Gdyby ktoś kazał mi opisać Turtle Beach Stealth Pro II jednym słowem, powiedziałbym, że to sprzęt szokujący. Producent zadbał o to, aby sprzęt był wygodny, miał dobry dźwięk, ale z drugiej strony - cena wydaje się być absurdalnie wysoka. W Polsce bowiem za ten sprzęt trzeba zapłacić jakieś... 1500 zł. Ale czy warto?
Wyglądają i trzymają się dobrze
Stealth Pro II to moim zdaniem jeden z najładniejszych zestawów, jakie w ostatnim czasie widziałem. Nie będę ukrywał, że widać tutaj inspirację Apple AirPods Max. Pałąk i większość obudowy to solidne aluminium, boczne osłonki nauszników są metalowe (z logo marki), natomiast lewy nausznik odpina się magnetycznie, odsłaniając wymienną baterię - podmiana zajmuje kilka sekund i to jeden z tych drobiazgów, który od razu przykuł moją uwagę i zaskoczył mnie pozytywnie.
Stealth Pro II są bardzo wygodne nawet przy dłuższym noszeniu. I przyznam, że jest to nieco szokujące, bo zamiast grubej poduszki na pałąku, producent zastosował cienką siateczkę. Mimo obaw, ten zestaw Turtle Beach leży na głowie doskonale.
WIDEOCzy ten obiekt to pierwszy odkryty egzoksiężyc? Jest pewien problem
W kontekście wyglądu tego zestawu warto zwrócić uwagę na gniazdo odpinanego mikrofonu w Stealth Pro II. Jest to port mini-USB - rozwiązanie, które w ostatnim czasie raczej mało kiedy pojawia się w sprzęcie audio.
W pudełku, poza samymi słuchawkami, znajdziemy etui z wyprofilowaną pianką, stację dokującą, nadajnik USB, dwie baterie i długi przewód USB-C. Wszystko wykonane równie solidnie i trudno mieć do tej jakości jakiekolwiek zastrzeżenia.
Łączność to popis siły
W tym kontekście Stealth Pro II robi coś, czego konkurencja jeszcze nie ogarnęła. Bluetooth 5.3 z LDAC i LC3+, USB-C do ładowania i słuchania po kablu, a do tego dwa kanały 2.4 GHz. Docelowo można sparować cztery nadajniki i przełączać się między nimi jednym przyciskiem, bez plątaniny kabli. Do tego jednoczesne odtwarzanie z Bluetootha i 2.4 GHz - możesz grać i odebrać telefon bez zdejmowania słuchawek, bez straty jakości na żadnym ze strumieni.
Bateria: ładujesz raz na parę dni i zapominasz o problemie
Dwie wymienne baterie działające po 40 godzin każda dają w praktyce nieograniczony czas pracy - wystarczy trzymać jedną naładowaną w stacji dokującej. I przyznam, że deklaracje producenta pokrywają się z rzeczywistością. Nawet z włączonym ANC baterie w Stealth Pro II pozwalają na długie godziny pracy, a wymienna bateria ładowana na specjalnym docku to wyjątkowo wygodne rozwiązanie.
Brzmienie na naprawdę wysokim poziomie
Jak spisuje się serce tego zestawu, czyli podwójne przetworniki Eclipse 60 mm? To kawał dobrych przetworników, które generują bardzo głęboki bas, który w żaden sposób nie jest nachalny. Górne pasmo jest energiczne, bardzo dobrze eksponowane: talerze i wysokie wokale są przyjemnie ostre nawet przy długim odsłuchu muzyki. Ta charakterystyka świetnie sprawdza się w grach, kiedy tak intensywne i górne pasmo podkreśla m.in. kroki przeciwników. Środek pasma nie jest przesadnie przyćmiony przez te dwie skrajności - łatwo więc wyłapuje się dialogi. Wszystko można oczywiście dostosować w equalizerze według własnych preferencji - choć już domyślnie Stealth Pro II brzmią bardzo dobrze.
Na plus również bardzo niski szum - ciche fragmenty gier i muzyki rzeczywiście brzmią cicho. Do tego obsługa Hi-Res 24-bit/96 kHz, Dolby Atmos - to wszystko sprawia, że będąc w ferworze walki w grze, trudno pominąć jakikolwiek szczegół. Wrażenie przestrzeni i pozycjonowania źródeł wypada lepiej niż w typowym headsecie gamingowym - i to naprawdę czuć podczas grania, nie tylko na papierze.
