Diablo II jest jedną z tych gier, że choć reprezentuje umiarkowanie popularny gatunek hack&slash, grali w nią niemal wszyscy i niemal wszystkich wciągnęła na długie godziny. Jej fenomen był na tyle duży, że dziś właśnie nie gra się "w action RPG-i", tylko w "klony Diablo".
Kolejne dziecko ze stajni wielkiego studia Blizzard to obok serii Starcraft i Warcraft dowód na to, że jego prezesi najprawdopodobniej podpisali cyrograf z diabłem. Być może nawet chcieli o tym opowiedzieć, bowiem naszym głównym przeciwnikiem w Diablo II były liczne, demoniczne moce. Przyjaciół było niewiele, magiczne artefakty pojawiały się rzadko, a los świata pozostawał w rękach naszej postaci. Graliśmy jako przedstawiciel z pięciu klas - Amazonka, Paladyn, Nekromanta, Czarodziejka bądź Barbarzyńca.
Na półki sklepowe na zachodzie Diablo II trafiło 29 czerwca 2000 roku, a w polskiej wersji językowej ukazało się zaledwie tydzień później. Średnia ocen po latach wynosi na Metacritic 88%, ze sporą liczbą dziennikarzy, którzy zdecydowali się na przyznanie noty maksymalnej. Tymczasem my, gracze, czekamy na Diablo III, które zbliża się bardzo powolnymi krokami. Pewne jest jedno - warto czekać, bo Blizzard słabych gier robić nie potrafi.
Źródło: Rockpapershotgun.com