Firmy te poinformowały już Komisję Europejską (KE), że wiele osób nie zauważy ich programów i w rezultacie stracą wielu potencjalnych użytkowników.
Aby zobaczyć wszystkie przeglądarki (jest ich 12), użytkownik musi przewinąć zawartość okna w prawo. Na "pierwszym ekranie" widać bowiem tylko 5 aplikacji. Przypominamy, że Microsoft był zmuszony wprowadzić takie narzędzie do swoich systemów, aby wywiązać się ze zobowiązań wobec KE.
A ty co wybierasz?
Mniej znane przeglądarki nie znajdują się na "pierwszym ekranie" i w rezultacie wielu użytkowników może ich nie zauważyć. Mniej więcej takie słowa trafiły do KE w formie petycji, pod którą podpisało się sześciu producentów pokrzywdzonych przeglądarek. Mowa o przedstawicielach aplikacji Avant, Flock, Maxthon, Slim, Sleipnir i Green. Z kolei twórcy równie mało widocznej przeglądarki K-Meleon nie złożyli podpisu.
Od 1 marca okno wyboru przeglądarki zdążyło pojawić się już na ekranach komputerów milionów Europejczyków, którzy wybrali Internet Explorera jako domyślną przeglądarkę.
W petycji można wyczytać, że twórcy przeglądarek domagają się tylko dodania tekstu lub innego elementu, który jasno wskazywałby przeciętnemu użytkownikowi, że po prawej stronie są jeszcze inne przeglądarki do wyboru.
Microsoft z kolei wyjawił, że okno wyboru przeglądarki zostało sporządzone we współpracy z Komisją Europejską i nie było do niego żadnych zastrzeżeń.
Inne firmy nie mają powodów do narzekań. Dla przykładu Opera wyjawiła, że od momentu wprowadzenia okna wyboru jej przeglądarkę pobiera coraz więcej osób (tempo pobierania wzrosło trzykrotnie).
Czy okno wyboru przeglądarki pozostanie bez zmian, czy jednak doczekamy się innej wersji?
Źródło: BBC.co.uk