Przypomnijmy, że zapraszając graczy na targi Gamescom 2026, CD Projekt RED ujawnił, że Wiedźmin 4 będzie miał premierę dopiero w 2028 r.
Premiera, na którą czekają nie tylko gracze
Taka informacja nie spodobała się nie tylko graczom, ale również inwestorom. Ci bardziej niecierpliwi nie poprzestali jedynie na komentarzach.
Akcje CD Projekt RED już od rana wyraźnie spadały. Po południu akcje spółki taniały o nawet ponad 8 proc. Dopiero końcówka dnia przyniosła lekkie odbicie, choć finalnie i tak skończyło się na solidnym minusie (ponad 5 proc.).
WIDEOPudełka z GTA 6 trafią do graczy tydzień przed premierą. Ale jest haczyk
W ocenie analityków taki obrót spraw pokazuje, że część inwestorów liczyła na premierę wyczekiwanej gry wcześniej - w 2027 r. Nadzieje na to uciął jednak Michał Nowakowski, joint CEO polskiego dewelopera.
- Wiedźmin 4 ma pojawić się w 2028 r. Wiem, że to oznacza, że musicie na niego jeszcze trochę poczekać, ale gra jest tego warta. Pozwólmy robić zespołowi swoje. Nie zawiodą waszych oczekiwań - powiedział.
W przyszłym roku CD Projekt RED zamierza oddać w ręce graczy nowy dodatek do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon zatytułowany Pieśni przeszłości. Właśnie ta propozycja będzie promowana podczas targów Gamescom 2026.
Nawet 800 mln dolarów na nowego Wiedźmina
Kilka miesięcy temu pojawiły się informacje, że całkowity budżet (produkcja, a także marketing i promocja) Wiedźmina 4 może sięgnąć niemal 800 mln dolarów. Takiego zdania jest m.in. Mateusz Chrzanowski, analityk Noble Securities. Kwota ta oznaczałaby dziesięciokrotność budżetu, jakim dysponowano w przypadku "trójki".