|

Telewizor HD - poradnik jak wybrać

Częstotliwość odświeżania (Hz)

Nasze rekomendacje

LCD: 100 Hz do telewizji SD, 120 Hz lub więcej do filmów Blu-ray 1080p, 240 Hz lub więcej do treści 3D

Plazmy: dowolny model sprawdzi się dobrze

Coraz więcej osób zwraca uwagę na częstotliwość odświeżania - ta wyrażana jest w hercach (Hz). Czy powinieneś wybrać telewizor z odświeżaniem 100, 120, 240 lub nawet 600 Hz? Teoretycznie większa ilość herców oznacza więcej klatek obrazu wyświetlanych w ciągu sekundy, a to z kolei przenosi się na płynność ruchu i redukcję tak zwanego efektu ducha (smużenia) w dynamicznych scenach. Pytanie jednak, czy w typowych sytuacjach, gdy oglądamy ulubiony film z dekodera cyfrowego, odtwarzacza DVD, czy nawet Blu-ray, będziemy odczuwać wyraźną różnicę w jakości i komforcie?

 

Częstotliwość odświeżania odnosi się do tego, jak często aktualizowane są obrazy wyświetlane na ekranie. Telewizory LCD zwykle oferowały częstotliwość odświeżania na poziomie 60 Hz, czyli aktualizowały obraz 60 razy na sekundę. Jako że była to relatywnie niska wartość, zdarzało się, że ekrany tego rodzaju oferowały nieco zamazany obraz podczas scen z szybkim ruchem, takich jak programy sportowe. Aby rozwiązać ten problem, nowoczesne telewizory LCD mogą zaoferować o wiele większe wartości niż 60 Hz -  120, 240, 480, czy nawet 600 Hz - poprzez umieszczanie dodatkowych klatek wideo lub klatek czarnych. Skutkuje to tym, że upływa mniej czasu pomiędzy klatkami, więc ruch wydaje się płynny.

Firmy LG i Toshiba mają też inne podejście, polegające na połączeniu odświeżania 120 Hz ze skanowaniem lub migotaniem, co pozwala osiągnąć "efekt 240 Hz". Producenci różnie nazywają swoje technologie, np. Sony ma Motionflow.



Całe zamieszanie wokół odświeżania wzięło się stąd, że starsze telewizory LCD miały reputację paneli, które zamazują obraz w dynamicznych scenach i wypadają na tym tle gorzej od telewizorów plazmowych. W praktyce jednak trudno dostrzec różnicę w obrazie nawet pomiędzy odświeżaniem 60 a 120 Hz, a co dopiero 240 vs 120 Hz, czy - to już prawdziwy kosmos - 600 Hz.



Podczas oglądania telewizji SD lub HD różnice są praktycznie niewidoczne. W Europie większość standardów opiera się na 50-hercowym odświeżaniu, ale materiały nadawane przez poszczególne stacje cechują się zazwyczaj 25 lub 30 klatkami na sekundę, więc przy odświeżaniu 60 Hz telewizor i tak będzie wyświetlał dwa razy każdą klatkę. Przy 120 Hz telewizor będzie prezentował każdy obraz czterokrotnie, a przy 240 Hz aż ośmiokrotnie, nie mówiąc już o nieco abstrakcyjnych technologiach 600 Hz.

120 Hz polecane dla LCD i filmów Blu-ray

 

Oglądając filmy Blu-ray w jakości 1080p, które skompresowane są dużo słabiej (lepsza jakość, mniej "artefaktów" cyfrowych) różnica między 60 a 120 Hz staje się bardziej oczywista. Wszelkie kształty i linie są bardziej ostre oraz szczegółowe, więc ich szybki ruch na jednolitym tle przy 60 Hz może zostawić za sobą nieprzyjemne rozmycia. W tej sytuacji odświeżanie 120 jest zalecane.

Jeszcze większe wymagania stawia obraz 3D, który w większości przypadków oglądamy przez specjalne okulary. Wtedy odświeżanie wynoszące nawet kilkaset razy na sekundę jest korzystne i zalecane.

Jeśli zaś chodzi o telewizory plazmowe, rozmycia nie są problemem dla tych telewizorów i nie występują, ponieważ urządzenia te wykorzystują inne metody do tworzenia obrazu.

Dodatkowa wiedza dla entuzjastów

 

Większość nowoczesnych telewizorów potrafi za pomocą specjalnych algorytmów samodzielnie wstawić dodatkowe klatki do wyświetlanej animacji. Technologia MEMC (Motion Estimation, Motion Compensation) interpoluje kilka dodatkowych klatek (zazwyczaj 1-3) i wstawia je pomiędzy dwie rzeczywiste, zwiększając dzięki temu płynność obrazu. Takiej techniki używa np. Sony i Samsung.

Niektóre telewizory najzwyczajniej oszukują oko widza, powtarzając tą samą klatkę nawet 10 razy, lub wyświetlając ją z kilkoma prostymi zmianami, na przykład ściemniając stopniowo obraz. Mogą nawet dołożyć całkowicie czarną klatkę. Bywa jednak, że część klatek w normalnej transmisji telewizyjnej jest rozmyta, co oznacza, że wielokrotne powtórzenie tej samej klatki będzie w rzeczywistości nadmiernie podkreślać to rozmycie, więc parametrem, na który warto zwrócić szczególną uwagę jest ilość niepowtarzalnych klatek, jakie jest w stanie wyświetlić telewizor w ciągu sekundy.

Jeszcze inną metodą jest „scanning backlight”, które wykorzystuje sprytny trik w postaci aktywnego, bardzo szybko migającego podświetlenia (nawet kilkaset razy na sekundę). Daje to efekt w postaci ograniczonego rozmywania dynamicznych ujęć oraz zwiększenia kontrastu. Ta technologia może współdziałać z MEMC, a wykorzystują ją np. LG i Toshiba.


Technologia Motionflow firmy Sony

Dużo mniejszą uwagę powinniśmy przywiązywać do takich funkcji jak redukcja szumu cyfrowego czy redukcja rozmyć, gdyż w wielu przypadkach potrafią one ograniczyć ilość wyświetlanych detali, obniżając tym samym jakość.


 

92 komentarzy