Google ma problem w Polsce. UOKiK postawił gigantowi poważne zarzuty

Google może nieuczciwie wykorzystywać swoją silną pozycję na rynku w relacjach z polskimi wydawcami. Prezes UOKiK postawił zarzuty czterem spółkom z grupy kapitałowej giganta. Chodzi o sposób negocjowania wynagrodzenia za wykorzystywanie artykułów prasowych w usługach Google.

Google w tarapatach. Gigant AI rusza z własną wyszukiwarkąUOKiK stawia poważne zarzuty spółkom z grupy Google
Źródło zdjęć: © Unsplash | Solen Feyissa
Paweł Maziarz

Problem dotyczy treści pojawiających się m.in. w wyszukiwarce Google, Google News oraz Google Discover. Użytkownik często nie musi już wchodzić na stronę wydawcy, żeby zapoznać się z najważniejszymi informacjami. Wystarczy fragment artykułu albo przygotowane przez AI podsumowanie. Dla Google oznacza to możliwość zatrzymania użytkownika we własnej usłudze i wyświetlania mu reklam. Dla wydawcy mniejszy ruch może z kolei oznaczać niższe przychody.

Sytuację miały zmienić przepisy wprowadzone w Polsce w 2024 r. w związku z unijną dyrektywą DSM. Pozwalają one wydawcom domagać się wynagrodzenia za korzystanie z ich publikacji przez platformy internetowe. Jednocześnie platformy powinny przekazywać informacje potrzebne do ustalenia wysokości takiej opłaty.


WIDEO
iPhone 18 Pro Max kontra vivo X500 Pro Max. Porównanie aparatów

UOKiK: Google nie przekazał kluczowych danych

Zdaniem UOKiK właśnie tutaj pojawił się problem. Urząd ustalił, że podczas negocjacji z organizacjami reprezentującymi wydawców Google proponował wynagrodzenie, ale nie przekazał danych pozwalających ocenić, czy oferowane stawki są odpowiednie.

Chodzi m.in. o informacje dotyczące sposobu wykorzystywania publikacji prasowych oraz przychodów osiąganych z tego tytułu. Google miał również nie przedstawić parametrów wykorzystanych przy kalkulacji wynagrodzenia ani dokumentów pozwalających zweryfikować przyjęte założenia.

W efekcie wydawcy mogli nie być w stanie sprawdzić, czy przedstawiona im oferta odpowiada rzeczywistej wartości wykorzystywanych treści. Trudniej było im również przygotować własną propozycję opartą na konkretnych danych.

Duża przewaga po stronie Google

UOKiK zwraca uwagę na jeszcze jeden aspekt sprawy. Google jest dla wydawców ważnym kanałem docierania do odbiorców. Jednocześnie pojedynczy wydawca nie dysponuje porównywalną siłą negocjacyjną ani pełną wiedzą o tym, jak platforma wykorzystuje jego treści. Urząd podejrzewa więc, że Google mogło wykorzystać swoją pozycję dominującą do narzucania warunków wynagrodzenia.

Big techy nie mogą stawiać się ponad prawem – komentuje Tomasz Chróstny, prezes UOKiK.

Zarzuty dla czterech spółek

Postępowanie obejmuje cztery spółki z grupy Google:

  • Alphabet Inc.,
  • Google LLC,
  • Google Ireland Limited,
  • Google Poland.

UOKiK zaznacza, że odpowiedzialność poszczególnych spółek będzie jeszcze analizowana w toku postępowania. Za nadużywanie pozycji dominującej może grozić kara sięgająca 10 proc. obrotu przedsiębiorcy.

UOKiK nie ustala, ile Google ma zapłacić

Postępowanie nie oznacza jednak, że UOKiK rozstrzyga spór o konkretną wysokość wynagrodzenia. Urząd nie ocenia, czy stawka proponowana przez Google jest odpowiednia. Jeżeli wydawcy i Google nie dojdą do porozumienia, wysokość wynagrodzenia może zostać określona przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Sprawa prowadzona przez UOKiK dotyczy natomiast tego, czy sposób negocjowania warunków przez Google mógł stanowić nadużycie pozycji dominującej.

To niejedyny problem Google z regulatorami

UOKiK zauważa, że równolegle Google jest "pod lupą" Komisji Europejskiej. W grudniu 2025 r. KE wszczęła postępowanie dotyczące wykorzystywania treści wydawców w usługach opartych na sztucznej inteligencji.

To jednak osobna sprawa. Postępowanie UOKiK dotyczy wykorzystania publikacji w wynikach wyszukiwania Google, Google News i Google Discover. Komisja Europejska bada natomiast kwestie związane z usługami AI.

Polski urząd zajmuje się też innymi gigantami technologicznymi. W końcowej fazie jest postępowanie przeciwko Apple, a osobne postępowanie wyjaśniające dotyczy praktyk Mety związanych ze sposobem prezentowania odnośników do publikacji prasowych.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