TESS odkrył dwie "super‑puchate" egzoplanety. TOI‑791 zaskakuje

Satelita TESS dostarczył danych, które pozwoliły potwierdzić istnienie dwóch wyjątkowo "rozdętych" egzoplanet o gęstości porównywanej do waty cukrowej. Obiekty TOI‑791 b i TOI‑791 c krążą wokół gwiazdy podobnej do Słońca, a ich niezwykłe parametry stały się dla astronomów kolejną zagadką dotyczącą powstawania planet.
Wizualizacja rozdętej planetyWizualizacja rozdętej planety
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Radosław Kosarzycki

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Zebrane przez TESS obserwacje umożliwiły astronomom wskazanie dwóch gazowych planet, które wyróżniają się skrajnie małą gęstością. TOI‑791 b oraz TOI‑791 c obiegają gwiazdę TOI‑791, położoną w odległości ponad 1,1 tys. lat świetlnych od Ziemi. Do potwierdzenia odkrycia doprowadziła wielomiesięczna analiza regularnych spadków jasności gwiazdy, interpretowanych jako tranzyty – czyli przejścia planet na jej tle.
Choć obie planety mają gabaryty zbliżone do Jowisza lub nawet go przewyższają, ich masa jest nieporównanie mniejsza. TOI‑791 b ma niemal taki sam rozmiar jak największa planeta Układu Słonecznego, ale waży jedynie 3 proc. masy Jowisza. Jeszcze bardziej zaskakuje TOI‑791 c: jest większa od Jowisza, a jednocześnie jej masa to tylko 5,9 proc. masy gazowego olbrzyma.
Badacze zwracają uwagę, że na tle innych egzoplanet oba obiekty nie należą do łatwych celów obserwacji, ponieważ potrzebują sporo czasu na pełny obieg swojej gwiazdy. TOI‑791 b wykonuje orbitę w 139 dni, natomiast TOI‑791 c – w 232 dni. Z tego powodu TESS musiał zgromadzić rozległy materiał, by uchwycić odpowiednią liczbę tranzytów: obserwacje trwały 1 122 dni i obejmowały siedem lat działania misji.

WIDEO
Światła gasną w samolocie przed lądowaniem? Tak ma być


Dodatkową cechą układu TOI‑791 są wzajemne oddziaływania grawitacyjne między planetami. Ich wpływ sprawia, że czasy tranzytów nie powtarzają się identycznie w kolejnych cyklach – momenty "wejścia" planet na tle gwiazdy ulegają przesunięciom. Analiza tych zmian pozwoliła zespołowi badawczemu bardzo dokładnie wyznaczyć masy obu obiektów, a w konsekwencji zaliczyć je do rekordowo "rozdętych" egzoplanet, jakie dotąd opisano.
George Dransfield z Uniwersytetu Oksfordzkiego podkreślił, że skrajnie niska gęstość obu planet prowokuje kolejne pytania o to, w jaki sposób takie obiekty w ogóle powstają. Jak zaznaczył, znanych jest niewiele planet tego typu, a obecność dwóch w jednym systemie planetarnym stanowi szczególny przypadek. Z tego względu układ TOI‑791 ma być cennym "laboratorium" do badań nad ewolucją planet.
Steve Howell z NASA wskazał, że dalsze prace mogą przybliżyć odpowiedź na pytania o skład chemiczny atmosfer obu planet oraz o dynamikę ich ruchu w przeszłości. Naukowcy chcą sprawdzić m.in., jak rotacja obiektów i pochylenie osi gwiazdy wpływają na ich budowę. Tego typu ustalenia mają pomóc lepiej opisać wędrówkę "super‑puchatych" planet oraz procesy prowadzące do powstawania podobnych układów w galaktyce.
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY