ciekawymi zadaniami, zapamiętywalnymi NPC, rozwojem naszego pirata. Coś jak Wiesiek 3, tyle że w pirackich klimatach. Oj, chciałbym taką grę.

    Skomentuj

    1. Tomasz Słowik
      Oceń komentarz:

      -1    

      Opublikowano: 2018-04-01 18:30

      Age of Pirates od Akella. Niestety, gra była straszna technicznie, no i fabuła nie pozwalała.

      Tylko nie polecam polskiej wersji, bo nie przyjmuje międzynarodowych patchy.

      Skomentuj

      1. Adrian Waleczny
        Oceń komentarz:

        -1    

        Opublikowano: 2018-04-02 11:42

        Grałem w to chwilkę, ale poziom ogólny delikatnie mówiąc, nie za bardzo. Jedyne, co było fajne w tej grze, to okładka z ta rudą lisicą :)

        Skomentuj

  2. TheDariusz
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-01 12:56

    Podzielam zdanie recenzentów ocean robi wrażenie i pierwsze minuty gry robią efekt wow. Jednak im dalej tym gorzej. Gra bardzo szybko robi się monotonna, ciężko też znaleźć graczy. Gra nie warta swojej obecnej ceny przy aktualnej zawartości.
    Można powiedzieć że Rare powtarza błędy twórców Elite Dangerous które posiadam. Gra robi dobre wrażenie na początku, a potem odkrywasz że jest pusta i nie warta zachodu.

    Skomentuj

    1. Sharimsejn
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2018-04-01 15:35

      Akurat Elite Dangerous to nie jest taka zła gra. Ludzie trochę narzekają bo ich tempo wprowadzania konetantu pozostawia dużo do życzenia. Poza tym jest jakaś historia, wielki świat, w którym znajdziemy dużo ciekawych miejsc i rzeczy. Jednakże trzeba lubić bardzo mocno takie klimaty, a i to może nie wystarczyć. Początki są trudne i jest to jeden wielki grind. Z dwa tygodnie latałem tylko między systemami UPSILON AQUARII LTT 9360 żeby mieć kasę na statki, a raczej na jeden bo w grze PvP jeden z najlepszych statków kosztuje z 1,5 miliarda nawet. Poza kasą jest wbijanie reputacji, które jest KONIECZNE i może trwać z miesiąc i również polega na lataniu tylko od A do B i z powrotem. Reasumując grało by się fajnie gdyby nie tyle grindu. Dlatego też przestałem grać w WoWa i czekam do przyszłego dodatku. Co do Sea of Thieves to słyszałem pełno hype'u,a potem zaczęły właśnie wypływać informacje o braku kontentu i nudzie. Szkoda bo też czekałem na jakąś piracką gierkę. Ciekawy jestem czy twórcy się zrehabilitują czy okaże się, że ludzie popłacili 60 dolców za gniota.

      Skomentuj Historia edycji

      1. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2018-04-01 18:33

        W Elite jest coś magicznego czego nie potrafię wytłumaczyć i nie spotkałem w żadnej innej grze. Ale też trzeba naprawdę lubić kosmos i warto mieć joystick, żeby faktycznie poczuć się jak za sterami swojego cacka. Grind jest problemem, ale też kupując Anacondę cieszyłem się dzięki niemu jak dziecko.

        Skomentuj

        1. Sharimsejn
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2018-04-01 21:40

          Anaconda fajna. Uniwersalna wręcz i prawie do wszystkiego. Nią właśnie zarabiałem na ekonomicznym transporcie ;p Chciałem dojść do Imperial Cuttera ale wygrało ze mną właśnie znużenie wbijania rangi dla Imperium. Ludzie mnie uprzedzali, że mogę sobie obrzydzić grę w ten sposób ale nie lubię ślęczeć na jakimś złomie długi czas. Tym bardziej, że chciałem pograć PvP, a tam już trzeba mieć naprawdę TOP statek z pełnym wyposażeniem.

          Skomentuj

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-02 09:36

            W najnowszym patchu coś sknocili i rangi wbija się błyskawicznie ;-)

            Skomentuj

  3. taki jeden
    Oceń komentarz:

    -6    

    Opublikowano: 2018-04-01 15:10

    Za tą cenę to musi być arcydzieło, inaczej być nie może.

