Połynia w Breid Bay wielkości Portugalii. Co ją wywołało zimą 2024?

Zimą 2024 r. w zatoce Breid Bay we wschodniej Antarktydzie pojawiła się ogromna połynia – rozległy obszar otwartego morza otoczony lodem, niemal dorównujący powierzchnią Portugalii. Naukowcy wiążą to zjawisko z wyjątkową serią ekstremów pogodowych oraz podwyższonymi temperaturami, które wyhamowały tworzenie się lodu morskiego.
Antarktyda z na mapie ZiemiAntarktyda z na mapie Ziemi
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | conceptcafe
Radosław Kosarzycki

Zazwyczaj zimą morza wokół Antarktydy zamarzają, tworząc zwartą pokrywę lodową, która potrafi znacząco zwiększyć obszar "białego kontynentu". Tym większe zaskoczenie przyniosły obserwacje satelitarne z sierpnia 2024 r., kiedy w rejonie Breid Bay odnotowano anomalię: duży fragment otwartego oceanu otoczony lodem. Tego typu połynia była w tej porze roku i w tej lokalizacji zjawiskiem wyjątkowym.

Analizę przyczyn powstania połynii przeprowadził zespół kierowany przez Jeebanjyoti Swain z Indii. Badacze uznali, że kluczowa okazała się kombinacja bardzo silnych rzek atmosferycznych oraz morskich fal gorąca. W pracy opublikowanej w "Geophysical Research Letters" wskazali, że w lipcu i sierpniu 2024 r. nad Antarktydą przeszło sześć rzek atmosferycznych, transportując ciepłe i wilgotne powietrze z niższych szerokości geograficznych w głąb obszarów pokrytych lodem.

Takie intensywne strumienie powietrza – nazywane też "rzekami na niebie" – przynoszą zarówno wilgoć, jak i ciepło, co w praktyce ogranicza przyrost lodu. Naukowcy opisują, że jednoczesne silne opady śniegu oraz wzrost promieniowania długofalowego sprzyjały ogrzewaniu warstwy powietrza tuż nad lodem. W efekcie warunki te wyjątkowo mocno spowolniły proces zamarzania i ułatwiły utrzymanie się otwartej wody w obrębie pokrywy lodowej.


WIDEO
Starship po raz pierwszy dotarł na orbitę. Starlinki już działają

Na powstanie i utrzymanie połynii wpływało również ssanie ekmanowskie wywołane silnym wiatrem. Mechanizm ten powoduje wynoszenie ku górze cieplejszych mas wody z głębszych warstw, co podnosi temperaturę wód bliżej powierzchni. To z kolei wzmacniało morskie fale gorąca i dodatkowo utrudniało tworzenie się lodu morskiego w rejonie Breid Bay.

Badacze zwracają uwagę, że w ostatnich latach zimowa pokrywa lodowa Antarktydy jest coraz mniejsza. W czterech minionych sezonach zanotowano wszystkie najniższe w historii wyniki, a rekord minimalnego zasięgu padł w 2023 r. W 2024 r. – kiedy uformowała się połynia w Breid Bay – zarejestrowano drugi najniższy poziom pokrywy lodowej. Dodatkowo już w czerwcu 2024 r. w rejonie Morza Bellingshausena nie doszło do typowego zamarznięcia powierzchni, co pokazuje skalę zachodzących zmian.

Choć lód morski nie podnosi bezpośrednio poziomu oceanów, pełni ważne funkcje: pomaga osłaniać lądolód i lodowce przed cieplejszą wodą oraz wspiera działanie unikalnych ekosystemów istotnych dla oceanicznej sieci pokarmowej. Naukowcy wiążą rosnącą liczbę i rozmiary połynii w dotąd stabilnych rejonach Antarktydy z działalnością człowieka – przede wszystkim ze spalaniem paliw kopalnych i globalnym ociepleniem. Jak podkreślają badacze: "Obszary o niskim zasięgu lodu i formowanie się połynii mogą stać się znacznie częstsze tam, gdzie dotąd lód pozostawał stabilny".

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE