Tony Wible, analityk Janney Capital, wróży GameStop świetlaną przyszłość. Wszystko to za sprawą zmiany modelu biznesowego tej firmy z tradycyjnego na internetowy. Wible porównuje przy tym GameStop z Netflix - siecią wypożyczalni wideo, która po rozpoczęciu cyfrowej dystrybucji filmów zanotowała gigantyczne zyski.
GameStop ma ogromne szanse na powtórzenie sukcesu Netfliksa, ale w branży gier, z kilku powodów. Po pierwsze firma ma bardzo lojalnych klientów - w ciągu ostatnich 6 miesięcy do jej programu lojalnościowego zapisało się ponad 8 milionów osób. A to oznacza ogromny rynek zbytu dla gier dystrybuowanych za pośrednictwem internetu, a więc z pominięciem kosztów utrzymania sklepów, personelu, transportu.
Właściciele GameStop liczą ponadto na znaczny wzrost obrotów po premierach nowych konsol - Nintendo 3DS i Sony NGP (następcy PSP). Warto dodać, że już teraz roczne zyski GameStop wynoszą około 400 mln USD.
Żeby jednak nie było tak różowo, GameStop musi się też zmierzyć z kilkoma wyzwaniami. Największym z nich jest bardzo silna konkurencja, w postaci między innymi Microsoftu i Sony. Sam fakt posiadania sieci sklepów również będzie teraz sporym obciążeniem dla firmy.
Niezależnie jednak od tego, czy GameStop powtórzy sukces Netflix, czy też nie, trend jest wyraźny. Wygląda na to, że już niedługo kupno gry na fizycznym nośniku, w fizycznym sklepie, będzie bardzo trudne. Nadchodzi era cyfrowej dystrybucji.
Źródło: Forbes.com