Jak donosi Bloomberg, największe cięcia dotknęły zespół Vision Pro, w przypadku którego zlikwidowano około 100 stanowisk. Firma miała niemal całkowicie zlikwidować komórkę odpowiedzialną za gry na gogle oraz mocno ograniczyć dział tworzący wideo immersyjne.
Format przestrzenny - mimo że od początku był wizytówką gogli - miał się okazać ogromnym obciążeniem finansowym. Przygotowanie pojedynczego odcinka wideo 3D potrafiło pochłonąć kilka milionów dolarów i wymagało zaangażowania wieloosobowych ekip. Przy wąskiej bazie użytkowników - ograniczonej zaporową ceną i gabarytami urządzenia - taki wydatek przestał mieć uzasadnienie biznesowe. Apple planuje tworzyć mniej własnych materiałów tego typu i oprzeć się w większym stopniu na zewnętrznych twórcach. Z kolei gry mają nie cieszyć się wystarczająco dużą popularnością wśród użytkowników, by wciąż utrzymywać zespół odpowiedzialny za ich rozwój.
WIDEO
Sam projekt gogli oraz system visionOS nie są porzucane, ale Apple ma dostosować swoją strategię biznesową do sposobu, w jaki użytkownicy faktycznie z nich korzystają.
Druga setka zwolnień dotknęła działy inżynierii oprogramowania, w tym zespół Intelligent Systems Experience pracujący nad rozwiązaniami sztucznej inteligencji. Restrukturyzacja ma bezpośredni związek z nadchodzącą, odświeżoną wersją asystenta głosowego - Siri AI.
Przejście na nową architekturę techniczną opartą na AI wymaga innego zestawu umiejętności inżynierskich. Z tego powodu Apple likwiduje część dotychczasowych stanowisk, przenosi budżety i otwiera rekrutacje na nowe role dopasowane do aktualnych potrzeb.
W oficjalnym oświadczeniu Apple potwierdził zmiany strukturalne, deklarując wsparcie dla zwalnianych pracowników oraz możliwość ubiegania się przez nich o inne stanowiska wewnątrz organizacji.