Firma tłumaczy uzupełnienie serii o nowe kolory tym, że pragnie sprawić, aby dyski stały się jeszcze lepszym prezentem w sezonie świątecznym. Dzięki temu podczas wyboru modelu rzekomo łatwiej będzie użytkownikom tworzyć emocjonalne więzi z danymi znajdującymi się na dysku. Brzmi to trochę śmiesznie, ale trzeba przyznać, że przechowywanie ważnych danych np. na czarnym napędzie, a filmów komediowych na pomarańczowym, może być pomocne do późniejszej identyfikacji zawartości dysku.
Nowe Seagate FreeAgent Go będą oferowane w pojemnościach 250, 320 i 500 GB w cenach odpowiednio 120, 150 i 200 dolarów.