CosmoCube poleci na orbitę Księżyca. Ma odsłonić "ciemne wieki"

Satelita CosmoCube wielkości podręcznej walizki, przygotowany przez zespół kierowany przez Uniwersytet Cambridge, ma trafić na orbitę Księżyca. Jego zadaniem będzie wychwycenie bardzo słabych sygnałów radiowych z czasów sprzed narodzin pierwszych gwiazd, co może pomóc wyjaśnić jedną z najsłabiej poznanych epok kosmosu.
Cosmocube - wizualizacjaCosmocube - wizualizacja
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

CosmoCube to mała konstrukcja, ale z ambicją sięgającą początków wszechświata. Naukowcy chcą, by urządzenie zarejestrowało subtelne ślady radiowe liczące ponad 13 mld lat. Takie dane mają przybliżyć odpowiedź na pytanie, w jaki sposób przestrzeń kosmiczna przeszła od etapu niemal pozbawionego gwiazd i galaktyk do obecnej, złożonej struktury pełnej obiektów.

Rdzeniem badań ma być tzw. 21-centymetrowa linia emisji wodoru — sygnał pochodzący z okresu pomiędzy poświatą Wielkiego Wybuchu a powstaniem pierwszych gwiazd. To właśnie ta faza rozwoju wszechświata pozostaje dotąd poza zasięgiem bezpośrednich obserwacji. Problemem dla radioteleskopów na Ziemi są zarówno warunki atmosferyczne, jak i powszechne zakłócenia radiowe, które skutecznie utrudniają odbiór tak delikatnych sygnałów.

Satelita ma krążyć wokół Księżyca i podczas każdego około dwugodzinnego okrążenia spędzać mniej więcej 40 minut po stronie niewidocznej z Ziemi. W tym czasie naturalna osłona Księżyca ma odciąć go od szumu elektromagnetycznego generowanego przez ziemską cywilizację, co stworzy warunki do wyjątkowo czułych pomiarów. Misję zaplanowano na około dwa lata, a jej efektem ma być blisko 1000 godzin obserwacji "cichego" tła radiowego.


WIDEO
Nagrał zaćmienie Słońca. Niesamowity widok z balkonu w Warszawie


W ramach przedsięwzięcia powstaje ultralekki radiometr oparty o nowoczesne rozwiązania analogowo-cyfrowe. Całość ma zostać zintegrowana z platformą SSTL-21 rozwijaną przez brytyjską firmę Surrey Space Technology Limited. Wcześniej wykorzystywano już laboratoryjne prototypy, a zespoły z University of Portsmouth oraz STFC RAL Space współtworzą konstrukcję i przygotowują instrumenty do pracy w warunkach kosmicznych. W projekt zaangażowano również partnerów z państw Unii Europejskiej.

Jednym z najważniejszych celów misji CosmoCube jest dokładniejsze zrozumienie, jaką rolę w tworzeniu się pierwszych galaktyk odegrała ciemna materia. Profesor Eloy de Lera Acedo wskazuje, że obserwacje sygnału wodoru z czasu sprzed zapłonu pierwszych gwiazd mogą pomóc ustalić, w jaki sposób ciemna materia wspierała powstawanie pierwszych kosmicznych struktur i jak przełożyło się to na obecny kształt wszechświata.

CosmoCube ma być finansowany ze środków brytyjskiej Agencji Kosmicznej, przy wsparciu naukowym krajowych i europejskich konsorcjów. Zakładany koszt projektu nie powinien przekroczyć 50 mln euro. Zespół liczy, że start misji uda się zrealizować w ciągu pięciu lat, a uzyskane wyniki mogą okazać się istotne zarówno dla brytyjskich badań kosmicznych, jak i dla nauki próbującej odtworzyć najwcześniejsze etapy historii wszechświata.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE