Tak wygląda We. The Revolution - intrygująca produkcja „made in Poland”
Nietypowy styl graficzny dobrze łączy się z założeniami rozgrywki, które również nie są sztampowe. W We. the Revolution wcielamy się bowiem w sędziego Trybunału Rewolucyjnego w XVIII-wiecznej Francji i musimy zmierzyć się ze wszystkimi tego konsekwencjami.