MQ-9B SeaGuardian w próbach US Navy. Sprawdzają drona do nadzoru mórz

Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych sprawdziła w praktyce bezzałogowca MQ-9B SeaGuardian, który potrafi operować na pułapie przekraczającym 12 tys. metrów. Konstrukcja General Atomics Aeronautical Systems ma wzmocnić możliwości obserwacji i rozpoznania na rozległych akwenach.

MQ-9B SeaGuardianMQ-9B SeaGuardian
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | ragunandan
Radosław Kosarzycki

MQ-9B SeaGuardian to efekt programu rozwijania bezzałogowych statków powietrznych na potrzeby amerykańskiej floty. Próby realizowano w ośrodku Commander's Operational Group, a w przedsięwzięcie włączono także specjalistów z sił patrolowych i rozpoznawczych. Oceniano m.in. odporność samej platformy oraz jej przydatność w działaniach morskich, wpisując te prace w podejście Marynarki Wojennej USA określane jako force multiplier – czyli podnoszenie skuteczności zadań dzięki nowym narzędziom.

Podczas marynarskich sympozjów taktycznych MQ-9B SeaGuardian pokazywano razem z załogowymi P-8A Poseidon, co umożliwia zestawienie wyników klasycznych rozwiązań z potencjałem systemów sterowanych zdalnie. General Atomics Aeronautical Systems zwraca uwagę, że prezentacje na Whidbey Island ułatwiają ekspertom lepsze poznanie mocnych stron tej platformy.

W ostatnich miesiącach dron uczestniczył w szeregu przedsięwzięć szkoleniowych, w tym w ćwiczeniach Northern Edge i Integrated Battle Problem. W ramach sprawdzianów ważnym elementem była również współpraca z lotniskowcami w okresie przygotowań jednostek do wyjścia na misje morskie. Takie użycie pozwoliło przyjrzeć się zdolnościom SeaGuardian w warunkach zbliżonych do realnych – zwłaszcza w zakresie rozpoznania i patrolowania dużych obszarów.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

SeaGuardian ma realizować szeroki pakiet misji – od patrolu i monitorowania przestrzeni morskiej, przez działania antyokrętowe, po zwalczanie okrętów podwodnych. Przewagę w rozpoznaniu ma zapewniać wyposażenie obejmujące nowoczesne systemy radarowe, automatyczną identyfikację jednostek pływających oraz zestaw do operacji przeciwpodwodnych, co przekłada się na lepszą świadomość sytuacyjną.

Bezzałogowiec napędza turbowałowy silnik Honeywell TPE331-10. Maszyna ma rozpiętość skrzydeł blisko 24 metry, długość ponad 11 metrów, a jej masa startowa sięga do 5,67 tony. W powietrzu potrafi pozostawać ponad 30 godzin, osiągając prędkości przekraczające 210 węzłów. Dzięki łączności satelitarnej możliwa jest ciągła obserwacja także na odległych akwenach – niezależnie od pogody i pory dnia.

MQ-9B SeaGuardian może działać nie tylko w typowych operacjach wojskowych. Przy współpracy z siłami sojuszniczymi oraz cywilnymi służbami ratunkowymi platforma ma wspierać również misje poszukiwawcze i działania związane z egzekwowaniem prawa na morzu. Wnioski z prób oraz opinie specjalistów mają pomóc rozstrzygnąć, czy ten bezzałogowiec na stałe wejdzie do strategii amerykańskiej marynarki wojennej.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