Prawnicy RapidShare zwrócili się z prośbą do internetowych wyszukiwarek plików oraz stron linkujących do nich bezpośrednio o zaprzestanie naruszania praw autorskich poprzez reklamowanie pirackich materiałów.
Listy trafiły między innymi do Rapidshare.net, Rapid.org oraz Rapidshare4movies.com, które opierając się na prawie autorskim oraz ustawach o nieuczciwej konkurencji poproszono nie tylko o zaprzestanie opisanych powyżej działań, ale również ... zwrócenie domeny do "prawowitego" właściciela (w przypadku rapidshare.net - powiedzmy - ma to jeszcze uzasadnienie).
Administratorzy powyższych serwisów nie kryli z kolei zdziwienia - wszak do niedawna byli głównymi dostarczycielami klienteli RapidShare. Wiele wskazuje na to, że potężny serwis hostujący powoli wdraża swoje ambicje przekształcenia się we wpełni legalne centrum mulitmedialne, przypominając przy tym karierę największych hackerów, którzy zaczynając jako internetowi przestępcy, dziś często stanowią rządowe zaplecze bezpieczeństwa wielu państw.
Źródło: TorrentFreak