Prezes Google przeciwny prawu antypirackiemu

Erick Schmidt, prezes zarządu firmy Google,  ostrzega, że planowane przez brytyjski rząd zablokowanie dostępu do nielegalnych stron hostingujących pliki spowoduje "katastrofalny precedens", godząc w wolność wypowiedzi. Ograniczenie możliwości odwiedzania portali pozwalających na ściąganie nielegalnych plików jest częścią planu zwalczania internetowego piractwa, wprowadzanego w życie przez brytyjską legislację od zeszłego roku (Digital Economy Act). Schmidtblokowanie stron porównuje do internetowego reżimu, panującego w Chinach. Jest przekonany, iż efektem działania rządu będą kolejne restrykcje, a w końcu pozbawienie użytkowników możliwości swobodnego poruszania się po wirtualnym świecie.    Zapowiada też, że podejmie walkę, gdy dojdzie do próby wprowadzenia zakazów. Nie precyzuje jednak na czym owa walka będzie polegała. Plany rządu zostały potwierdzone przez brytyjskiego ministra kultury, Jeremy'ego Hunta. Podkreślił on jednak, iż decyzja dotycząca tego, które witryny zostaną zablokowane nie została jeszcze podjęta. Nieoficjalnie głównym kandydatem wydaje się być Pirate Bay. Więcej o cenzurowaniu internetu: Ocenzurują internet? Europa jak Chiny? UE chce wirtualnych granic w sieci

Źródło: guardian

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