Boeing kończy próby 737 MAX 7 i MAX 10. Teraz decyzja FAA

Boeing poinformował o zamknięciu programu lotów testowych potrzebnych do certyfikacji modeli 737 MAX 7 i 737 MAX 10. Przed pierwszymi dostawami pozostaje jeszcze część formalności, a kluczowa będzie ocena Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) i jej zgoda na dopuszczenie maszyn do eksploatacji.
Boeing 737 Max 10 Boeing 737 Max 10
Źródło zdjęć: © Licencjodawca | Kevin Burkholder
Radosław Kosarzycki

Zakończenie lotów próbnych Boeing potwierdził w raporcie za drugi kwartał 2026 r. Producent przekazał, że finałowa faza testów przypadła na lipiec. Cały proces odbywał się pod nadzorem FAA, a po wykonaniu ostatnich lotów rozpoczęto szczegółową weryfikację materiału zebranego podczas prób.

Wersje 737 MAX 7 i 737 MAX 10 to jedyne odmiany popularnej rodziny wąskokadłubowych odrzutowców, które wciąż czekały na końcowe zatwierdzenie do użytku operacyjnego. Linie lotnicze zainteresowane tymi samolotami od dłuższego czasu obserwowały postępy, bo opóźnienia w certyfikacji wpływały na harmonogramy wymiany i rozbudowy flot. Boeing zakłada, że formalne domknięcie certyfikacji nastąpi w najbliższych miesiącach, a start dostaw — w kolejnym roku, o ile procedury przebiegną zgodnie z planem.

Zamknięcie lotów testowych kończy jeden z kluczowych etapów, który przez długi czas był obciążony problemami natury formalnej. Boeing przygotował obszerną dokumentację wymaganą przez FAA, jednak decyzja regulatora wymaga jeszcze sprawdzenia pełnego zestawu danych — dotyczących m.in. osiągów, działania systemów pokładowych oraz zgodności konstrukcji z wymaganiami bezpieczeństwa.


WIDEO
Czy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem


Oba samoloty są kierowane do różnych potrzeb przewoźników. 737 MAX 7 ma mniejszą pojemność i jest planowany jako następca 737-700, co ma odpowiadać liniom obsługującym krótsze trasy. Z kolei 737 MAX 10 celuje w segment większego ruchu pasażerskiego, przy jednoczesnym utrzymaniu kompatybilności z już używaną flotą samolotów 737.

Po katastrofach wcześniejszych wersji 737 MAX oraz długotrwałym uziemieniu tej rodziny FAA znacząco podniosła poziom wymagań wobec procesu certyfikacji Boeinga. Obecnie producenci muszą przechodzić szerszy zakres prób i bardzo szczegółowo dokumentować rozwiązania zastosowane w nowych konstrukcjach. Według doniesień medialnych te zmiany przełożyły się na wydłużenie harmonogramów wprowadzania kolejnych wariantów.

Równolegle Boeing informował o programach szerokokadłubowych, w tym o 777X, który otrzymał od FAA zgodę na kontynuowanie testów certyfikacyjnych. W drugim kwartale uruchomiono też kolejną linię produkcyjną dla 737, a tempo wytwarzania ma rosnąć stopniowo. Jeśli firma dotrzyma zakładanych terminów, rok 2027 ma przynieść rozpoczęcie dostaw 737 MAX 7 i 737 MAX 10 oraz domknięcie certyfikacji wszystkich wariantów tej rodziny.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!