Wysokie temperatury za oknem dają się we znaki nie tylko ludziom, ale i elektronice. Postanowiłem sprawdzić, jak temperatura otoczenia wpływa na szybkość pracy smartfonu i czy domowa lodówka może posłużyć jako skuteczny system chłodzenia.
Procedura testowa była prosta, ale wymagająca. Do edytora wideo Capcut na iPhonie 17 załadowałem 30-minutowy materiał 4K w 60 kl/s. Aby maksymalnie obciążyć procesor, na nagranie nałożyłem liczne filtry oraz efekty graficzne.
Renderowanie filmu przeprowadziłem w dwóch środowiskach:
- w nieklimatyzowanym salonie, gdzie temperatura otoczenia wynosiła 26 stopni Celsjusza;
- wewnątrz lodówki, w temperaturze 4 stopni Celsjusza.
Spodziewałem się, że ułatwione odprowadzanie ciepła pozwoli iPhone'owi rozwinąć skrzydła, ale nie przypuszczałem, że aż tak. Jak możecie zobaczyć na wideo, schłodzony smartfon poradził sobie z tym zadaniem aż o 37 proc. szybciej, pozwalając mi zaoszczędzić 50 minut.
Redakcja WP