Zobacz więcej w kategorii: smartfony, telefony
producenci: Kaspersky
Ewolucja standardowych telefonów komórkowych w smartfony to postęp nie tylko dla użytkowników. Także hakerzy poprzez coraz bardziej zaawansowane oprogramowanie otrzymują więcej możliwości włamań i kradzieży danych i pieniędzy.
Eksperci z Kaspersky Lab odkryli groźnego trojana atakującego urządzenia z systemem Android. Program Foncy widoczny w smartfonie jako aplikacja SuiConFo może w znaczący sposób uszczuplić finanse użytkownika.

Po uruchomieniu, wirus informuje, że posiadana wersja Android jest niekompatybilna. Równocześnie pobiera z karty SIM informacje o kraju, w celu wygenerowania czterech wiadomości w odpowiednim języku. Jak można się domyślić, stworzone SMSy są wysyłane na numer o podwyższonej opłacie. Foncy dodatkowo usuwa wiadomości zwrotne, żeby nie alarmować użytkownika.
Denis Maslennikow z Kaspersky Lab przyznaje, że taka metoda nielegalnego zdobywania pieniędzy jest dla hakerów łatwa i coraz popularniejsza. Warto więc zadbać o własne bezpieczeństwo. Najpewniejsze sposoby na zniwelowanie ryzyka to: aktualizacja systemu operacyjnego, instalowanie aplikacji tylko z pewnych źródeł oraz sprawdzanie listy uprawnień dodawanych programów.
Więcej o bezpieczeństwie:
Źródło: Inf. prasowa, Kaspersky
Smutne, że Android jest tak popularny a nie potrafią go odpowiednio zabezpieczyć. Ciągle o wirusach, trojanach. Na hejtowanym iOS czegoś takiego nie ma ;)
myślisz, że na MacOS czy iOS nie ma wirusów ? trzeba być pustakiem by w takie coś wierzyć.
a zabezpieczyć to się powinien user przed samym sobą a nie wirusem
Nie ma. Każda aplikacja pojawiająca się na AppStore podlega weryfikacji i akceptacji przez Apple. ckd.
"...a zabezpieczyć to się powinien user przed samym sobą" - a to ciekawe. Może rozwiniesz tą swoją głęboką myśl? ;)
Jasne, że nie ma. Ostatnio nawet na benchmarku był artykuł o programiście, który zrobił aplikację z trojanem umożliwiającym przejęcie kontroli nad urządzeniem i wpuścił ją do appstoru. Przeszła weryfikację, a gdy zgłosił dziurę do Appla, to zamiast z nim podjąć współpracę, celem poprawienia systemu, zamietli sprawę pod dywan, a gościa zbanowali w appstorze.
Pierwszorzędne dbanie o bezpieczeństwo.
Heh, niestety, ale mijasz się z prawdą niczym zawodowy polityk. ;)
http://arstechnica.com/apple/news/2011/11/safari-charlie-discovers-security-flaw-in-ios-gets-booted-from-dev-program.ars
Może ochrona urządzeń z iOS nie jest doskonała, ale przynajmniej jest i działa, w przeciwieństwie do modelu ochrony w androidzie. :/
"
"...a zabezpieczyć to się powinien user przed samym sobą" - a to ciekawe. Może rozwiniesz tą swoją głęboką myśl? ;) "
Mialem Ci odpisac, ale uzytkownik BlackDragon juz napisal dokladnie to samo co chcialem powiedziec na temat winy uzytkownika.
Tak. Jesli masz wirusa to w duzej mierze to twoja wina. Gdy odpalasz gupi kalkulator to dostajesz powiadomienie ze program chce miec dostep do ksiazki kontaktow, wysylania sms itp. Jesli sie zgodzisz to jest to twoja wina. Zgodziles sie. Trudno. Musisz poniesc tego konsekwencje.
Dzięki, widziałem opinię BlackDragon'a i zupełnie się z nim zgadzam.
