Zespół badawczy z MPS skupił się na Wielkiej Plamie Słonecznej z 1947 r., uznawanej za największą plamę słoneczną od czasu Zdarzenia Carringtona z 1859 r. Z obliczeń wynika, że sama skala tej struktury mogła wystarczyć do wywołania rozbłysku, który według dzisiejszych kryteriów mógłby zostać zakwalifikowany jako superrozbłysk.
Rozbłyski słoneczne są gwałtownym uwolnieniem energii z powierzchni Słońca. W zależności od siły mogą prowadzić m.in. do problemów w dostawach energii elektrycznej, zaburzeń w jonosferze Ziemi oraz ryzyka uszkodzeń satelitów krążących na orbicie okołoziemskiej. Często towarzyszą im też koronalne wyrzuty masy, czyli wyrzuty plazmy, które w wielu przypadkach skutkują wyjątkowo intensywnymi zorzami polarnymi widocznymi nawet na niższych szerokościach geograficznych.
W obecnym cyklu słonecznym 25 najsilniejszym zarejestrowanym rozbłyskiem był rozbłysk klasy X9.0 z 3 października 2024 r. Zdarzenie Carringtona z 1859 r. nie zostało zmierzone współczesnymi instrumentami, dlatego jego moc pozostaje jedynie przedmiotem szacunków. Najczęściej przyjmuje się jednak, że mogło to być zdarzenie na poziomie ok. X45.
DLA CIEBIECyfrowy Polak - Wykluczenie cyfrowe
Za superrozbłysk uznaje się zdarzenie, którego energia przekracza 10^34 erg – czyli jest od 10 do 100 razy większa niż typowa energia silnych rozbłysków słonecznych. Dla porównania, taką skalę można zestawić z około 200-krotnością energii wyzwolonej podczas uderzenia meteorytu Chicxulub, związanego z wymieraniem dinozaurów.
Wielka Plama Słoneczna z 1947 r. miała średnicę 40 razy większą od średnicy Ziemi i zajmowała 0,6 proc. powierzchni Słońca. Według naukowców mogła być nawet dwa razy większa niż plama, która miała doprowadzić do Zdarzenia Carringtona sto lat wcześniej. W typowym wariancie energia potencjalnego rozbłysku oszacowana została na 2,31 × 10^33 erg, a w części scenariuszy mogła przekroczyć 1,25 × 10^34 erg, czyli próg superrozbłysku.
Liderka badań Natalie Krivova z MPS oceniła, że "nasze Słońce ma potencjał do generowania superrozbłysków" i może tworzyć masywne plamy słoneczne, które stają się punktem wyjścia dla najbardziej ekstremalnych emisji promieniowania. Wyniki opisano w publikacji w "Philosophical Transaction of the Royal Society A". Jednocześnie badacze podkreślają, że nadal nie ma rozstrzygnięcia, czy Słońce kiedykolwiek faktycznie wyemitowało superrozbłysk.