Sprytny sposób na oszczędzanie na ogrzewaniu. W domu postawili serwer

Komputer kojarzy się z wysokim poborem prądu, a nie z oszczędzaniem na ogrzewaniu. Okazuje się jednak, że serwer może przy okazji podgrzewać wodę w domu. Jeden z takich systemów pozwolił właścicielowi obniżyć rachunki o kilkanaście funtów miesięcznie.

Serwer zamontowany bezpośrednio przy zbiorniku na wodęSerwer zamontowany bezpośrednio przy zbiorniku na wodę
Źródło zdjęć: © Heata
Paweł Maziarz

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Giles Gibson z Londynu ma w domu nietypowe urządzenie. Zamiast zwykłego sprzętu grzewczego wykorzystuje małe centrum danych, czyli serwer wykonujący zadania obliczeniowe dla klientów. Brzmi jak sposób na jeszcze wyższe rachunki za prąd? W tym przypadku działa to nieco inaczej. Ciepło powstające podczas pracy serwera jest wykorzystywane do podgrzewania wody w domowym zbiorniku.

Dzięki temu energia, która w przypadku tradycyjnego komputera zostałaby po prostu oddana do otoczenia, trafia do instalacji ciepłej wody. Gibson twierdzi, że od momentu instalacji systemu jego rachunki za podgrzewanie wody spadły o około 10–15 funtów miesięcznie. W skali roku daje to nawet 180 funtów oszczędności.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Domowa serwerownia robi za grzałkę

Za rozwiązaniem stoi brytyjska firma Heata. Jej pomysł jest prosty: zamiast budować kolejne duże centra danych, część serwerów można umieścić w domach. Urządzenie nie oferuje dużej mocy obliczeniowej – jego osiągi można porównać mniej więcej do ośmiu laptopów. Wykonuje zadania przesyłane przez internet, a przy okazji produkuje ciepło.

Serwer zostaje zamontowany bezpośrednio przy zbiorniku na wodę. Ciepło jest przekazywane do niego przez specjalny element przewodzący. Nie trzeba więc podłączać komputera do instalacji wodnej.

Co ciekawe, właściciel domu nie płaci za energię elektryczną zużywaną przez serwer. Pokrywa ją Heata. Firma zapewnia również instalację urządzenia.

Instalacja zamontowana na zbiorniku na wodę
Instalacja zamontowana na zbiorniku na wodę © Heata

Komputer może pokryć większość potrzeb na ciepłą wodę

Według Heata system jest w stanie dostarczyć około 80 proc. energii potrzebnej do podgrzewania wody. Nie oznacza to jednak, że tradycyjne źródło ciepła można całkowicie wyrzucić. Gdy zapotrzebowanie na ciepłą wodę gwałtownie rośnie, np. podczas kąpieli, może być potrzebne dodatkowe ogrzewanie z kotła.

Pomysł jest więc bardziej nietypowym sposobem zmniejszenia zużycia tradycyjnego ogrzewania niż całkowitym zastąpieniem kotła.

To nie tylko sposób na oszczędności

Pomysł ma jeszcze jeden interesujący aspekt. Centra danych zużywają ogromne ilości energii i generują przy tym dużo ciepła. W typowej serwerowni trzeba je dodatkowo odprowadzać za pomocą systemów chłodzenia. Tutaj ciepło staje się produktem ubocznym, który można wykorzystać.

Heata obecnie ma swoje urządzenia w około 100 domach, a kolejne 3000 osób znajduje się na liście oczekujących.

Są też komputery, które ogrzewają grzejniki

Jeszcze dalej idzie firma Thermify. Jej system wykorzystuje setki niewielkich komputerów umieszczonych w jednym urządzeniu. W tym przypadku ciepło nie służy tylko do przygotowania ciepłej wody. Komputery podgrzewają olej mineralny, który następnie przekazuje energię przez wymiennik ciepła do wody trafiającej do grzejników.

Obecne urządzenie wykorzystuje 480 komputerów. Firma testuje je w domach i przekonuje, że w przyszłości podobne systemy mogłyby zastępować tradycyjne kotły. Pomysł pokazuje, że komputer w domu może mieć zupełnie nowe zastosowanie. Zamiast jedynie zużywać energię i wyrzucać ciepło do otoczenia, może jednocześnie wykonywać obliczenia i ogrzewać budynek.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY