Kupili filmy, ale je stracą. Sony usuwa tytuły z bibliotek PlayStation w UK 

Wielu użytkowników myślało, że zrobiło cyfrową "kolekcję na zawsze". Teraz okazuje się, że wystarczy jedno powiadomienie, by cały katalog zniknął z konta — bez wymiany, bez rekompensaty i bez możliwości sprzeciwu. Głośna sprawa z PlayStation Store w Wielkiej Brytanii ponownie rozpaliła debatę o tym, czy cyfrowe "zakupy" naprawdę dają jakiekolwiek poczucie własności.

Sony usuwa filmy z PlayStation StoreSony usuwa filmy z PlayStation Store
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paweł Maziarz

Użytkownicy PlayStation w Wielkiej Brytanii zaczęli otrzymywać niepokojące komunikaty od Sony. Dotyczą one filmów zakupionych w PlayStation Store, które — jak się okazuje — wkrótce przestaną być dostępne w ich bibliotekach.

Według informacji opisanych przez Kotaku, sprawa dotyczy tytułów dystrybuowanych przez StudioCanal, w tym "Terminator 2", "Pamięć absolutna" czy "Niebezpieczny umysł". Lista jest znacznie dłuższa i liczy dokładnie 550 produkcji.

Włożyłem telefon do lodówki. Aż takich efektów się nie spodziewałem

Sony usuwa filmy. Bez refundacji i bez rekompensaty

W wiadomościach wysyłanych do użytkowników Sony z Wielkiej Brytanii informuje wprost: zakupione wcześniej filmy od 1 września 2026 r. będą usuwane z kont i nie będą już dostępne. Sprawa nie dotyczy pojedynczych filmów. Na liście znajduje się ponad 550 tytułów filmów i seriali, które mają zostać usunięte z bibliotek użytkowników.

Co istotne, w komunikacie nie pojawia się żadna informacja o zwrotach pieniędzy ani formie rekompensaty dla osób, które zapłaciły za dostęp do treści.

Decyzja ma wynikać z umów licencyjnych, które wygasają lub nie są przedłużane. W praktyce oznacza to, że dostęp do filmów zależy nie od "zakupu", ale od aktualnych praw do dystrybucji.

"Kupione" w cyfrowym świecie. Ilu użytkowników było tego świadomych?

Cała sytuacja ponownie rozpala dyskusję o tym, czym tak naprawdę jest "zakup" w cyfrowych sklepach. W praktyce użytkownicy PlayStation Store, akceptując regulaminy i umowy licencyjne, zgadzają się na to, że dostęp do treści może zostać odebrany w dowolnym momencie.

To właśnie licencje, a nie "własność", decydują o tym, czy film nadal pozostaje w bibliotece.

Bez gwarancji, bez fizycznej kopii, bez kontroli

Sprawa z UK pokazuje brutalną rzeczywistość cyfrowej dystrybucji: użytkownik nie posiada produktu, tylko prawo do jego czasowego odtwarzania. W efekcie nawet treści, które wydawały się "kupione na zawsze", mogą zniknąć po wygaśnięciu umów między Sony a dystrybutorem.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY