Największa rewolucja AI dopiero się zaczyna. Europa może ją po prostu przegapić

Sztuczna inteligencja może wkrótce zacząć przyspieszać własny rozwój. Jeśli ten scenariusz się spełni, największe laboratoria AI mogą w kilka miesięcy osiągnąć postęp, który wcześniej zajmował lata. Problem w tym, że Europa może obserwować tę rewolucję z boku.

data center, technologie, innowacje, serwer, serwerowniaWedług analizy kluczową rolę w dalszym rozwoju AI będą odgrywać najbardziej zaawansowane systemy sztucznej inteligencji
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Faruk
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Najnowsza analiza przygotowana pod patronatem University of Cambridge w ramach Cambridge Programme on AI Science & Policy (CASP) zwraca uwagę na możliwy przełom w rozwoju sztucznej inteligencji. Chodzi o tzw. eksplozję inteligencji (intelligence explosion) – sytuację, w której AI zaczyna coraz skuteczniej pomagać w tworzeniu kolejnych, bardziej zaawansowanych systemów AI.

W efekcie rozwój technologii może zacząć przyspieszać sam siebie. Model pomaga w badaniach i programowaniu, powstają dzięki temu lepsze modele, a te z kolei jeszcze skuteczniej wspierają kolejne prace badawczo-rozwojowe. W skrajnym scenariuszu postęp, który wcześniej zajmował lata, mógłby zostać skondensowany do miesięcy, a nawet tygodni.

Ta rewolucja może być dostępna tylko dla największych

Według analizy kluczowe znaczenie będą miały tzw. Frontier AI, czyli najbardziej zaawansowane systemy sztucznej inteligencji rozwijane przez największe laboratoria.

To właśnie one dysponują ogromnymi klastrami obliczeniowymi, zespołami badawczymi oraz infrastrukturą pozwalającą automatyzować coraz większą część prac nad AI. Systemy wykorzystywane przez takie firmy jak OpenAI, Anthropic czy Google są już intensywnie stosowane przy programowaniu i badaniach nad kolejnymi modelami.

Skala może być ogromna. Zamiast tysięcy czy milionów ludzi zatrudnionych bezpośrednio przy badaniach, laboratoria mogą korzystać z ogromnej liczby równolegle działających systemów AI wykonujących zadania badawcze i programistyczne.

Europa może zostać poza wyścigiem

I właśnie tutaj pojawia się problem dla Unii Europejskiej. Jak wskazuje Piotr Sankowski, profesor Uniwersytetu Warszawskiego i współtwórca polskiego startupu AI IDEAS, Europa nie ma obecnie firmy, która rywalizowałaby ze ścisłą światową czołówką laboratoriów Frontier AI na podobną skalę.

Unia rozwija własne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji, przede wszystkim poprzez AI Act, ale regulowanie technologii nie jest tym samym co budowanie modeli, infrastruktury obliczeniowej i laboratoriów zdolnych do prowadzenia wyścigu o najbardziej zaawansowaną AI.

Jeżeli rozwój AI rzeczywiście zacznie napędzać się sam, przewagę mogą uzyskać przede wszystkim państwa i firmy, które już dziś dysponują odpowiednią infrastrukturą.

Stawką jest znacznie więcej niż chatboty

Konsekwencje mogą wykraczać daleko poza rynek aplikacji czy chatbotów. Zaawansowana AI może przyspieszyć badania naukowe, rozwój oprogramowania, odkrywanie leków, biotechnologię, cyberbezpieczeństwo czy technologie obronne.

Jeżeli większość przełomowych prac będzie odbywać się w laboratoriach poza Europą, Unia może nie tylko kupować gotowe rozwiązania, ale również tracić wpływ na kierunek ich rozwoju. Dlatego kwestia własnych możliwości w zakresie Frontier AI staje się dla Europy coraz ważniejsza. Samo stworzenie regulacji nie wystarczy, jeśli najbardziej zaawansowane systemy będą powstawały gdzie indziej.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