6 nowych dysków dołącza do zestawienia
Około 6 tygodni temu zaprezentowaliśmy TOP-10 dyski twarde. W komentarzach pojawiły się sugestie, abyśmy przedstawili przeglądowe wyniki testów popularnych twardzieli. Przedstawiamy zatem zestawienie wydajności największych i najbardziej pożądanych przez użytkowników dysków twardych.
W testach znalazł się najpojemniejszy na rynku WD Green Power 2TB, po nim 1.5TB Seagate, a także większość dostępnych w sprzedaży dysków o pojemności 1TB. Przetestowałem nie tylko popularne modele, ale także te nieco rzadziej kupowane egzemplarze przeznaczone do pracy w macierzach RAID oraz do składowania danych. W zestawieniu znajdą się zatem wyniki nowego Samsunga F1R, a także dysków WD z rodziny Raid Edition. Oto dane nowych przetestowanych modeli:
| Producent | WD | WD | WD | Samsung | WD | Seagate |
| Medel | Caviar Green | Caviar Raid Edition RE2 | Caviar Raid Edition RE3 | Spinpoint F1R | Caviar Black | SV35.3 |
| Pojemność | 2 TB | 1 TB | 1 TB | 1 TB | 1 TB | 1 TB |
| Cache | 32 MB | 16 MB | 32 MB | 32 MB | 32 MB | 32 MB |
| Interface | SATA II | SATA II | SATA II | SATA II | SATA II | SATA II |
Jeszcze kilka lat temu na rynku nie było takiego podziału dysków. Były te do popularnych pecetów, oraz super drogie do serwerów. Dziś najwięksi producenci oferują dyski twarde dedykowane do popularnych zastosowań. Mamy więc dyski do składowania danych, dyski do macierzy, dyski do urządzeń AV, a także całą rzeszę tych klasycznych, przeznaczonych do komputerów.
Czy warto inwestować w dedykowany, często nieco droższy napęd do specjalnego zastosowania? Czy taki dysk oferuje coś specjalnego? Czy jest wydajniejszy, albo cichszy od zwykłego? Postaram się dziś odpowiedzieć na te pytania.
Większość z nas kupując dyski twarde oczekuje od nich w zasadzie jednego. Wydajności. Na dodatek ta wydajność postrzegana jest tylko i wyłącznie przez pryzmat liniowego odczytu/zapisu danych - a ten parametr tylko w nielicznych wypadkach decyduje o wydajności. Przyjęło się mówić, że dysk jest tak szybki jak szybko czyta dane - a to często nie prawda. Co zatem decyduje o wydajności?
Podstawowe parametry dysków
Każdy dysk twardy opisany jest kilkoma parametrami, które mają bezpośredni wpływ na jego odczuwalną wydajność. Są to:
- Prędkość obrotowa (ang. Spindle Speed), podawana jako ilość obrotów na minutę. Dziś najpopularniejsze są dyski o 7200 obr/min. Niemniej do specjalnych zastosowań produkuje się także takie o 10000 czy 15000 obr/min.
Ten parametr wpływa bezpośrednio na dwie składowe cząstkowe wydajności. Im szybciej obracają się talerze, tym szybciej dane przemieszczają się pod głowicami. Zatem tym większa jest prędkość liniowego odczytu i zapisu danych. To dlatego widać taką wyraźną dysproporcję między modelami 5400 obr/min a 7200 obr/min.
Drugą składową na którą wpływa prędkość obrotowa jest tzw. czas oczekiwania (ang. Rotational Latency) wyrażany w milisekundach. Im większa prędkość obrotowa, tym mniejszy czas potrzebny na wykonanie jednego pełnego obrotu talerzem, a zatem krótszy czas oczekiwania na to aż odpowiednie dane znajdą się pod głowicą. Napędom 7200 obr/min obrót talerzem zajmuje 8.3 ms i tyle w najgorszym wypadku dysk oczekuje na odczytanie danych. Dla dysków 10000 i 15000 obr/min to odpowiednio 6 i 4 ms.
- Gęstość upakowania danych (ang. Areal Density) to kolejny parametr mający bezpośredni wpływ na szybkość liniowego odczytu i zapisu danych, wyraża się go najczęściej w Gigabitach na cal kwadratowy. Im więcej danych upakowanych jest na takiej samej powierzchni, tym więcej można ich odczytać zachowując tą samą prędkość obrotową. Dlatego właśnie najszybsze w swojej klasie są dyski, które daną pojemność mieszczą na jednym talerzu. Gęstość upakowania danych jest dziś jednym z najważniejszych parametrów wpływających na ogólną wydajność HDD.
Niestety gęstość upakowania danych negatywnie wpływa na jedną ze składowych czasu dostępu - czas pozycjonowania głowicy (ang. Seek Time). Im gęściej upakowane dane, tym trudniej pozycjonować nad nimi głowicę z odpowiednią szybkością. Dlatego dyski o pojemnych talerzach najczęściej mają nieco gorszy czas dostępu niż te z słabiej upakowanymi danymi.
- Czas dostępu (ang. Access Time) do danych, to kolejny parametr mający bardzo duży wpływ na wydajność twardziela. Ten parametr jest w istocie sumą składowych czterech innych parametrów, z których dwa najważniejsze wyjaśniłem już wyżej: Czas pozycjonowania głowicy, oraz czas oczekiwania na dane. Kolejne dwa nieco mniej istotne, o których do tej pory nie mówiłem to: Czas ustawiania głowicy nad ścieżką (ang. Settle Time), czyli czas który dysk potrzebuje aby ustabilizować głowicę nad ścieżką po pozycjonowaniu. W nowoczesnych dyskach twardych trwa to zazwyczaj nie dłużej niż 0.1 ms; oraz tzw. Narzut (ang. Command Overhead) a więc czas który mija od przyjęcia przez HDD polecenia odczytu/zapisu danych do miejsca w którym dysk zaczyna faktycznie to polecenie wykonywać. Pomyślcie o tym, jako o czasie reakcji. W przypadku nowych dysków twardych jest to nie więcej niż 0.5 ms.
Kolejnym, najczęściej ignorowanym parametrem opisującym wydajność dysku twardego jest ilość operacji, jaką ten dysk jest w stanie wykonać w czasie sekundy (ang. IO/s lub IOPs). Parametr ten jeszcze szczególnie ważny jeśli dysk ma pracować w np. w serwerze, gdzie naraz może zdarzyć się wiele operacji odczytu i zapisu danych jednocześnie. Najlepsze dyski twarde są w stanie wykonać około 1000 operacji IO/s, typowe biurkowe konstrukcje okolice 600, dyski do notebooków około 300. Dla porównania, najlepsze SSD wykonują 10000 i więcej IO/s.
Powiedzieliśmy sobie już o wydajności, na co jeszcze warto zwrócić uwagę? Zaraz po wydajności, drugim najczęściej branym pod uwagę aspektem jest kultura pracy. Każdy chce, aby jego dysk był bardzo szybki i zarazem bezgłośny. Niestety tak, to dają tylko w Erze. W praktyce najszybsze konstrukcje należą także do najgłośniejszych. Dlatego właśnie producenci zaczęli nam serwować specjalnie wyciszone dyski przeznaczone głównie do magazynowania danych. Oczywiście efektem ubocznym takiego wyciszenia jest znacznie niższa wydajność. Kto potrzebuje ogromnej wydajności na magazynie danych? Nieliczni, którzy są w stanie przełknąć większy hałas generowany przez dyski.
Niejako przy okazji, takie napędy pobierają mniej prądu niż zwykłe przez co producenci lubują się w nazywaniu ich zielonymi. W praktyce różnice są na prawdę marginalne, sięgające maksymalnie kilku watów. Jeśli na prawdę chcecie zaoszczędzić na rachunku za prąd, pamiętajcie o wyłączeniu światła w łazience. Dla to znacznie lepsze rezultaty niż kupowanie zielonych dysków.
Nieco inna kategoria to dyski twarde przeznaczone specjalnie do pracy w macierzach RAID. Takim sztandarowym przykładem są dyski WD Raid Edition, obecne na rynku najdłużej ze wszystkich tego typu konstrukcji. Swoją serię nazwaną ES ma także Seagate, a ostatnio nawet Samsung wprowadził modele F1R. Ich wyróżnikiem w stosunku do zwykłych dysków jest głównie cena, są po prostu droższe od swoich typowych braci. Takie dyski nie będą wydajniejsze w naszych benchmarkach, a ich zaleta leży zupełnie w innym miejscu. Mają one specjalnie dostosowany do pracy w macierzy firmware, który sprawia że tam czują się najlepiej. Dzięki temu są przynajmniej pozornie mniej awaryjne niż zwykłe dyski pracujące w macierzach. W praktyce różnice widać dopiero w dużych macierzach składających się z nastu dysków. W domowym RAID-0 zwykły dysk będzie pracował równie dobrze.
