WannaCry - kto ponosi winę za globalny atak?

Sprawca może być jeden, ale winnych jest więcej, niż mogłoby się wydawać. Do globalnego cyberataku wcale nie musiało dojść.

Image

Dodaj Benchmark.pl jako preferowane źródło w Google

Nasze treści będą częściej wyświetlać się w Twoich wynikach Google

Sparaliżowane szpitale i pacjenci, którzy nocą musieli być przewożeni do innych placówek. Zamknięte stacje kolejowe i odwołane pociągi. Wstrzymana produkcja w fabrykach samochodów osobowych i przymusowe urlopy dla tysięcy pracowników. To tylko niektóre z efektów piątkowego ataku, w którym cyberprzestępcy wykorzystali ransomware o nazwie WannaCry, którym zainfekowali ponad 200 tysięcy komputerów w ponad 150 krajach. Kto ponosi za to winę? Lista jest dłuższa, niż mogłoby się wydawać.

Korea Północna (?)

Agencje AP i Reuters podały informację, że za atakiem może stać Korea Północna. Nie jest to pewne, ale między innymi sposób ataku pozwolił służbom przypuścić, że to właśnie Koreańczycy z Północy doprowadzili do paraliżu wielu instytucji na całym globie. Do tych samych wniosków doszli eksperci z firm Symantec i Kaspersky Lab, którzy dopatrzyli się fragmentów kodu, które były wykorzystywane także w innych cyberatakach, o które oskarżana jest Kora Północna. 

Jednak to, kto rozpowszechnił złośliwe oprogramowanie to jedno, a winnych może być więcej. Kolejne na liście są…

NSA i CIA

Cyberprzestępcy najprawdopodobniej wykorzystali lukę i narzędzia, o których dowiedzieli się z dokumentów amerykańskich służb bezpieczeństwa. Dokumenty te jakiś czas temu wyciekły do sieci, co nie najlepiej świadczy o tych, którzy mieli ich pilnować (tym bardziej że w ich rękach znajdują się również liczne dane na temat obywateli). Dlatego też właśnie NSA i CIA są zdaniem Microsoftu winne. Gwoli ścisłości trzeba jednak dodać, że sam gigant z Redmond również może nie być bez winy.

Microsoft

Gdy informacje o luce wykorzystywanej przez NSA zostały upublicznione, Microsoft czym prędzej przygotował łatki, które zostały udostępnione posiadaczom obsługiwanych systemów operacyjnych (tych serwerowych, jak i Windows 10, 8.1 i 7). Zgodnie ze swoją polityką nie zabezpieczył jednak starszych systemów, w tym wciąż popularnego Windows XP. 

Łatkę dla „ikspeka” i innych niewspieranych już systemów Microsoft udostępnił w sobotę, kilkanaście godzin po ataku (a to dla wielu poszkodowanych było już za późno). Z jednej strony było to zagranie fair, bo gigant ostrzegał, że więcej aktualizacji dla „staroci” nie będzie. Z drugiej jednak luka była naprawdę poważna, a do tego okazuje się, że Microsoft miał już wcześniej przygotowane te łatki (miał je od kilku tygodni). Zatem można pokusić się o stwierdzenie, że i on ponosi trochę winy, ale w rzeczywistości bardziej winni są sami… 

Poszkodowani

Kto ucierpiał w wyniku globalnego ataku WannaCry? Przede wszystkim: firmy i instytucje, które opierały się przed wdrażaniem nowych systemów operacyjnych i pozostawali na Windows XP, Vista czy Server 2003. Poza tym: ci, którzy korzystali ze wspieranych systemów, ale z tego wsparcia nie korzystali (czyli mieli wyłączone aktualizacje). To aktualny system (i aktualne oprogramowanie antywirusowe) bowiem stanowiło w tym przypadku barierę nie do przejścia dla tego ransomware. 

Warto zatem napisać to raz jeszcze: niekorzystanie ze wsparcia producenta to poważne naruszenie bezpieczeństwa w firmie ...i w domu zresztą też.

Źródło: The Register, Reuters, inf. własna. Grafika: 3dman_eu/Pixabay (CC0)

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!