Starlink wykluczył Polskę z Europy. Interweniuje polski rząd

Polska znalazła się poza europejskim regionem Starlinka. Dla większości użytkowników może to brzmieć jak techniczny szczegół, ale osoby zabierające antenę SpaceX w podróż mogą szybko odczuć jego konsekwencje. Zagraniczny wyjazd będzie miał limit, pojawią się dodatkowe formalności, a dłuższe podróżowanie może oznaczać wyższy rachunek.

Polscy użytkownicy Starlinka będą mieli gorsze warunkiPolscy użytkownicy Starlinka będą mieli gorsze warunki
Źródło zdjęć: © Starlink
Paweł Maziarz

Polscy użytkownicy Starlinka mogą mieć powody do złości. SpaceX zaliczyło ponad 30 państw do wspólnego regionu europejskiego, ale na liście zabrakło Polski. W praktyce oznacza to dodatkowe formalności, ograniczenia podczas zagranicznych wyjazdów, a w niektórych przypadkach także konieczność sięgnięcia po znacznie droższy abonament.

Starlink wprowadza nowe zasady korzystania z usługi poza krajem, w którym zarejestrowane jest konto. Firma utworzyła specjalny europejski region, w którym podróżowanie z terminalem jest traktowane znacznie bardziej liberalnie. Łącznie SpaceX uwzględniło w nim ponad 30 państw. Na liście znalazły się m.in. Niemcy, Czechy, Słowacja, Litwa, Francja, Hiszpania, Włochy, Rumunia i Norwegia.

Polski jednak na tej liście nie ma. Co więcej, dokumentacja Starlinka nie pozostawia tutaj większego pola do interpretacji. SpaceX informuje, że Polska nie należy do wspomnianego regionu europejskiego, a konta zarejestrowane w naszym kraju są traktowane jako przeznaczone wyłącznie do użytku w Polsce. Nowe zasady mają obowiązywać od 17 sierpnia 2026 r.


WIDEO
Nowy król telewizorów oficjalnie wybrany - dominujące zwycięstwo


Wyjazd z Polski będzie miał limit

Dla osoby korzystającej ze Starlink Roam może to być szczególnie istotna zmiana. Użytkownik podróżujący za granicę będzie mógł korzystać ze sprzętu poza krajem rejestracji przez maksymalnie 30 dni podczas jednej podróży.

Po przekroczeniu tego okresu pojawiają się kolejne wymagania. Użytkownik może zostać zmuszony do powrotu do kraju rejestracji, zmiany kraju konta albo wybrania droższego wariantu usługi obsługującego dłuższe korzystanie za granicą.

Dla turysty jadącego na tydzień czy dwa nie musi to oznaczać wielkiego problemu. Gorzej wygląda sytuacja osób, które ze Starlinka korzystają podczas dłuższych podróży, pracy zdalnej, wypraw kamperem czy wielotygodniowych wyjazdów po Europie.

Sąsiedzi mogą korzystać na innych zasadach

Paradoks polega na tym, że polski użytkownik wyjeżdżający na zachód lub południe Europy może znaleźć się w gorszej sytuacji niż osoba, która kupiła Starlinka u naszego sąsiada.Niemcy, Czechy czy Słowacja zostały bowiem objęte wspólnym europejskim regionem. Polska została potraktowana jako osobny obszar.

To szczególnie mocno uderza w osoby, które kupiły Starlinka właśnie z myślą o mobilnym internecie. Terminal satelitarny jest przecież sprzętem, który można zabrać ze sobą w podróż i korzystać z niego tam, gdzie nie ma dobrego internetu komórkowego czy światłowodu.

Problem dotyczy też pieniędzy

Nowe zasady mogą być szczególnie odczuwalne dla użytkowników tańszych planów. Starlink ograniczył możliwość korzystania z części taryf poza krajem lub przypisanym regionem, a osoby potrzebujące dłuższego dostępu za granicą mogą być zmuszone do wyboru droższej oferty.

Przykładowo użytkownik z Niemiec, którego konto objęte jest europejskim regionem Starlinka, może korzystać z usługi podczas podróży po innych krajach tego regionu w ramach krajowej stawki – ok. 45 euro miesięcznie. Polski klient ma być w gorszej sytuacji. Ponieważ Polska została wyłączona z europejskiego regionu, dłuższe korzystanie ze Starlinka za granicą może wymagać przejścia na droższy plan, kosztujący ok. 95 euro, czyli ponad 400 zł miesięcznie. Jeszcze do niedawna polski użytkownik mógł korzystać z tańszej opcji bez takich ograniczeń.

Gawkowski interweniuje u SpaceX

Na razie nie ma jasnego wyjaśnienia, dlaczego Polska została wyłączona z europejskiego regionu Starlinka. Samo wykluczenie jest natomiast o tyle zaskakujące, że chodzi o państwo Unii Europejskiej, znajdujące się w samym środku kontynentu.

Do sprawy odniósł się minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. W opublikowanym komunikacie stwierdził, że nie zgadza się na sytuację, w której polscy klienci globalnej firmy technologicznej są traktowani gorzej niż klienci z innych europejskich państw.

Minister zwrócił się do SpaceX o pilne przywrócenie równych zasad dla polskich użytkowników Starlinka. Zażądał również wskazania konkretnych przepisów, jeśli przyczyną zmian miałyby być lokalne wymogi regulacyjne.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE