Swift znów poluje na rozbłyski gamma. Orbita spada do 325 km 

NASA przywróciła do pracy Burst Alert Telescope (BAT) na pokładzie obserwatorium Neil Gehrels Swift, dzięki czemu sonda znów potrafi wykrywać promieniowanie gamma i automatycznie reagować na rozbłyski. Powrót pełniejszej funkcjonalności ma jednak swoją cenę: opór atmosferyczny coraz szybciej obniża orbitę statku, co przybliża finał misji.
Kosmiczne Obserwatorium SwiftKosmiczne Obserwatorium Swift
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Kosmiczne obserwatorium Neil Gehrels Swift jest wyspecjalizowane w badaniu rozbłysków gamma – jednych z najgwałtowniejszych eksplozji we Wszechświecie – ale obserwuje też inne obiekty i zjawiska. Po tym, jak w sierpniu sonda ponownie zaczęła zbierać dane, zespół misji stopniowo przywracał kolejne elementy jej naukowych możliwości.

18 września potwierdzono, że Burst Alert Telescope przeszedł kalibrację i ponownie wykrywa promieniowanie gamma. BAT prowadzi ciągły monitoring dużego obszaru nieba – w danym momencie obejmuje obserwacjami około 16 proc. sklepienia. Instrument został wcześniej wyłączony w kwietniu, by ograniczyć zużycie energii.

Oszczędzanie energii miało ułatwić utrzymanie paneli słonecznych w korzystnej orientacji. W praktyce chodziło o ograniczenie oporu atmosferycznego i wydłużenie czasu pracy sondy do momentu planowanego podniesienia orbity. Manewr miał zostać wsparty przez komercyjną misję, ale zakończyła się ona niepowodzeniem.


WIDEO
Ta gwiazda ma 20 km średnicy. Co 20 dni produkuje intensywne błyski

Swift na co dzień dostaje z Penn State w University Park plan obserwacji. Gdy BAT wykryje rozbłysk gamma, sonda może przerwać wcześniejsze zadania i samoczynnie skierować instrumenty obserwujące w ultrafiolecie, świetle widzialnym oraz promieniowaniu rentgenowskim na źródło zdarzenia. Zmiany w sposobie operowania statkiem sprawiły jednak, że od grudnia 2025 r. zespół zastępował około 25 proc. zaplanowanych celów specjalnymi punktami na niebie, które pomagały zmniejszać opór podczas ustawiania sondy. Od lutego detekcje BAT przestały uruchamiać automatyczne zmiany kierunku obserwacji, a powrót do takiego trybu potwierdzono 21 września.

Wznowienie intensywniejszych obserwacji przełożyło się na szybsze obniżanie orbity Swift. Sonda znajduje się obecnie na wysokości około 325 km nad Ziemią. Po zejściu poniżej 300 km prowadzenie operacji ma stać się znacznie trudniejsze, a działalność naukowa najprawdopodobniej zostanie wstrzymana. Zespół misji szacuje, że osiągnięcie tego progu nastąpi na początku lub w połowie października.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE