Z racji tego, że przeglądarka Microsoftu ma już swoje lata, kiepsko radzi sobie z obsługą niektórych stron internetowych - szczególnie tych najbardziej nowoczesnych, a Facebooka i YouTube z całą pewnością można do tego grona zaliczyć.
Jak wykazywały przeprowadzane na przestrzeni lat, to właśnie serwisy społecznościowe oraz typowe "zabijacze czasu" są prawdziwym utrapieniem dla wielkich przedsiębiorstw, w których praca opiera się na siedzeniu przy komputerze z dostępem do sieci. Umiarkowanie zaangażowani pracownicy sporą część czasu marnują na rozmawianie ze znajomymi lub bezmyślne klikanie we flashowe gry.
Oczywiście wiele korporacji - także w Polsce - stosuje politykę blokowania tychże witryn, choć równie łatwo jest tego typu zabezpieczenia obejść. Dlatego właśnie Microsoft dostrzega, że na świecie sporo korporacji świadomie zmusza swoich podwładnych do korzystania ze starej i chyba najbardziej zniesławionej wersji przeglądarki. Czy Firefox powinien czuć się zagrożony?
Źródło: Dziennik Internautów