Piloci samolotów za bardzo polegają na automatach

Zautomatyzowane systemy sterowania znacząco ułatwiają pracę pilotom, ale przez nie zapominają oni jak się lata.

kokpit

Mówi się, że tym, co w najbliższym czasie zrewolucjonizuje branżę motoryzacyjną, będą samochody autonomiczne. Tymczasem piloci samolotów już teraz za bardzo polegają na zautomatyzowanych systemach sterowania. Tak przynajmniej uważa amerykański Departament Transportu. Ze względu na upowszechnienie się takich technologii piloci (przynajmniej w Stanach Zjednoczonych) nie są już wystarczająco dobrze szkoleni, co nie tyle może prowadzić do katastrof lotniczych, ale według ostatniego sprawozdania z audytu, już doprowadziło do kilku z nich.

Z przeprowadzonego przez Departament Transportu Stanów Zjednoczonych i Federalną Administrację Lotnictwa (FAA) badania wynika, że piloci, którzy zazwyczaj w dużej mierze opierają się na systemach automatyzujących sterowanie, są bardziej podatni na błędy w nadzwyczajnych sytuacjach. „W rezultacie, poleganie na automatyzacji budzi coraz większe zaniepokojenie wśród branżowych ekspertów, którzy również mają wątpliwości co do tego, czy piloci mają wystarczające kwalifikacje i odpowiednią ilość treningów, by utrzymać biegłość w lataniu manualnym” – czytamy w raporcie.

To wszystko rodzi zaniepokojenie związane z bezpieczeństwem pasażerów. Władze FAA próbują teraz opracować plan, jak poradzić sobie z tym problemem.

Źródło: Engadget

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