Niektórzy producenci mają jeszcze inne, dedykowane do innych zastosowań dyski. Szczególnie Seagate lubuje się w "mnożeniu bytów ponad miarę", mając w ofercie jeszcze kilka serii przeznaczonych do dedykowanych zastosowań. O ile jestem w stanie zrozumieć dyski do magazynowania danych, specjalne napędy do macierzy, to twardziele przeznaczone do urządzeń RTV jakoś do mnie nie przemawiają. Wg. mnie w nagrywarce DVD z twardzielem równie dobrze sprawi się model do magazynowania danych niż taki specjalny. Oczywiście jeśli macie inne doświadczenia, to chętnie o nich podyskutuje w komentarzach.
To tyle teorii na dziś, przejdźmy do wyników wydajności dziś przetestowanych dysków.
Platforma testowa i aplikacje testowe
- Procesor: Intel Core2 Duo E7300
- Płyta główna: MSI X48 Platinum
- Pamięć RAM: 2GB Corsair DDR3 1333MHz
- Dysk Twardy: Seagate Barracuda 7200.11 250GB
- Obudowa: Chieftec Aegis
- Zasilacz: Chieftec 850W
Na platformie testowej zainstalowałem Windows Vista Ultimate w wersji 32Bitowej z dodatkiem Service Pack 1 oraz wszystkie dostępne na dzień testów aktualizacje. System był zainstalowany na niezależnym dysku twardym, który nie brał udziału w teście. Na tak przygotowanej platformie uruchomiłem następujące aplikacje testowe:
- HDTune v2.54
- HDTach v3.0.4.0
- SiSoft Sandra XII SP1 v13.12
- ATTO Disk Benchmark v2.41
- PC Mark Vantage
Oto przykładowe zrzuty ekranów z aplikacji testowych:
W przypadku HDTach interesują nas następujące podawane parametry: Czas dostępu (Random access). Wynik wyrażany w milisekundach, im mniej tym lepiej. Obciążenie procesora (CPU Utilization). Wynik wyrażany w procentach, im mniej tym lepiej. Średnia prędkość odczytu (Average read). Wynik wyrażany w megabajtach na sekundę, im więcej tym lepiej. Przepustowość interfejsu (Burst speed). Wyrażany w megabajtach na sekundę, im więcej, tym lepiej.
W przypadku HDTube interesują nas następujące podawane paramtry: Prędkość odczytu: minimalna, maksymalna oraz średnia (Transfer Rate: Minimum, Maximum. Average). Wynik wyrażany w megabajtach na sekundę, im więcej tym lepiej. Czas dostępu (Access Time). Wynik wyrażany w milisekundach, im mniej tym lepiej. Przepustowość interfejsu (Burst Rate) Wynik wyrażany w megabajtach na sekundę, im więcej tym lepiej. Obciążenie procesora (CPU Usage). Wynik wyrażany w procentach, im mniej tym lepiej.
W przypadku SiSoft Sandra uruchamiamy test File Systems. Interesują nas następujące wyniki cząstkowe: Odczyt buforowany (Buffered Read), Odczyt sekwencyjny (Sequential Read), Odczyt losowy (Random Read), Zapis buforowany (Buffered Write), Zapis sekwencyjny (Sequential Write), Zapis losowy (Random Write). Wszystkie wyrażane w megabajtach na sekundę, im więcej tym lepiej. Dodatkowo interesuje nas czas dostępu (Access Time) wyrażany w milisekundach, im mniej tym lepiej.
ATTO Disk Benchmark wykonuje serię zapisów i odczytów paczki danych o wielkości 256MB dzieląc ją na części o wielkości: 0.5, 1, 2, 4, 8, 16, 32, 64, 128, 256, 512, 1024, 2048, 4096, 8192kB. Uzyskane wyniki podawane są osobno dla odczytu i zapisu dla danej wielkości bloku. Wszystkie wyrażane są w megabajtach na sekundę, im więcej tym lepiej.
Wszystkie wyniki na wykresach sortowane są w taki sposób, żeby na szczycie wykresu znajduje się wynik najlepszy. Niezależnie od tego, czy wyniki są wprost proporcjonalne (Im większy wynik, tym lepiej), czy odwrotnie proporcjonalne (Im mniejszy wynik, tym lepiej).
Dysk SSD OCZ został przetestowany zarówno przez złącze SATA jak i USB. Dysk Intela oczywiście tylko i wyłącznie przy pomocy złącza SATA. Zbiorcze wyniki z danego programu umieszczamy na osobnej stronie tekstu z komentarzem.
