Supersilny robot zainspirowany naturą
Jeden FlyCroTug jest w stanie przyciągnąć czterdzieści robotów swojego gatunku. Przy jego projektowaniu naukowcy czerpali inspirację z natury.
Gdy mówimy o bezzałogowej maszynie latającej, od razu na myśl przychodzi dron. Wśród zastosowań zaś wymieniamy przede wszystkim monitoring i fotografię czy filmowanie. Naukowcy nie od dziś pracują jednak także nad latającymi robotami – wielozadaniowymi konstrukcjami zainspirowanymi na przykład ptakami lub owadami. Jednym z lepiej zapowiadających się jest FlyCroTug.
FlyCroTug to robot wielkości dłoni, który jest w stanie przeciągać przedmioty mające nawet 40 razy większa masę od niego. Wykorzystuje do tego wyciągarkę i mikroskopijne wyrostki (niczym w łapach gekona), pozwalające solidnie przywrzeć do powierzchni podczas wciągania linki. Oprócz wspomnianej jaszczurki naukowcy z Uniwersytetu Stanforda inspirowali się także osami, które do transportowania ofiar wykorzystują podobną metodę.
W naturze dochodzi też kooperacji i to także naukowcy postanowili wykorzystać. Jeśli więc coś jest dla jednego robota FlyCroTug zbyt trudne, drugi może mu pomóc. Taką sytuację (podczas otwierania drzwi) widzimy właśnie na filmie poniżej:
Niewielkie wymiary i duże możliwości sprawiają, że te latające roboty powinny sprawdzić się przede wszystkim podczas misji ratunkowych i poszukiwawczych, a także rozmaitych akcji specjalnych (na przykład zamknięcia jakiegoś zaworu w fabryce). W takich zadaniach powinny być znacznie bardziej praktyczne niż duże maszyny.
Źródło: Stanford, New Atlas, Technology Review. Foto: Stanford