I rzeczywiście, Opera utrzymała swą suwerenność, niemniej Microsoft potrafił się zdystansować od Internet Explorera i na swoje przyszłe poczynania patrzy nieco bardziej perspektywicznie. Być może właśnie dlatego Opera 10.60 "obklejona" jest wyszukiwarką giganta z Redmond - Bingiem.
Przypominałoby to analogiczną sytuację mariażu Firefoxa z Google. Wprawdzie współpraca rozluźniła się nieco po tym jak internetowy potentat stworzył autorską przeglądarkę Chrome, niemniej nie jest tajemnicą, że lwia część dochodów Mozilla Foundation pochodzi właśnie z promocji najpopularniejszej wyszukiwarki świata.
Opera na przestrzeni lat zmieniała się w ogromnym stopniu. Przypomnijmy - początkowo była nawet płatna (w wersji darmowej wyświetlały się bannery) i chyba właśnie z tego powodu została wyprzedzona przez Mozillę/Firefoxa. Potem twórcy się zreflektowali, a ostatnio jakby odzyskują - bardzo powoli - udziały w rynku. Taki mariaż z Bingiem wizerunkowo z pewnością jej nie zaszkodzi, a może spowodować spory zastrzyk gotówki.
Źródło: Topnews