    Skomentuj

  4. Tomasz Słowik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-01 18:35

    Warto wspomnieć o jeszcze jednym minusie czyli konieczności korzystania z najbardziej niedopracowanego i irytującego sklepu z aplikacjami na PC... Który bez aktualnego Windowsa, włączonej zapory i innych pierdół po prostu nie działa. Nie chcą moich pieniędzy, to je sobie chętnie zatrzymam (to akurat w przypadku Forzy).

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      -10    

      Opublikowano: 2018-04-01 23:57

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      najbardziej irytujący? no raczej to to minusem nie jest. Mnie jakos nie irytuje, duzo bardziej irytuje mnie uplay itp.

      Skomentuj

      1. Tomasz Słowik
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2018-04-02 09:38

        Wiesz jaka jest różnica między uplay a Windows Store? Ten pierwszy po prostu działa. Nawet w CD Action (recenzja Age of Empires) cały akapit był poświęcony beznadziejności tej usługi.

        Skomentuj

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          -10    

          Opublikowano: 2018-04-02 22:21

          Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

          taczej interesuje mnie jaki Ty masz problem bo ja juz troche kupiłem i niczego nie zauwazylem.
          Nie interesuje mnie tez co tam zauwazyla osoba w cd action kiedys tam tylko w czym jest problem teraz?

          Ja mialem sporo problemów z uplay w przeszłosci.

          Skomentuj

          1. Tomasz Słowik
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2018-04-03 20:33

            Wyłączoną zaporę Windows, która poskutkowała ściąganiem 12 GB dema Forzy na darmo, gdyż sklep zamiast zachować pobrane pliki do czasu rozwiązania tejemniczego problemu wyrażonego jakimś tam kodem, to prostu pokazał ciąg cyferek i radośnie skasował dane. Nie zostawiając żadnego pola do manewru użytkownikowi. Na tym samym komputerze bez problemu działają Steam, Origin, Uplay oraz GOG, więc o czymś to świadczy. Na szczęście czasy dobrych gier od MS skończyły się na epoce X360, więc nie ma żalu.

            Ty jakbyś mógł, to byś wziął ślub z tym systemem, więc to Twoja opinia jest tutaj absolutnie pozbawiona jakiejkolwiek wartości.

            Skomentuj

  5. Adrian Waleczny
    Oceń komentarz:

    -12    

    Opublikowano: 2018-04-01 18:39

    Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

    Tą cenę, czyli jaką, obecnie chyba standardową, albo prawie.

    Skomentuj

  6. piotreeeek
    Oceń komentarz:

    12    

    Opublikowano: 2018-04-01 22:47

    Czyli co, najlepszy HDR w grach.

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      -10    

      Opublikowano: 2018-04-02 22:23

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      zapewne

      "When I record screenshots, my X automatically saves the image in both jpeg (SDR) and jxr (HDR) formats. Almost without exception, the SDR shots are more interesting. Ironically, colors pop more in SDR. The native HDR versions are more nuanced and clear, but bland by comparison. You can see what I mean in the 4K clips I took during the beta. It's a beautiful game regardless, but in HDR colors are muted."

      :D :D

      Skomentuj

      1. volverine5000
        Oceń komentarz:

        9    

        Opublikowano: 2018-04-03 09:15

        Prawdziwe 4 k i hdr tylko na pc.

        Skomentuj

    2. kitamo
      Oceń komentarz:

      -10    

      Opublikowano: 2018-04-02 22:49

      Pokaż komentarz zakopany przez użytkowników

      Odpaliłem na TV i w sumie to roznice widac w jasnych i ciemnych miejscach ale ze wzgledu glownie na samą grafikę w tej grze ktora w sumie jest prosta i cartoonowa.

      Ale z tego co widze to nawet chlopaki z DF mowią o tym ze jest problem z HDR mimo że moze wyglądac zaje..... w tej grze.

      Na PC nie ma HDR działającego prawidłowo mimo że są juz monitory HDR. szkoda.

      Skomentuj

  7. volverine5000
    Oceń komentarz:

    8    

    Opublikowano: 2018-04-02 08:16

    Najlepsze gry tylko na Pc! Reszta się nie liczy.

