Europejska cena ZenFone Max Plus (M1) nie wygląda zachęcająco

Wedle nieoficjalnych, ale wiarygodnych źródeł, ZenFone Max Plus (M1) kosztować ma około 300 euro.

Image
Mateusz Tomczak

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Wśród producentów mających w ofercie smartfona z wyświetlaczem o proporcjach 18:9 znajduje się między innymi Asus, który nie tak dawno zaprezentował model ZenFone Max Plus (M1). Zgodnie z przewidywaniami, trafi on na rynek europejski, ale może mieć problem z zainteresowaniem większej liczby użytkowników.

Wszystko ze względu na cenę. Wedle nieoficjalnych, ale wiarygodnych źródeł (m.in. Roland Quandt‏ @rquandt), oscylować ma ona w granicach 300 euro. W przypadku debiutu w Polsce będzie oznaczało to zapewne kwotę około 1300 złotych.

Oczywiście oceniać trzeba to pod kątem specyfikacji, jaką ZenFone Max Plus (M1) ma do zaoferowania. 5,7-calowy wyświetlacz 18:9 prezentuje obraz o rozdzielczości 2160 x 1080 pikseli lub 1440 x 720 pikseli (w zależności od wersji), smartfon ma też podwójny aparat główny i pojemną baterię 4130 mAh. Niestety zdaje się mieć dość poważany mankament w postaci słabego procesora MediaTek 6750T, którego znajdziemy w wielu zdecydowanie tańszych modelach.

ZenFone Max Plus (M1)

Specyfikacja techniczna ZenFone Max Plus (M1):

  • Android 7.0 Nougat with ZenUI 4.0
  • 5,7-calowy wyświetlacz IPS 18:9, 2160 x 1080 pikseli lub 1440 x 720 pikseli
  • ośmiordzeniowy (Cortex-A53) procesor MediaTek 6750T
  • 2 GB / 3 GB RAM
  • 16 GB / 32 GB pamięci wewnętrznej + microSD
  • kamera główna 16 Mpix f/2.0 + 8 Mpix 120° i przednia 8 Mpix f/2.0 lub 16 Mpix f/2.0
  • Bluetooth 4.1, Wi-Fi, LTE
  • czytnik linii papilarnych
  • dual SIM
  • bateria 4130 mAh
  • wymiary 152.6 x 73 x 8.8 mm

Jak widać, możliwe są tutaj konfiguracje różniące się rozdzielczością ekranu, pamięcią czy frontową kamerę. Trudno jednak o tę, która tłumaczyłaby cenę 300 euro. Chyba, że jesteście innego zdania?

Źródło: asus, gsmarena

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