PCMark Vantage
ATTO: odczyt
ATTO: zapis
HD TACH
HD TUNE
Sandra
Podsumowanie
W SiSoft Sandra w zdecydowanej większości przypadków królują dyski Seagate. Nowy 3 talerzowy model 7200.11 o pojemności 1TB, a także jedyny 1.5TB dysk w teście okazują się najszybsze. Najpojemniejszy w teście 2TB WD Green Power jest w środku stawki - z góry wiadomo było, że nie będzie to najszybszy dysk. To nie jego domena.
W HD Tune jest podobnie. Dwie wspomniane wcześniej Barracudy są na szczycie stawki. Bardzo pozytywnie zaskoczył nas tutaj WD ze swoimi modelami Black oraz RE3, te defacto bliźniacze dyski mają najniższy zmierzony czas dostępu, tylko 12ms. Stawkę zamyka model SV35.3 Seagate z wyniki prawie 20ms! To bardzo słaby rezultat.
HD Tach tylko potwierdza wyniki otrzymane w poprzednich dwóch programach. Parametrami odczytu zdecydowanie lśnią dyski Seagate, natomiast najlepszy czas dostępu ponownie mają dyski WD.
ATTO Disk Benchmark. W przypadku odczytu danych zaskakują bardzo dobre wyniki Seagate ES2 jest on wyraźnie szybszy niż konkurencyjny WD RE3. Wyniki obu dysków zrównują się dopiero przy bloku o wielkości 64kB. W przypadki zapisu proporcja między oboma napędami jest podobna. W tym teście na pierwszych kilku wykresach bardzo dobre radzi sobie WD GP 2TB. Dopiero przy bloku 32kB wraca z góry upatrzoną pozycję. Warto zauważyć jak bardzo efektywnie działa mechanizm buforowania w przypadku Samsunga F1. Na wykresach największych bloków to właśnie ten napęd znajduje się na przodzie.
PC Marka Vantage. Tutaj sytuacja nieco się odmieniła. W większości przypadków na pierwszym miejscu znajduje się WD Caviar Black, a wcześniej królujące dyski Seagate znalazły się w środku stawki.
W większości programów z naszej listy testowanych wygrywają nie najmłodsze już dyski z rodziny Seagate 7200.11. Jeśli szukasz możliwie najwydajniejszego dysku o pojemności 1TB i 1.5TB możesz spokojnie wybrać dysk tego producenta.
Osobiście jestem nieco rozczarowany wydajnością Caviara Black. Ten dysk tylko w jednym programie okazał się zwycięzcą, w pozostałych aplikacjach jego wyniki są co najwyżej średnie. W sporej ilości przypadków wyprzedza go nawet Samsung F1.
Najpojemniejszy w teście WD Green Power 2TB w naszych aplikacjach testowych wypada nie najlepiej. Pamiętajmy jednak, że nie jest to dysk który ma za zadanie osiągać najwyższą wydajność. W swojej kategorii jest zdecydowanie najlepszy.
Kilka słów o kulturze pracy. Zdecydowanie najcichszymi z testowanych napędów były modele WD Green Power. Zarówno w wersji 1TB jak i 2TB dyski te są praktycznie bezgłośne. Na drugim końcu tego zestawienia wylądowały także dyski WD, tym razem z serii RE3 i Black. Oba napędy zasługują na miano najgłośniejszych w teście. O ile w stanie bezczynności były w zasadzie bezgłośne, jak większość tutaj testowanych modeli - to podczas wyszukiwania danych z obudowy dochodziły wyraźne odgłosy chrobotania głowic.
Jeśli szukasz napędu do swojego super wyciszonego peceta powinieneś zwrócić uwagę na modele Green Power, a nie Black czy RE3. Seagate w tym zestawieniu pasuje się mniej więcej po środku. W stanie bezczynności jest bezgłośny, jedynie podczas wyszukiwania danych wprawne ucho jest w stanie coś usłyszeć. Przy czym jeśli zamkniemy obudowę, a komputer postawimy pod biurkiem, ten odgłos powinien całkowicie zniknąć.
Jeśli chodzi o temperaturę pracy, to wyniki są bardzo wyrównane z jednym wskazaniem. Najchłodniejsze w teście były modele Green Power firmy WD, pozostałe testowane napędy grzały się podobnie - żaden nie rozgrzał się na tyle mocno, żeby zwrócić tym naszą uwagę. Jeśli masz choć trochę wentylowaną obudowę, nie będziesz miał problemu z żadnym dyskiem.
WD Green Power 2TB przyznaje znaczek 'Dobry Produkt' za największą pojemność oraz znakomite osiągi w swojej kategorii. Znaczka za wydajność tym razem nie będzie, ponieważ zdobył go Seagate w jednym z wcześniejszych testów, a do dziś nie udało się nam znaleźć żadnego szybszego od niego dysku.