Producent wykonał kawał solidnej roboty z tym zestawem. Spędziłem z nim dużo czasu, grając w przeróżne gry. I sprawdził się genialnie zarówno w tytułach, gdzie kluczowe jest nasłuchiwanie otoczenia i zwracanie uwagi na każdy - nawet najmniejszy szczegół, ale też w grach, gdzie nie potrzeba szczegółowości, a tylko dobrej jakości dźwięku.
ANC i mikrofon to kolejna zaleta tego zestawu
Aktywna redukcja szumów dobrze radzi sobie z monotonnym hałasem tła czy też podmuchami wiatru na zewnątrz. W Stealth Pro II same nauszniki i tak sporo wyciszają dzięki dobremu uszczelnieniu, więc ANC staje się w tym zestawie w zasadzie dodatkiem. Tryb transparentny wypada z kolei bardzo naturalnie i trudno powiedzieć o nim cokolwiek więcej niż to, że po prostu działa.
Z kolei odpinany mikrofon sprawdza się lepiej niż dobrze. Rozmówcy słyszą głos czysto, choć to naturalnie nie jest jakość studyjna - zresztą takiej trudno oczekiwać od tak niewielkiego urządzenia. Nie jest to więc sprzęt, na którym można nagrywać podcasty, ale do rozmów ze znajomymi podczas wieczornych rozgrywek w wirtualnym świecie - spisuje się świetnie.
Aplikacja Swarm II
Do tego narzędzia podchodziłem z największymi obawami podczas początku testów. A to dlatego, że spotkałem się w sieci z komentarzami, które sugerowały, że Swarm II wymaga jeszcze kilku poprawek. I szczerze - nie podpisuję się pod tymi komentarzami. Aplikacja działa bez zarzutów po instalacji, nie komunikuje jakichkolwiek błędów podczas pierwszej konfiguracji - jest po prostu poprawna. Czy mogłaby wyglądać lepiej? Pewnie tak, ale to kwestia gustu. Ale czy nie da się jej używać i każde uruchomienie będzie się kończyć nerwówką? Absolutnie nie.
Czy warto kupić Turtle Beach Stealth Pro II? Opinia
Turtle Beach Pro II to jeden z tych produktów, który trudno ocenić. Z jednej strony ma szereg argumentów, które aż krzyczą: "to świetne słuchawki!" Z drugiej natomiast, dodając ten zestaw do koszyka, nie sposób nie pomyśleć, czy aby na pewno ten wydatek jest uzasadniony. No bo przecież 1500 zł za słuchawki gamingowe to naprawdę zaporowa cena, która bardzo ogranicza listę potencjalnych klientów. I to jest największa wada Turtle Beach Stealth Pro II. Za brzmienie, wykonanie i łączność temu zestawowi należy się miejsce w czołówce segmentu. Cenę natomiast muszę postawić po stronie minusów.
Jeśli więc grasz głównie w dynamiczne strzelanki i zależy ci na przeskakiwaniu między konsolą, komputerem i telefonem bez kabli - to jeden z najciekawszych zestawów na rynku. Żeby jednak usprawiedliwić ten zakup, myślę, że należy spełnić dwa warunki: przede wszystkim - grać naprawdę bardzo dużo, aby docenić jakość tego dźwięku (i niemal nieskończony czas pracy na baterii dzięki wymiennym akumulatorom), a poza tym - zareagować na cenę 1500 zł raczej ze spokojem i uznać, że "w sumie nie tak drogo". Jeśli jednak grasz sporadycznie i 1500 zł to dla ciebie duży wydatek, na rynku znajdziesz sporo innych, o wiele tańszych i dobrych zestawów.
- Bardzo wygodne łączenie z kilkoma urządzeniami
- Proces łączenia przebiega sprawnie z każdym sprzętem
- To naprawdę bardzo wygodny sprzęt, nawet podczas długich rozgrywek
- Świetna jakość dźwięku - zarówno podczas słuchania muzyki, jak i w grach
- Dobry mikrofon
- Zaporowa cena
Produkt do przeprowadzenia testu został użyczony przez firmę Turtle Beach. Firma użyczająca nie miała wpływu na treść ani wglądu w nią przed publikacją. Jest to niezależna recenzja dziennikarska.