Misja Chang’e 7 przesunięta na 2027 r. Chiny wstrzymują start

Chińska wyprawa księżycowa Chang’e 7, szykowana do startu w niedzielę, została w ostatniej chwili odłożona aż na 2027 r. Chińska agencja kosmiczna nie wyjaśniła przyczyn decyzji, publikując jedynie krótki komunikat o zmianie planów.
Biegun KsiężycaBiegun Księżyca
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

W niedzielę zespół odpowiedzialny za chiński program kosmiczny przekazał zwięzłe stanowisko dotyczące przygotowywanej misji Chang’e 7. Po przeprowadzeniu oceny specjaliści uznali, że w obecnych okolicznościach nie da się zagwarantować bezpiecznego przebiegu lotu, dlatego termin startu został przesunięty.

Oficjalne powody opóźnienia nie zostały podane, jednak uwagę zwracają warunki panujące w rejonie kosmodromu Wenchang na wyspie Hainan. W ostatnich dniach obszar ten odczuwa skutki tajfunu Narra — silny wiatr i niekorzystna aura mają utrudniać działania związane z przygotowaniem startu.

Istotne znaczenie ma też tzw. okno startowe potrzebne, by dotrzeć w okolice południowego bieguna Księżyca. Według ocen może ono wygasnąć, zanim pogoda poprawi się na tyle, by bezpiecznie zaplanować lot. Prognozy wskazują, że kolejna realna możliwość startu przypadłaby dopiero na luty lub marzec przyszłego roku, co pokazuje, jak duża luka powstała w harmonogramie.


WIDEO
Rekordowa defilada Wojska Polskiego


Zmiana planów następuje w momencie, gdy Chiny i Stany Zjednoczone rywalizują o to, kto jako pierwszy wykona miękkie lądowanie w rejonie południowego bieguna Księżyca. Po stronie amerykańskiej trwają przygotowania do wysłania w tamte okolice lądownika Blue Moon firmy Blue Origin — zakładano termin zbliżony do chińskich planów. Problemy po stronie Chin mogą zwiększyć szanse, że to NASA pierwsza doprowadzi do lądowania w tym obszarze.

Chang’e 7 miała osiąść w pobliżu krateru Shackleton, gdzie warunki są wyjątkowe. Występują tam wiecznie zacienione obszary, uznawane za tzw. "pułapki zimna" — miejsca, w których mogą zalegać znaczne ilości lodu wodnego oraz inne cenne surowce. To właśnie południowy biegun stał się obecnie najbardziej pożądanym kierunkiem dla największych agencji kosmicznych.

W skład misji mają wchodzić: lądownik, łazik, niewielka sonda typu hopper oraz orbiter. Po wejściu na orbitę przewidywano około trzech miesięcy rekonesansu, a później próbę lądowania. Eksperci podkreślają, że dotąd żadne państwo nie przeprowadziło miękkiego lądowania w tak skrajnie trudnym rejonie Księżyca, co czyni tę rywalizację ważną dla dalszej eksploracji kosmosu.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY