W USA pozywają userów P2P i Torrenta

Udostępnianie w sieci filmów "Steam Experiment", "Far Cry", "Uncross the Stars", "Gray Man" oraz "Call of the Wild 3D" nie było dobrym pomysłem.

Niewielkie wytwórnie filmowe odpowiedzialne za powyższe produkcje, zapewne podkuszone przez jakiegoś złośliwego prawnika (jakich i w Polsce nie brakuje, ostatnio wyłudzają domeny) skupili swoje interesy w ramach US Copyright Group. Tego typu akcji było już w Stanach Zjednoczonych kilka, jednak cały czas swoistą nowinką są przypadki kiedy ataki - tak jak teraz - wymierzone są nie w strony czy fora, a pojedyńczych użytkowników.

Na pierwszy ogień poszło 20 000 osób, zaś w kolejnych miesiącach firma planuje dotrzeć do kolejncyh 30 000. Na dodatek zarzuty mają byż związane łącznie z dystrybucją 300 różnych tytułów filmowych. Jeffrey Weaver z US Copyright Group nie ukrywa, że instytucji ma być zdecydowanie bliżej w schemacie działania do polskiego ZAiKSu (czy jankeskiego RIAA) niż sądu wymierzającego sprawiedliwość. Firma chce wzbogacać siebie oraz swoich klientów na procederze łamania praw autorskich.

Paradoksalnie w tej kwestii ostatnia nadzieja właśnie w wymiarze sprawiedliwości. To przedstawiciele amerykańskiego sądownictwa stwierdzą czy tego typu działania są w ogóle zgodne z prawem.

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE