Najgorsi z najlepszych - książę Duke i spółka

Każdy ma w sobie jakieś atomy zła, zakopane gdzieś głęboko w podświadomości. Czy znasz wszystkich antybohaterów?

Być tym złym

Image

Wszyscy wiemy, jak dobrze jest być złym. Dlatego też przygotowaliśmy przegląd największych antybohaterów z jakimi można się zetknąć w grach komputerowych. W naszym lekkim artykule króciutko przyjrzymy się kilkunastu osobowościom, które naszym zdaniem powinien kojarzyć każdy szanujący się gracz. Główny nacisk położyliśmy na ominięcie fizycznych atrybutów i zerknięcie we wnętrze postaci. Postaramy zagłębić się w odmęty umysłów „najlepszych z najgorszych” i zobaczyć co tkwi w ich głowach, a raczej co twórcy chcieli abyśmy postrzegali że tkwi. Sądzimy, że większość pupilków została zawarta w tym swoistym gronie parszywców. Nasi antybohaterowie uporządkowani są według stopnia zdemoralizowania, jednak aby nie wprowadzać niepotrzebnego zamieszania i ewentualnych sporów nie umieściliśmy numerów przy imionach – cyferki nie są nam tutaj potrzebne. Co ważniejsze, jeśli istniałoby piekło dla postaci z gier wideo, dzisiejsi zainteresowani na pewno któregoś dnia by się w nim spotkali. Przejdźmy zatem do pierwszego potępieńca!


DLA CIEBIE
Samsung - przegląd oferty lodówek


Alex Mercer

Image

Alex to ciemny typ. Prototyp. Gość, który dla ratowania własnej skóry skaził Nowy Jork śmiertelnym wirusem. Niezbyt szlachetne posunięcie, trzeba przyznać. Wcześniej pracował dla korporacji Gentek, która zajmowała się inżynierią genetyczną i w niecnych celach pozyskiwała od rządu różne ciekawe próbki (oczywiście za jego wiedzą i zgodą).

Nie żeby kogokolwiek usprawiedliwiać, ale Alex podobnie jak gros innych morderców/psychopatów/terrorystów nie miał łatwego dzieciństwa. Wychowywany przez dom dziecka a później matkę doskonale wiedział, czym jest bieda. Mimo tego zdobył doktorat z genetyki i rozpoczął zawodową karierę. Dzieciństwo odbiło na nim swoje piętno, ukazując niemającą przyjaciół, nieufającą nikomu zawładniętą przez pracę postać.

Mercer to swoisty „nawrócony” antybohater. Gdy dowiedział się o planach wykorzystania zmodyfikowanego specyfiku nie omieszkał anonimowo podzielić się posiadaną wiedzą. Już po odrodzeniu się rozpoczął walkę z siłami Genteku, próbując jednocześnie zapanować nad rozprzestrzeniającą się plagą. Ponieważ próbował odkupić swoje grzechy, uznajemy Aleksa za „dobrego antybohatera”

Ciekawostka: Premierze towarzyszył debiut komiksu stanowiącego prolog do historii opowiedzianej w grze. Wydania sześciu zeszytów podjęło się DC Comics.

John Mullins

Image

W skórę kapitana Mullinsa gracze mieli okazję wcielić się dwukrotnie, za sprawą dwóch pierwszych części Soldier Of Fortune. Jest to postać autentyczna. Dziś pan Mullins ma 68 lat, swoją karierę rozpoczynał w US Army. Walczył w Wietnamie, Europie, Ameryce Środkowej i Południowej, na Bliskim Wschodzie i w Afryce.

Jego obecność w grach wydanych przez Activision nie ograniczała się jedynie do udzielenia twarzy i nazwiska. Studio Raven zaprosiło go do współpracy przy produkcji gier, a część misji w drugiej części Soldier Of Fortune inspirowana jest realnymi wydarzeniami z jego życia.

John występuje bardziej w formie ciekawostki aniżeli pełnokrwistego antybohatera. Choć na ministranta się z pewnością nie nadaje, to nie jest też socjopatycznym mordercą. Swoją obecność w artykule zawdzięcza głównie pracy jako najemnik. Takie typy z reguły nie przebierają w środkach i przelewanie krwi to dla nich nie pierwszyzna. Kwestię etyki i moralności tego zawodu pozostawimy na marginesie.

- Ciekawostka: John Mullins to także 25-letni piłkarz czwartoligowej (npower League 2) Angielskiej drużyny Rotherham United. Zbieżność nazwisk przypadkowa.

