Hydrofon 500 m pod Morzem Beauforta. 7 lat dźwięków Arktyki

Hydrofon zanurzony na głębokości 500 metrów w Morzu Beauforta przez siedem lat nieprzerwanie rejestrował odgłosy arktycznego środowiska pod wodą. Dzięki analizie nagrań naukowcy mogli opisać, jak zmienia się naturalne tło akustyczne regionu w ciągu roku i na tej podstawie łatwiej wyłapywać sygnały sugerujące nietypowe zdarzenia.
Sea ice in a fjord in Nuuk, Greenland, on Monday, Nov. 3, 2025. Denmark launched a second Arctic military package on Oct. 10, including investments in additional capacities for defense at sea in Greenland, with maritime patrol aircraft for monitoring and combatting submarines. Photographer: Juliette Pavy/Bloomberg via Getty ImagesArktyka
Źródło zdjęć: © GETTY | Bloomberg
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Urządzenie pracowało w ramach jednej ze stacji NOAA zajmujących się obserwacją hałasu w oceanach. Zespół z Los Alamos National Laboratory przeanalizował ciągły zapis, budując długoterminową "bazę porównawczą" dla dźwięków z rejonu Morza Beauforta. Rezultaty opracowania opublikowano na łamach "Journal of the Acoustical Society of America".

Kluczowym czynnikiem kształtującym brzmienie podwodnej Arktyki okazała się pokrywa lodowa. W miesiącach zimowych przesuwający się i deformujący lód wytwarza silny hałas, natomiast latem dominującą rolę przejmują fale. Tak duża sezonowa zmienność sprawia, że identyczny sygnał może być łatwy do wychwycenia w jednej porze roku, a w innej – znacznie mniej wyraźny.

Siobhan Niklasson, główna autorka badania, podkreśliła, że zanim da się rzetelnie wskazać coś nietypowego, trzeba najpierw dobrze poznać warunki uznawane za normalne. Siedmioletni zapis pozwolił jej zespołowi prześledzić, jak tło akustyczne zmieniało się miesiąc po miesiącu i jak układały się te wahania w kolejnych sezonach.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

W rejestrowanych danych pojawiły się również dźwięki związane z aktywnością ludzi. Badacze zidentyfikowali m.in. hałas pochodzący z badań sejsmicznych, w których wykorzystuje się armatki powietrzne do rozpoznawania struktury geologicznej dna morskiego. Na akustyczny obraz wpływały także statki, wiatr i fale, a dodatkowo – odgłosy generowane przez organizmy morskie.

Takie pomiary mogą wspierać rozpoznawanie sygnałów pochodzących z odległych trzęsień ziemi czy eksplozji. Naukowcy zaznaczają jednak, że samo podbicie poziomu hałasu nie przesądza jeszcze o wystąpieniu nietypowego zjawiska. Do odróżnienia anomalii od naturalnych, sezonowych wahań potrzebny jest długi i dobrze opisany zapis warunków tła.

Autorzy badania nie twierdzą, że stworzyli system obserwujący akustykę całej Arktyki. Praca dostarcza natomiast szczegółowego obrazu tego, co przez lata rejestrowano pod Morzem Beauforta. Zwracają też uwagę, że wydłużanie serii pomiarowych może ułatwiać śledzenie zmian w regionie, gdzie kurcząca się pokrywa lodowa sprzyja większemu natężeniu ruchu statków oraz poszukiwaniom surowców.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