Koronawirus stał się clickbaitem. Cyberprzestępcy wykorzystują nasz strach
Koronawirus stał się clickbaitem. Cyberprzestępcy wykorzystują nasz strach
Ważne wydarzenia, zwłaszcza te budzące wiele emocji, często są wykorzystywane przez różnych oszustów. Nie inaczej jest w przypadku koronawirusa i błyskawicznego rozprzestrzeniania się informacji. Niekoniecznie tych prawdziwych.
Poczucie strachu i niepewności prowadzi do zjawisk destrukcyjnych. W sieci zapanował totalny chaos informacyjny, a fake newsów i teorii spiskowych na temat koronawirusa ciągle przybywa.
Duża część z nas stosuje się do zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia i dla bezpieczeństwa siedzi w domach. Przeglądamy internet, szukamy bieżących informacji o sytuacji w kraju i na świecie. Niestety nasze emocje wykorzystują cyberprzestępcy.
DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Wzrost ataków w sieci
Firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem zauważyły wzrost ukierunkowanych ataków hakerskich. Za rozsyłanie złośliwego oprogramowania (najczęściej trojana do przejmowania pełnej kontroli nad komputerem ofiary i wykradania danych) mają odpowiadać hakerzy w Chinach, Korei Północnej i Rosji. Ataki wykorzystały koronawirusa jako przynętę, aby zarazić urządzenia niczego nie podejrzewających osób. Celami są komputery w USA, Europie i Iranie – to najbardziej dotknięte epidemią obszary. Pojawił się również przypadek ataku na pocztę e-mail, mający na celu wyłudzenie pieniędzy od firm.
Naukowcy odkryli mnóstwo kampanii dezinformacyjnych, a niektóre podszywają się pod organizacje cieszące się zaufaniem społecznym, takie jak Światowa Organizacja Zdrowia.
Bezmyślnie klikamy w każdy link
Oszuści nie próżnują, a obecne wydarzenia są dla nich swego rodzaju żniwami. Ludzie panicznie szukając informacji o koronawirusie mniej zwracają uwagę na bezpieczeństwo w sieci.
Obserwując posty udostępniane przez moich znajomych na Facebooku, widzę jak łatwo nakłonić kogoś do kliknięcia w „ najnowszą sensacyjną wiadomość” dotyczącą aktualnej sytuacji związanej z koronawirusem. Wiele osób udostępnia nawet wiadomości z serwisów, które niedawno powstały i mają bardzo małą zawartość. Źródłem informacji często są również zdjęcia czy grafiki z treścią, która sieje coraz większą panikę zamiast podstawowej wiedzy. Mam wrażenie, że zbyt wiele osób woli szukać spisków, obwiniać służbę zdrowia i polityków, zamiast przestrzegać podstawowych zasad higieny i kwarantanny domowej.
Poczucie zagrożenia podsycają i wykorzystują cyberprzestępcy, którym zależy na kliknięciu w podstawiony link. Jak grzyby po deszczu wyrastają nowe „serwisy informacyjne”, których rzetelność można podać w bardzo dużą wątpliwość.
Sprawdzone informacje na temat koronawirusa – gdzie szukać?
Najbardziej wiarygodne informacje publikuje Światowa Organizacja Zdrowia oraz oficjalne strony rządowe. Kiedy nie możecie wytrzymać bez czytania najnowszych wiadomości, wybierajcie znane i sprawdzone serwisy informacyjne. Jeżeli macie wątpliwości odnośnie nieznanej strony, warto najpierw wpisać ją w wyszukiwarkę i zerknąć na opinie. I zawsze należy pamiętać, aby nie klikać bez zastanowienia w linki nieznanego pochodzenia.
Pisaliśmy już o tym, że warto dezynfekować smartfony i jakie gadżety mogą pomóc w trudnych sytuacjach. Przede wszystkim trzeba uzbroić się w cierpliwość i spokojnie czekać na rozwój sytuacji. Dbać o starszych i zorganizować dzieciom jakieś zajęcie. Starać się jak najmniej wychodzić i spędzić czas w domach, z rodziną. Osobiście mam całą stertę książek czekających na przeczytanie, więc na pewno nadrobię zaległości.
I pamiętajcie, bez paniki. Papier toaletowy w marketach jest i ciągle go uzupełniają :)