Nico Bellic

Image

Jak wiemy Nico to nielegalny imigrant, który uciekł z targanej wojnami Jugosławii. Po zakończeniu konfliktu nie potrafił odnaleźć się w otaczającej go nowej rzeczywistości. Zaczął obracać się w światku przestępczym, aby potem zająć się przemytem. Oskarżony o spowodowanie zatonięcia statku i zagarnięcie znacznej kwoty pieniędzy

Bellic to zmęczony życiem i ciągłą ucieczką osobnik. Chce odciąć się od biedy, rozliczyć z przeszłością  i rozpocząć nowy rozdział w życiu. Pragnie przede wszystkim bezpieczeństwa i świętego spokoju. O dziwo wbrew najlepszym intencjom, Nico wciąż musi zmagać się z wyzwaniami jakie stawia przed nim życie. Nie pomagają mu w tym traumatyczne wspomnienia z wojny (był np. świadkiem mordu 50 dzieci) oraz uwielbiający pakować się w tarapaty kuzyn Roman. To właśnie zbrodnie wojenne wypaczyły psychikę młodego Bellica, robiąc zeń cyniczną, zgorzkniałą osobę.

Najistotniejsze jest to, że tak naprawdę Nico nie jest z natury złym człowiekiem, tylko życie zmusza go czynienia zła. Pod płaszczem bandziora i mordercy kryje się naprawdę wrażliwa osobowość brutalnie potraktowana przez los.

- Ciekawostka: Aktor użyczający głosu postaci NB to urodzony w USA aktor Michael Hollick.

Caleb

Image

Caleb to (anty)bohater gier Blood i Blood II: The Chosen, znakomitych pierwszoosobowych strzelanek autorstwa Monolith. Postać barwna i pokręcona. Twórcy popuścili nieco wodze fantazji tworząc swego protagonistę.

Tytułowa postać to były rewolwerowiec i były przywódca okultystycznej sekty zwanej „The Caleb”. Zabity (wraz z pozostałymi trzema Wybranymi) przez wyznawane bóstwo, ponownie odrodzony rusza aby dokonać zemsty w zapalczywym gniewie.

Nasz podopieczny to prawdziwy psychopata z zadatkami na sadystę. Jego cięte, przepełnione sarkazmem odzywki sprawiły, że z miejsca zyskiwał sobie sympatię większości graczy. Szkoda, że Monolith postanowił uśmiercić tą zacną markę. 

- Ciekawostka: W pierwszej części Blood bóg Tchernobog przemawiał głosem Jasona Halla, szefa Monolith.

Sam Fisher

Image

Wykreowana przez wybitnego pisarza political fiction Toma Clancy postać agenta Wydziału Trzeciego, nakreślona została specjalnie na potrzeby gry. Nie jest więc oparta na żadnej książce pisarza.

Sam jest agentem rządowym, co oznacza, że działa zgodnie z otrzymanymi rozkazami. Jeśli musi przesłuchać ofiarę – zrobi to, jeśli obiekt ma zostać bezszelestnie wyeliminowany – zostanie i to bez mrugnięcia okiem. W jego umyśle nie ma miejsca na moralne rozterki, rozkaz to rozkaz i musi zostać wykonany. Innymi słowy Fisher jest, a raczej był, perfekcyjną maszynką do zabijania, pozbawioną uczuć i zimniejszą niż Sub-Zero.

Oczywiście wszystko to nie stało się z dnia na dzień. Wieloletnia służba w CIA, a następnie Navy Seals przemieniły znającego kilkanaście języków politologa w marionetkę służącą do pozbywania się „problemów”. Inne, bardziej ludzkie oblicze Sama poznajemy w ostatniej części cyklu Splinter Cell, w której postać odwraca się od swoich mocodawców i rusza w samotną krucjatę w poszukiwaniu prawdy.

- Ciekawostka: Oprócz gier ukazał się również zbiór kilku nowel napisanych przez paru autorów kryjących się pod pseudonimem Davis Michaels.

Solid Snake

Image

Solid Snake jest częścią pokręconej japońskiej wizji twórczej Hideo Kojimy. Reprezentuje styl charakterystyczny dla deweloperów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Wyróżnia go chaos, brak spójności chronologicznej pomiędzy poszczególnymi częściami, zakręcone postacie rodem z brazylijskich telenowel.

Snake to interesujący osobnik. Wystarczy powiedzieć, że wybił prawie całą rodzinę, a główny boss okazuje się być jego ojcem. Najemnik zna sześć języków, a jego iloraz inteligencji wynosi 180. Ciekawe, co wykazałby portret psychologiczny, gdyby takowy przeprowadzono.

