Superrozbłysk raz na sto lat? Naukowcy analizują plamę z 1947 r. 

Naukowcy z Max Planck Institute for Solar System Research przeanalizowali tzw. Wielką Plamę Słoneczną z 1947 r. i doszli do wniosku, że Słońce może mieć zdolność do wygenerowania superrozbłysku średnio raz na około 100 lat. Taki wyjątkowo energetyczny rozbłysk w realiach współczesnej infrastruktury mógłby oznaczać poważne konsekwencje dla technologii i usług zależnych od prądu oraz satelitów.
To zdjęcie zrobione przez Obserwatorium Dynamiki Słońca należące do NASA 20 czerwca 2013 r. pokazuje jasne światło rozbłysku słonecznego po lewej stronie Słońca.To zdjęcie zrobione przez Obserwatorium Dynamiki Słońca należące do NASA 20 czerwca 2013 r. pokazuje jasne światło rozbłysku słonecznego po lewej stronie Słońca.
Źródło zdjęć: © NASA, SDO
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Zespół badawczy z MPS skupił się na Wielkiej Plamie Słonecznej z 1947 r., uznawanej za największą plamę słoneczną od czasu Zdarzenia Carringtona z 1859 r. Z obliczeń wynika, że sama skala tej struktury mogła wystarczyć do wywołania rozbłysku, który według dzisiejszych kryteriów mógłby zostać zakwalifikowany jako superrozbłysk.

Rozbłyski słoneczne są gwałtownym uwolnieniem energii z powierzchni Słońca. W zależności od siły mogą prowadzić m.in. do problemów w dostawach energii elektrycznej, zaburzeń w jonosferze Ziemi oraz ryzyka uszkodzeń satelitów krążących na orbicie okołoziemskiej. Często towarzyszą im też koronalne wyrzuty masy, czyli wyrzuty plazmy, które w wielu przypadkach skutkują wyjątkowo intensywnymi zorzami polarnymi widocznymi nawet na niższych szerokościach geograficznych.

W obecnym cyklu słonecznym 25 najsilniejszym zarejestrowanym rozbłyskiem był rozbłysk klasy X9.0 z 3 października 2024 r. Zdarzenie Carringtona z 1859 r. nie zostało zmierzone współczesnymi instrumentami, dlatego jego moc pozostaje jedynie przedmiotem szacunków. Najczęściej przyjmuje się jednak, że mogło to być zdarzenie na poziomie ok. X45.


DLA CIEBIE
Cyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe

Za superrozbłysk uznaje się zdarzenie, którego energia przekracza 10^34 erg – czyli jest od 10 do 100 razy większa niż typowa energia silnych rozbłysków słonecznych. Dla porównania, taką skalę można zestawić z około 200-krotnością energii wyzwolonej podczas uderzenia meteorytu Chicxulub, związanego z wymieraniem dinozaurów.

Wielka Plama Słoneczna z 1947 r. miała średnicę 40 razy większą od średnicy Ziemi i zajmowała 0,6 proc. powierzchni Słońca. Według naukowców mogła być nawet dwa razy większa niż plama, która miała doprowadzić do Zdarzenia Carringtona sto lat wcześniej. W typowym wariancie energia potencjalnego rozbłysku oszacowana została na 2,31 × 10^33 erg, a w części scenariuszy mogła przekroczyć 1,25 × 10^34 erg, czyli próg superrozbłysku.

Liderka badań Natalie Krivova z MPS oceniła, że "nasze Słońce ma potencjał do generowania superrozbłysków" i może tworzyć masywne plamy słoneczne, które stają się punktem wyjścia dla najbardziej ekstremalnych emisji promieniowania. Wyniki opisano w publikacji w "Philosophical Transaction of the Royal Society A". Jednocześnie badacze podkreślają, że nadal nie ma rozstrzygnięcia, czy Słońce kiedykolwiek faktycznie wyemitowało superrozbłysk.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!