Na skutek nieco nieprecyzyjnych informacji pani Lauren znalazła się na samym środku ruchliwej autostrady, gdzie została potrącona przez samochód. Teraz domaga się od Google rekompensaty finansowej za nieprawidłowo podane informacje, przez które omal nie straciła życia. Paradoksalnie w komputerowej wersji Google Maps wszystko zostało oznaczone prawidłowo - pech chciał, że Rosenberg korzystała z mobilnej wersji dla BlackBerry.
To kolejny przykład bezkrytycznego traktowania informacji podawanych nam przez usługi nawigacyjne/lokalizacyjne. Wszak mało który rozsądny człowiek bezgranicznie zaufałby Google do tego stopnia, by wejść na autostradę pełną rozpędzonych samochodów.
Dość wspomnieć o znanym z naszego podwórka przypadku, gdy GPS doprowadził pewnego kierowcę na sam środek jeziora, tudzież słynnej sprawie tureckiego kierowcy, który chcąć dojechać do Anglii znalazł się na półwyspie Gibraltar...
Źródło: NY Daily