Osobną kwestią pozostaje to, jak Hideo wybrnie z sytuacji chcąc zrobić kolejną grę w serii. Po ukazaniu się MGS 4 praktycznie jedyną opcją pozostaje umieszczenie akcji gdzieś pomiędzy wcześniejszymi częściami, bądź podobnie do MGS 2 – zmiana głównego bohatera. Podobno „czystych kartek w historii Big Bossa jest jeszcze bardzo wiele”.

- Ciekawostka: Będąc dorosłym człowiekiem Solid Snake.. urósł! Jego wzrost w pierwszych dwóch grach (Metal Gear) to 178cm, w późniejszych odsłonach 183-184 cm.

Tommy Vercetti

Image

Znany również jako „rzeźnik z Harwood”, Tommy przez większą część dorosłego życia związany był z mafijną rodziną Forellich. Ostatecznie wyszedł spod skrzydeł, by rozpocząć pracę na własny rachunek.

Patrząc na wizerunek pana Vercetti trudno nie dostrzec inspiracji autorów klasykami gangsterskiego kina akcji, w szczególności „Człowiekiem z blizną”. Tak jak postać odgrywana przez Ala Pacino, bohater GTA Vice City wywodzi się z nizin społecznych, nie kieruje się wyższymi uczuciami i jest bezwzględny w swojej drodze na szczyt przestępczej kariery. Jedyne co interesuje Tommiego to władza i pieniądze. Dużo pieniędzy.

Tommy nie za bardzo garnie się do kobiet, przez cały czas gry pozostając singlem. Jego prywatne życie podporządkowane jest wyłącznie walce i poszerzaniu wpływów. Po zakończeniu rozgrywki losy gangstera nie są znane. Podobno gościnnie pojawił się w jednym z trailerów GTA IV.

- Ciekawostka: W GTA San Andreas, w sklepie RC Zero można znaleźć figurki Tommiego Vercetti oraz kilku innych postaci, lecz nie da się ich zakupić. 

Kratos

Image

W mitologii greckiej Kratos jest uosobieniem siły. Dzięki trylogii stworzonej przez Sony Computer Entertainment mamy okazję samemu wcielić się w osławionego wojownika. Ostatnia część wydana na PlayStation 3 to prawdziwe dzieło sztuki.

Tym, co łączy wszystkie części jest targany żądzą zemsty Kratos siejący śmierć i pożogę. Wielokrotnie wykorzystany i oszukany przez bogów kilka razy umiera, aby znów się odrodzić i kontynuować swoją krucjatę. Kiedy w końcu zabija swego ojca Zeusa, popełnia samobójstwo wbijając ostrze olimpu w swój brzuch.

Złość i gniew to jedyne emocje panoszące się w umyśle Spartanina. Przemoc jest językiem, którym wojownik włada najbieglej. Lista ofiar Kratosa jest długa. Znajdziesz na niej jakąś połowę bogów zamieszkujących olimp. Obok nich są także żona i córka zainteresowanego.

Ciekawostka: Żadna odsłona God of War nie ma trybu dla wielu graczy ani nie umożliwia rozgrywki przez internet, co w dzisiejszych czasach jest niespotykane.

Frank Castle

Image

Figura z universum Marvela, amerykańskiego wydawcy komiksów. Wykreowana w 1974 roku, po raz pierwszy pojawiła się w komiksie z cyklu The Amazing Spider-Man w lutym tego samego roku.

Jak zapewne pamiętacie, Frank to weteran wojenny, który rozpoczyna prywatną wojnę z gangsterami, po tym jak ci mordują jego rodzinę. Ta z kolei była naocznym świadkiem egzekucji jednego z bandziorów podczas mafijnych porachunków. Frank objawia się jako kierowany żądzą zemsty Mściciel. Przybierająca maniakalno-depresyjną formę obsesja na punkcie wyrżnięcia w pień wszystkiego, co ma związek z mafią sprawia, że Castle to rozróżniająca jedynie biel i czerń, działająca na granicy szaleństwa maszyna do zabijania. Śmierć to jego sojusznik i jednocześnie największy (obok Nicka Fury) partner w zbrodni.

Osoba Franka Castle przewijała się w kilku różnych edycjach komiksów, trzykrotnie zagościła na dużym ekranie i dwukrotnie jako główna postać w grze.

Ciekawostka: Punisher to jedna z niewielu postaci ze świata stworzonego przez Marvel, która nie ma cech nadludzkich.