Problem w Androidzie jest właśnie taki, że fundamentem jego ochrony jest człowiek, a jak wiadomo czynnik ludzki jest najbardziej zawodny. Określenie czy aplikacja ma prawo żądać danych uprawnień wymaga wiedzy eksperckiej, a trudno takiej oczekiwać po każdym użytkowniku smartphone'a. A Android wymaga jej od każdego, bez względu na wiek, płeć, przynależność etniczną, itp. itd.
Apple zastosowało model autorytatywny, gdzie grupa ekspertów siedzi i sprawdza, czy nowa aplikacja będzie bezpieczna dla użytkowników. Tym samym ograniczyli znacząco wpływ czynnika ludzkiego.
Czyje rozwiązanie jest lepsze? Myślę, że każdy jest w stanie ocenić to samodzielnie. ;)
Ps.: link do artykułu
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/App_Store_do_sklepu_mozna_dodac_zlosliwe_aplikacje-37559.html
Pfff. Z tym, że od 2007 roku nie doświadczyłem ŻADNEGO włamania a korzystam z telefon jak trzeba. Z kolei o włamaniach na Androida jest ciągle.
Czyli mam wyładować 2000 zł za SGS 2 by najpierw samemu się zabezpieczyć i uważać na co wchodzę/gdzie wchodzę?
Oczywiście, że na Mac OSX są jednak ich liczba to 1500, na Windows'a 150 000 ;)
naturalna kolej losu, jak coś jest dostępne dla developerów za free to robią na te systemy (też) wirusy ;-)
Nie rozumiem jednej rzeczy: czym tutaj sie przejmowac? :D W polsce i UE (z tego co pamietam istnieje ten sam zapis w UE) gdy ktos stara sie rozporzadzac naszym mieniem bez naszej zgody a my to odkryjemy to nie musimy placic. Prosta sprawa: przychodzi rachunek na 5000zl z platnych smsow wysylanych przez wirus to my po prostu mowimy ze nie wysylalismy tego i nie bedziemy za to placic. Nie ma takiej sily ktora ma nas zmusic do placenia a prawo stoi po naszej stronie. Operator ma OBOWIAZEK anulowac rachunek i skierowac sprawe na policje z podaniem danych osoby ktora chciala wyludzic pieniadze.
Jeszcze nigdy nie zaplacilem rachunku ponad norme i gdy ktos w mojej rodzinie sie nacina na takiego wirusa to po prostu mu mowie ze ma dzwonic do operatora i powiedziec ze to proba wyludzenia pieniedzy. Operator i tak nic nie traci bo zaplacilby dopiero gdybysmy my zaplacili.
OBOWIĄZEK to masz co rano zrobić kupę! A operator ma obowiązek wstrzymać się z egzekucją do czasu zakończenia postępowania wyjaśniającego. nara
Trojan to nic innego jak program. Żeby zapobiec tego typu programom należałoby "zamknąć" system. Zabronić aplikacjom odczytywania kontaktów, wysyłania SMS, dzwonienia itp.
Google w pewnym sensie zaufał użytkownikom. Postanowił umożliwić programistom dostęp do właściwie każdego aspektu systemu, dzięki czemu mamy wiele ciekawych aplikacji oraz w pełni modyfikowalne środowisko.
Jeżeli użytkownik instaluje program "Super Cute Pink Calculator Turbo GT", który ma dostęp do dzwonienia, wysyłania wiadomości oraz do kontaktów, oraz jednocześnie świadomie (lub z lenistwa) zgadza się na przydzielenie mu danych uprawnień, to wina ewidentnie jest po stronie użytkownika.
Google mógłby pójść bardziej w stronę Apple i udostępniać aplikacjom jedynie ekran oraz dostęp do Internetu. Drugim rozwiązaniem (moim zdaniem rozsądniejszym) byłoby bardzo staranne sprawdzanie aplikacji mających dostęp do krytycznych (dla użytkownika) zasobów systemu i z góry odrzucać kalkulator odczytujący kontakty.