    Skomentuj

    1. kitamo
      Oceń komentarz:

      -8    

      Opublikowano: 2018-04-02 22:26

      ty w kadym artykule musisz wklejac ten sam komentarz?
      doskonale rozumiem ze to jedno z wielu multikont ale to po prostu nudne i nikogo nie rusza.

      Skomentuj

      1. bizum
        Oceń komentarz:

        11    

        Opublikowano: 2018-04-03 08:49

        najwyraźniej ciebie rusza

        Skomentuj

      2. Zapinator
        Oceń komentarz:

        11    

        Opublikowano: 2018-04-03 10:15

        Bardzo proszę kitamo żebyś się za mnie nie wypowiadał tekstem "nikogo nie rusza" nie jesteś tutaj panem i władcą.Mnie na przykład bawi że pojawił się w końcu ktoś kto jest fanbojem peceta bo kilku fanbojów konsol już tu mamy.Nie wypominaj chłopakowi że sobie pisze tu i tu czy tam.Prawdą jest to że to ciebie pełno w każdym temacie więc bardzo proszę nie wymandrzaj się i nie udawaj profesorka i co najważniejsze nie wypowiadaj się za mnie.

        Skomentuj Historia edycji

        1. kitamo
          Oceń komentarz:

          -4    

          Opublikowano: 2018-04-03 10:49

          aha czyli wiadomo czyje multikonto :D

          Skomentuj

          1. Chong-li
            Oceń komentarz:

            12    

            Opublikowano: 2018-04-03 11:55

            Kitamo ja też jestem multikontem?Czy może jak napiszę coś co nie jest po twojej myśli to się nim stane? wiesz co bo tak czytam cie ostatnio i widzę że jak ktoś coś napiszę dobrego o PC to zaraz go wyzywasz ze jest multikontem,Zapinator na pewno nie jest multi kontem nie raz prowadziłem z nim konwersacje na forum i w komentarzach i uważam że już grubo przesadzasz.

            Ja tutaj nikogo nie bronie ale nie znoszę takiego zachowania jak teraz twoje.

            Skomentuj Historia edycji

          2. Zapinator
            Oceń komentarz:

            13    

            Opublikowano: 2018-04-03 15:00

            kitamo jedynym multikontem to jesteś ty od trolluj sie od mojej osoby, co nie spodobało się co napisałem tak i teraz będziesz mnie mięsem obrzucał wyzywając od multikont.Masz totalnie sprany beret gościu tyle ci powiem skoro nie potrafisz przyjąć na klatę światopoglądu innych osób a jak coś się nie podoba robić mu wrzuty.

            Skomentuj Historia edycji

          3. LwieSerce
            Oceń komentarz:

            12    

            Opublikowano: 2018-04-03 15:30

            Chong-li to wy jeszcze czytacie co ten koleś pisze ja omijam każdy jego komentarz co oszczędza mi czytania głupot :)
            Nie ma co się spinać po po prostu go nie czytać haha ale mi się zrymowało.

            Skomentuj

          4. kitamo
            Oceń komentarz:

            -8    

            Opublikowano: 2018-04-03 16:37

            @chong-li yhym, czyli zupelnie jest w porządku ze ktoś próbuje jawnie trolowac i uważasz ze nie jest to godne tego by wyrazić swoją opinie ze jest to słabe.
            I nie mowie o jakims zapinatorze którego nawet nie czytuje tylko o tym nowym wybryku który kilka tych samych komentarzy musi dac pod jednym tematem.

            Skomentuj Historia edycji

  8. kitamo
    Oceń komentarz:

    -4    

    Opublikowano: 2018-04-02 22:29

    Swietna gra jesli chodzi o samą frajdę z żeglowania. Ładna grafika, swietnie wygladający ocean, fajne udzwiękowienie ale tak mizerny content po prostu powoduje że nie ma w niej co robic.
    Grałe mmoze z 3h i w sumie po tym czasie jakbym widział i znał już wszystko.

    Miałem kupić ale odpuszczę na chwilę obecną.

    Skomentuj

  9. volverine5000
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2018-04-03 09:14

    Gra swietna oczywiście tylko na Pc,Sony Pegasuss 4 się nie nadaje do grania.

    Skomentuj

    1. Maciej Piotrowski
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2018-04-05 14:09

      Ale wiesz, że Sea of Thieves ukazała się tylko na Xbox One i PC, tak?:)

      Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!