Kane & Lynch

Morderca i psychopata. Tak najkrócej można określić Kane'a i Lyncha, bohaterów gry autorstwa IO Interactive. Właściwie to oba rzeczowniki przypisać można jednemu i drugiemu delikwentowi. Duet, którego poczynaniami przyjdzie nam kierować, to bez cienia wątpliwości jedni z większych dewiantów, z którymi kiedykolwiek można się zetknąć w grze komputerowej. Tytuł można postawić w jednym szeregu z takimi grami jak Postal czy Manhunt.

O ile Kane działa jeszcze w granicach zdrowego rozsądku (jeśli w ogóle możemy to tak nazwać mając na uwadze zaistniałe okoliczności), o tyle Lynch to mający psychodeliczne wizje kompletny świr. Okruchy normalności zawdzięcza silnym tabletkom (panadol z pewnością to nie jest). Wystarczy kilka minut, aby przekonać się jak dalece zaawansowana okazuje się schizofrenia Lyncha.

Główni bohaterowie oraz towarzyszące im postacie to modelowy przykład zupełnie pozbawionych skrupułów seryjnych morderców. Po drodze nie oszczędzają nikogo, w tym kobiet, a o stróżach prawa nawet nie wspominając.

- Ciekawostka: Wytwórnia Lionsgate pracuje obecnie nad ekranizacją gry. W rolę Kane'a wcieli się Bruce Willis, a Lyncha – Jamie Foxx.

Max Payne

Image

Postać nowojorskiego detektywa rozwiązującego zagadkę pochodzenia tajemniczego narkotyku szturmem zdobyła popularność graczy. Dzięki świetnemu scenariuszowi, nowatorskim rozwiązaniom, posępnemu klimatowi i przede wszystkim doskonałej kreacji głównej postaci.

Będący na skraju wyczerpania fizycznego i nerwowego Max prześladowany jest przez koszmary i wizje, których jedynym motywem jest zabójstwo jego żony i córki. Traumatyczne wydarzenia bezpowrotnie zmieniają policjanta, który staje się zimny i zamknięty w sobie. Nękany depresją wkrótce staje się cieniem człowieka.

Nie pistolety, lecz zobojętnienie wobec śmierci i determinacja w dążeniu do celu stają się główną bronią Maksa. Tragizm postaci idealnie podkreśla nastrojowa muzyka jak również komiksowe wstawki, opowiadające większość historii. Wszystko to sprawiło, że graczowi łatwo było zżyć się z kierowaną postacią.

- Ciekawostka: Zanim gra przybrała obecną nazwę miała dwa tytuły robocze: Dark Justice i Max Heat. Obydwa zostały wykorzystane jako tytuły programów telewizyjnych w drugiej części gry. (W przypadku Dark Justice „Dark” zamieniono na „Dick”, a z Max Heat uczyniono film dla dorosłych).

Dante

Image

Zwalczanie demonów to ulubione zajęcie, a także sposób na życie Dantego, głównego bohatera serii Devil May Cry. Próbując nieco odświeżyć konwencję, w czwartej części Capcom postanowił zmienić podopiecznego, lecz Dante przewija się przez całą grę, jest również przez moment grywalną postacią.

Co wpłynęło na tak dużą popularność Dantego? Przepis na sukces jest prosty. Duża dawka sarkazmu i ironii, niczym niezachwiana pewność siebie (żeby nie napisać zarozumialstwo i buta), stylowy czerwony płaszczyk, kilka gnatów i mieczy. Do tego porcja specyficznego poczucia humoru i danie gotowe.

Dante to typowy cwaniak, lecz gdy przechodzi od słów do czynów.. No właśnie, to nam przypada zadanie skopania kilkuset tyłków. Na tle innych antybohaterów Dante wypada całkiem sympatycznie, a jego cięty język nie raz poprawia grającemu humor.

- Ciekawostka: Devil May Cry to w Japonii bardzo silna marka. Universum DMC to nowele, mangi, anime, komiksy, a przez pewien czas nawet figurki od dwóch producentów.

Tobias Rieper a.k.a. Agent 47

Image

Agent 47 znany bardziej jako Hitman, nieco mniej znany jako Tobias Rieper, Flech Fisher, Mr. Metzger, Dr. Cropes, Jacob Leiter. Ma też co najmniej pół tuzina innych fałszywych nazwisk.

Będąc płatnym zabójcą najwyższej klasy cechuje go profesjonalizm. Tobias preferuje ciche eliminowanie celu. Jest opanowany, bezwzględny, zamknięty w sobie. Nie daje wyprowadzić się z równowagi i zawsze przemawia spokojnym stonowanym głosem. Prawie nikomu nie ufa i nie ma skrupułów, co czyni go niemal idealnym mordercą. Wyeliminowuje raz zakontraktowany cel, nawet jeśli zleceniodawca zmieni zdanie i chce odwołać egzekucję.

