Michał Nowakowski - współprezes zarządu Grupy CD Projekt - ujawnił tuż przed startem targów gamescom 2026, że temat "Wiedźmina 4" nie zostanie poruszony podczas imprezy. Powód? Premiera gry planowana jest dopiero na rok 2028. Wcześniej światło dzienne ujrzy remaster "Wiedźmina 3" oraz fabularny dodatek "Pieśni przeszłości", więc studio woli skupić się promocji tych tytułów.
Ujawnienie samego roku rzuca jednak nowe światło na nadchodzącą premierę.
WIDEO
"Wiedźmin 4" bez płyty. Przynajmniej na PlayStation 5
1 lipca Sony ogłosiło, że od stycznia 2028 roku całkowicie zakończy produkcję płyt z grami dla wszystkich nowych tytułów trafiających na konsole PlayStation. Od tego momentu każda nowa gra będzie dostępna wyłącznie w formacie cyfrowym, a ewentualne pudełka będą mogły zawierać jedynie kod do PS Store'a.
Skoro CD Projekt Red celuje z premierą "Wiedźmina 4" w rok 2028, to znaczy, że - choćby chciał - nie będzie miał możliwości wydania wersji na PS5 na nośniku fizycznym. Zagadką pozostaje to, czy studio zechce zaprzątać sobie głowę tłoczeniem płyt wyłącznie z myślą o Xboksie Series X. Jeśli nie, "Wiedźmin 4" może stać się pierwszą odsłoną, która w ogóle nie będzie dostępna w wydaniu fizycznym.
Dla zwolenników płyt to smutna wiadomość tym bardziej, że CD Projekt Red słynął dotychczas z wyjątkowo bogatych wydań fizycznych. Gracze oprócz samych dysków nierzadko otrzymywali mapy świata, ścieżki dźwiękowe na CD, artbooki, naklejki, kompendia wiedzy czy listy z podziękowaniami od twórców. A "Wiedźmin 4" może zostać wydany dosłownie chwilę po wprowadzeniu przez Sony nowych zasad, co - z punktu widzenia kolekcjonerów - byłoby wyjątkowo niefortunnym terminem premiery.