Tutaj jest doskonale przedstawiona sytuacja bezpieczeństwa systemu Android.
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/McAfee_coraz_wiecej_wirusow_na_Androida-37738.html
A historia o programiście któremu udało się wgrać niedozwolone oprogramowanie do stora jest dowodem na to że są wirusy na iOS czy że jest to nie lada wyczyn skoro taką aferę z tego powodu zrobiono ?.
Tutaj drugi link też wart do poczytania.
http://www.benchmark.pl/aktualnosci/Android_4.0_Jak_dba_o_bezpieczenstwo.-37524.html
ps.Więc więcej luzu bo niektórzy się zachowują jakby w ich rękach leżały losy tych systemów. A hejtowanie każdego kto napisze ze Android ssie pod względem bezpieczeństwa lub iOS jest bezpieczniejszy śmierdzi co najmniej fanboystwem lub już nawet fanatyzmem
Afera nie była o to ze trojan pojawił się na Appstore, tylko o to jak Apple stara się zamiatać pod dywan tego typu informacje.
Niby jak chciano to zrobić? zwolniono pracownika a informacja i tak została opublikowana. Zachowanie apple prawda było dziwne i odwrotne od oczekiwanego ale nic pod dywan nie zamieciono.
Z drugiej strony patrząc to uw pracownik naruszył zasady bezpieczeństwa i został dyscyplinarnie zwolniony.
Tak więc punkt widzenia zależy od punku siedzenia
Dziwne podejście mają ludzie,wystarczy tylko napisać coś dobrego o ios i zaraz krytyka.
Apropo fanboystwa to wydaje mi się że taki samsung ma więcej fanatyków bo widać to po komentarzach.
Zauważcie że jest duża grupa osób co posiada w domu od telewizora po lodówkę,laptop,smartfon,mikrofalę i inne agd czy rtv od mamsunga,a nikt ich nie wytyka palcem.Poprostu mniej zarabiają więc kupują co tańsze,wiem po sobie bo sam kiedyś kupiłem telewizor od LG z którego byłem zadowolony,ale tylko do końca gwarancji.
Pobieramy z Android Market program, przed instalacją akceptujemy uprawnienia programu do wysyłania wiadomości, no i program je wysyła. W takim razie dlaczego ten program został nazywany trojanem, wirusem?
Znowu Kaspersky sieje zamęt i straszy użytkowników Androida.Wszystko po to,że kupować ich Antywirusy.Pewnie sami wysmażyli tego Trojana?Przestańcie się spierać o to co lepsiejsze?Apple jest ok,ale to marka dla kasiastych snobów.Kto przy zdrowych zmysłach wyda na iPhona 4S 4500 zł???Powtarzam po raz kilkusetny:"ANDROID TO LINUX"Linux nie da się zainfekować jeśli sami nie zainstalujemy wirusa.Linuksy żądają potwierdzenia czy zgadzamy się na instalację.To nie łyndołs, w którym kliknięcie w link,czy obrazek wprowadza trojana do systemu.Jeśli ktoś jest na tyle durny,żeby używać zrotowanego telefonu,to sam wysyła zaproszenie żeby mu uwalić telefon,albo walnąć po kieszeni.
z ostatnich 30 dni
odsłon: 158492
odsłon: 92770
odsłon: 33992
odsłon: 28544
odsłon: 28032
odsłon: 25875
odsłon: 24375
odsłon: 21594
odsłon: 20794
odsłon: 18460
odsłon: 17836
odsłon: 16945
odsłon: 16693
odsłon: 15601
odsłon: 15394
odsłon: 15207
odsłon: 14242
odsłon: 14067
odsłon: 13234
odsłon: 12244
odsłon: 12221
odsłon: 12199
odsłon: 11751