Z natury nie zabija osób trzecich, chyba że te poznają jego tożsamość, albo stanowią zagrożenie lub przeszkodę w wykonaniu zadania. W niektórych misjach może nawet uratować kilka ludzkich istot, czasem dostając coś w zamian.

- Ciekawostka: David Bateson, aktor podkładający głos pod postać Hitmana, użyczył również swojej twarzy Agentowi 57.

Riddick

Image

Prawdziwe imię i nazwisko: Richard B. Riddick. Przedstawiając się sam o sobie mówi: „zbiegły więźień, skazaniec, morderca”. Riddick nie od razu zawsze był przestępcą. W młodości odbywał służbę jako komandos, a następnie w siłach porządkowych na planecie Sigma 3. Zbuntował się przeciwko panującym tam zasadom i za karę został osadzony w więzieniu.

Od tej pory jego życie było pasmem ucieczek. Jako przedstawiciel rasy Furyan ma kilka nadnaturalnych zdolności. Jedną z nich jest umiejętność widzenia w ciemności, inną możliwość uwolnienia potężnej fali energii.

Riddick to twardziel jakich mało. Nie jest zbyt wylewny, nie okazuje emocji i jest raczej zamknięty w sobie. Lata spędzone w więziennych murach umocniły jego zobojętnienie wobec otaczającej rzeczywistości, a doświadczenie nauczyło, że w jego słowniku nie ma miejsca na  słowo „przyjaciel”. Riddick to taki kozak, że większość zamieszczonych w artykule postaci to przy nim ministranci.

- Ciekawostka: Oprócz dwóch pełnometrażowych filmów oraz dwóch gier postać Riddicka podziwiać możemy w animowanym filmie The Chronicles Of Riddick: Dark Fury.  

Duke Nukem

Image

Fizyczna charakterystyka Duke'a: silniejszy od Pudziana, przystojniejszy od Dolpha Lundgrena, inteligentniejszy od słupa telegraficznego. Trzeba to sobie jasno powiedzieć: Duke z pewnością nie zostałby członkiem Mensy, lecz akurat w jego fachu iloraz inteligencji nie jest szczególnie istotny.

Książę lubi proste przyjemności, takie jak podziwianie pań w klubach ze striptizem, opróżnianie butelek ze złotym napojem czy trening z ciężarkami, a więc wszystko co niezbędne aby skutecznie wysyłać świniaki i inne paskudy tam, gdzie ich miejsce - do piachu.

Tym za co wszyscy kochamy tę wielką kupę mięśni jest siarczyste poczucie humoru. Wystarczy zerknąć przez moment na facjatę Duke'a z charakterystycznymi okularkami i fajkiem w gębie, żeby poprawił się humor. Po cichu liczymy, że Książę wróci w końcu z zasłużonych wakacji i za sprawą Take-Two zabierze się do roboty.

- Ciekawostka: Pierwsza gra o przygodach Księcia, platformówka zatytułowana Duke Nukem, ukazała się w 1991 roku na PC. Oferowała rozdzielczość 320 x 200 i grafikę w 16 kolorach.

Podsumowanie

Nasza czarna lista jeszcze czarniejszych charakterów dobiegła końca. Pisząc powyższy przegląd spędziłem sporo przyjemnych chwil, chcąc dostarczyć kilku miłych momentów i wam. Ponieważ za oknem ukrop, warto sięgnąć na półkę po jakiś „ostry” tytuł i co jakiś czas obudzić w sobie bestię. :-)

Image

Bycie antybohaterem nawet na ekranie monitora może być całkiem przyjemne. W końcu możemy zasmakować tego, co w rzeczywistości wiązałoby się z poważnymi konsekwencjami.

Każdy ma w sobie jakieś atomy zła, zakopane gdzieś głęboko w podświadomości. Wcielając się w typy spod ciemnej gwiazdy rozładowujemy negatywne emocje, złość i gniew. W ten sposób możemy zaspokoić naszą mroczną stronę charakteru. Wbrew stereotypowi lansowanemu przez media uważamy, że czasem granie w pełne przemocy gry jest zdrowym objawem. Nikt o zdrowych zmysłach nie pójdzie przecież na ulicę aby np. zostać seryjnym mordercą. (Mamy na myśli oczywiście osoby pełnoletnie). Na teraz kończymy - pora wpakować nieco ołowiu w wirtualnych przeciwników. A co!

Image
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