Incydent Boeinga 787-9 Vietnam Airlines w Monachium. Dane wskazują na hamowanie podczas rozbiegu

Niemieccy śledczy wyjaśniają groźny incydent z udziałem Boeinga 787-9 Dreamliner Vietnam Airlines na lotnisku w Monachium. Analiza zapisów z rejestratorów sugeruje, że w trakcie rozbiegu pojawiały się sygnały użycia hamulców, a samolot rozpoczął wznoszenie przed końcem pasa.
VARESE, ITALY – JULY 01:  A Boeing 787 wide-body aircraft of Vietnam Airlines is seen during the inauguration ceremony of the new flight Milan Malpensa – Hanoi at Malpensa Airport on July 01, 2025 in Varese, Italy. (Photo by Pier Marco Tacca/Getty Images)Boeing 787-9 linii Vietnam Airlines
Źródło zdjęć: © GETTY | Pier Marco Tacca
Radosław Kosarzycki

Rejs Vietnam Airlines do Hanoi startował z Monachium z 271 pasażerami na pokładzie i 16 osobami personelu. W chwili rozpoczęcia startu Boeing 787-9 ważył 241 ton i nabierał prędkości na drodze startowej 08R. Z obliczeń wynikało, że prędkość decyzji miała wynosić 169 węzłów, a zaplanowana prędkość oderwania od pasa – 175 węzłów.

Kluczowe ustalenia przyniosła analiza rozszerzonego rejestratora parametrów lotu. Zapis wskazuje, że niedługo po ustawieniu maksymalnego ciągu pojawiły się komendy hamowania. Dotyczyły one zarówno lewej, jak i prawej jednostki sterującej układem hamulcowym, a najwyższe zarejestrowane wartości sięgnęły odpowiednio 27 i 17 proc.

Według danych hamulce miały pracować także wtedy, gdy maszyna nadal przyspieszała. Maksymalne wychylenie pedału wyniosło 7,2 stopnia (przy wartości granicznej 12,5 stopnia). Pilot monitorujący zwiększył ręcznie ciąg z 100 do 101 proc. N1, próbując ograniczyć skutki oporu związanego z hamowaniem.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

Załoga rozpoczęła rotację przy prędkości 163 węzłów, czyli o 12 węzłów mniejszej od obliczonej prędkości oderwania. Samolot nie zdołał w porę wznieść się nad utwardzoną nawierzchnią i opuścił drogę startową dopiero, przelatując nad trawiastym terenem za jej końcem. W trakcie manewru ogon oraz podwozie uderzyły w system świateł podejścia, niszcząc 20 opraw.

Siedem sekund po rozpoczęciu rotacji uruchomił się automatyczny system ochrony przed przeciągnięciem. Wysunęły się sloty na krawędzi natarcia, a załoga ponownie ustawiła maksymalny ciąg. Prędkość V2 wynoszącą 180 węzłów Boeing 787-9 osiągnął dopiero na wysokości radiowej 76 stóp.

Po lądowaniu odnotowano poważne zniszczenia dolnej części tylnego kadłuba, a także uszkodzenie wszystkich czterech opon lewego zespołu głównego podwozia. Zanim doszło do przyziemienia, załoga musiała zrzucić około 62 t paliwa. Niemiecka Federalna Komisja Badania Wypadków Lotniczych zabezpieczyła elementy układu hamulcowego, by rozstrzygnąć, czy źródłem problemu była usterka, błąd w sterowaniu elektronicznym, czy też niezamierzony nacisk na pedały.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!