Kingdom Come: Deliverance – tak wygląda gra zrodzona z pasji
Przez pierwsze dwie godziny Kingdom Come: Deliverance czujemy się jak widz: gramy parę minut, oglądamy masę przerywników, a potem uczestniczymy w dość trudnej konnej gonitwie. I choć początek ten może zniechęcić, później jest tylko lepiej. Dużo lepiej.
A. Cnotalski