Misja Lucy ujawnia ślady wody na planetoidzie Donaldjohanson

Sonda kosmiczna Lucy, realizująca wieloletni program NASA, dostarczyła dowodów na to, że na powierzchni planetoidy Donaldjohanson w przeszłości mogła występować woda. Przelot z kwietnia 2025 r. pozwolił też odtworzyć skomplikowaną historię obiektu i lepiej określić jego wiek.
Planetoida DonaldjohansonPlanetoida Donaldjohanson
Źródło zdjęć: © NASA
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

W kwietniu 2025 r. Lucy zbliżyła się do planetoidy Donaldjohanson, która była drugim celem na trasie zaplanowanej na 12 lat podróży sondy po Układzie Słonecznym. Obiekt ma około 8 km długości3,5 km szerokości, a głównym zadaniem naukowców było ustalenie jego pochodzenia oraz budowy. Zebrane dane wskazują, że planetoida powstała w rezultacie katastrofalnej kolizji sprzed około 150 mln lat.
Donaldjohanson zaliczana jest do tzw. rodziny Erigone, czyli grupy około 2 tys. planetoid mających wspólne źródło w jednym ciele macierzystym. Obserwacje z przelotu pokazały, że obiekt składa się z dwóch zasadniczych, mocno pokrytych kraterami "płatów", które łączy wyraźnie gładsza, wąska "cieśnina". Zwrócono też uwagę na brak kraterów o średnicy mniejszej niż 400 metrów — to może oznaczać, że powierzchnia jest co pewien czas "odmładzana" przez przemieszczający się luźny materiał, co sugeruje stosunkowo szybkie procesy geologiczne.
Jak podkreślają badacze, szczegółowe pomiary pozwoliły odtworzyć wieloetapową historię powstawania i zmian planetoidy. Simone Marchi z Southwest Research Institute wskazywał, że dane z Lucy ujawniły ślady różnych procesów kształtujących Donaldjohanson: od akrecji "płatów", przez wyhamowanie obrotu, po charakterystyczne chwianie. Wśród wniosków pojawiły się również informacje o dawnych oddziaływaniach związanych z wodą, zapis po uderzeniach oraz przesłanki, że fragmenty powierzchni mogą różnić się wiekiem.

WIDEO
Już za kilka dni. W pobliżu Ziemi przeleci dawno nie widziany gość


Naukowcy wykorzystują m.in. liczbę i rozmiary kraterów, aby precyzyjniej wyznaczać wiek powierzchni planetoid. W przypadku Donaldjohanson najnowsze ustalenia oparte na danych z przelotu wskazują na około 155 mln lat. To sprawia, że obiekt jest szczególnie cennym "zapiskiem" stosunkowo niedawno uformowanego — w astronomicznej skali czasu — układu planetoid.
Za kluczowy wynik uznano identyfikację śladów minerałów zawierających żelazo, które pojawiają się jedynie w środowisku, gdzie w przeszłości obecna była woda. Marchi, cytowany w doniesieniach medialnych, oceniał, że skład Donaldjohanson sugeruje pojawienie się wody na bardzo wczesnym etapie — być może krótko po powstaniu ciała macierzystego rodziny Erigone na początku dziejów Układu Słonecznego. Jednocześnie badacze zwracają uwagę, że wpływ wody był ograniczony, na co ma wskazywać brak silnych zmian chemicznych w materiale planetoidy.
Zebrane przez Lucy wyniki opisano w artykule naukowym opublikowanym w czasopiśmie Science. Zespół misji nadal analizuje dane, licząc na następne ważne ustalenia podczas przyszłych bliskich przelotów obok planetoid trojańskich, które dzielą orbitę z Jowiszem. Te obiekty bywają określane jako "skamieniałości" procesu formowania planet i mogą dostarczyć kolejnych wskazówek dotyczących początków Układu Słonecznego.
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