Test Eufy C15. Ten robot koszący nie potrzebuje przewodu ani GPS
Przez kilka dni testowałem Eufy C15. Gdy robot już odpowiednio pozna ogród, jego możliwości robią bardzo dobre wrażenie. Robot kosi trawę systematycznie, porusza się pasami i zostawia równo przycięty trawnik, a przy tym dobrze radzi sobie z różnymi przeszkodami, roślinami i nachyleniami terenu. Kamery pozwalają mu rozpoznawać m.in. rabaty, zwierzęta czy przedmioty pozostawione na trawniku, dzięki czemu nie wymaga klasycznych przewodów ograniczających.
Problemem pozostaje jednak oprogramowanie. Robot wymaga połączenia z Wi-Fi, a niestabilna sieć może powodować rozłączanie i problemy z działaniem. Sporo nerwów potrafi też kosztować konfiguracja aplikacji – podczas testów nie działały Eufy Clean ani Eufy Life, a właściwa aplikacja Eufy okazała się trudna do znalezienia i mało intuicyjna. Sam robot również potrafił zgubić stację dokującą, kręcić się bez celu czy błędnie rozpoznawać fragmenty ogrodu. Ostatecznie C15 potrafi bardzo dobrze kosić, ale zanim zacznie robić to bezproblemowo, trzeba poświęcić mu trochę czasu i cierpliwości.
Doktor nauk humanistycznych, antropolog kulturowy, związany z serwisem benchmark.pl od 10 lat, wykładowca w Wyższej Szkole Kształcenia Zawodowego. Dawniej współpracujący m.in. z serwisami Komputer Świat, WhatNext, Gamezilla, GameFaction oraz mediami lokalnymi. Po pracy kolarz amator, miłośnik koszykówki (fan San Antonio Spurs), zaczytany w literaturze faktu i epickim fantasy (im bardziej epickie, tym lepiej), fan klasycznego rapu i jeszcze bardziej klasycznego rocka, choć w mniejszym wymiarze. Zakochany we wszystkim, co stworzył Quentin Tarantino i wszystkim, co działo się z Gwiezdnymi Wojnami przed erą Disneya.