Na topie

Liquid Freezer 2 i Freezer 50 TR - Arctic prezentuje prototypowe chłodzenia CPU

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Chłodzenie

Arctic szykuje nowe chłodzenia wodne oraz potężny cooler pod Ryzen Threadripper. Szykuje się mocne uderzenie na rynek chłodzeń CPU.

  • Liquid Freezer 2 i Freezer 50 TR - Arctic prezentuje prototypowe chłodzenia CPU
A A

DreamHack to nie tylko impreza poświęcona graczom, ale też dobra okazja na prezentację nowego sprzętu. Firma Arctic pochwaliła się nowymi chłodzeniami dla procesorów.

Producent przygotowuje dwie ciekawe propozycja dla entuzjastów (póki co są one jeszcze w fazie prototypowej, więc do premiery mogą jeszcze ulec usprawnieniom).

Arctic Liquid Freezer 2

Liquid Freezer 2 to nowa wersja zestawu AiO do chłodzenia procesorów AMD i Intela. Konstrukcja wykorzystuje miedziany blok wodny ze zintegrowaną pompką, a oprócz tego umieszczono tutaj niewielki wentylator owiewający sekcję zasilania płyty głównej.

Ciepło z procesora jest odprowadzane do aluminiowej chłodnicy ze 120-milimetrowymi wentylatorami o wysokim ciśnieniu statycznym. Na stoisku zaprezentowano wersję z trzema wentylatorami, ale w planach producenta są również inne wielkości chłodnicy.

Arctic Freezer 50 TR

Ciekawostką jest również potężny cooler Freezer 50 TR dla procesorów AMD Ryzen Threadripper. Konstrukcja wykorzystuje dwa wieżowe radiatory z ośmioma ciepłowodami oraz dwa wydajne wentylatory.

Arctic Freezer 50 TR

Chłodzenie zabudowano plastikowymi osłonami z podświetleniem ARGB. Nie da się ukryć, że cooler przypomina nieco konkurencyjny model Cooler Master Wraithripper.

Źródło: Aquatuning

Odsłon: 5607 Skomentuj newsa
Komentarze

9

Udostępnij
  1. kitamo
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2019-02-19 19:00

    A nie lepiej zamiast wymyślnych chłodzen zrobić procesor który ma wysoką sprawność energetyczną?

    Kiedys w 486 radiator to był kawałek aluminium na spince z drutu stalowego i to wszystko.
    Dzis z chłodzenia robi się ficzer i to taki wypasiony na maksa.

    Jakby mi ktoś w 95' powiedział ze kiedyś chłodzenie procesora będzie miało diody RGB i będzie tak wymyślne jak inne komponenty to bym nie uwierzył.

    Skomentuj Historia edycji

    1. awesome1337
      Oceń komentarz:

      2    

      Opublikowano: 2019-02-19 21:48

      >Kiedys w 486 radiator to był kawałek aluminium na spince z drutu stalowego i to wszystko.

      cmon jakiego rozmiaru był 486

      nawet na 5V i max 100mhz to sie nie miało prawa tak grzać jak teraz

      Skomentuj

      1. kitamo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-19 23:27

        Ale ja nie narzekam i to rozumiem, chodzi mi bardziej o sam fakt w ktora strone to poszło - dawniej nawet nie myslało się o smarowaniu pastą procesora a co najwyzej silikonowa biała która była gorsza niz pasta do zebow.
        Dzis masz wymyslne cuda na kiju do tego ciekły metal o chłodzenie wodne.

        Nie wiem w jakim jestes wieku ale nie sądze bys podobnie jak ja spodziewal sie ze radiator będzie zajmował połowe budy w pececie i będzie posiadął szereg diód albo innych bajerów.
        Mowie o RADIATORZE na procesor.

        Skomentuj

    2. gormar
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2019-02-19 23:06

      Kitamo. Wysoką sprawność energetyczną mają procesory Atom. Jak nie potrzebujesz największej wydajności to masz wybór :).

      Tak przy okazji. Największy postęp w wydajności CPU w ostatnich 30 latach odbył się dzięki wzrostowi zapotrzebowania na energię z zakresu poniżej 10W do nawet około 300W.

      Skomentuj

      1. kitamo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-19 23:51

        Tak ale mysle ze wiesz o co mi chodzi - dzis pompuje się mase energii w CPU i wydajnosc nie idzie w parze z efektywnoscią energetyczna. Zawsze jest gdzies tam na drugim miejscu.

        Skomentuj

        1. Irrlicht
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2019-02-20 09:40

          Chcesz efektywności energetycznej, to bierz Raspberry czy jakiś tablet (najlepiej łatwo rootowalny). Jeśli musi być x86, to są różne rozwiązania od HDMI sticków po NUC z prockami laptopawymi.

          A poza tym, to nawet jeśli współczesny CPU po OC łyka te 200 czy 300 Watt to i tak jest to mniej niż równoważny wydajnościowo klasterek obliczeniowy z 2- czy 4-rdzeniowców sprzed 10 lat (którego wąskim gardłem był gigabit ethernet).

          Skomentuj

          1. kitamo
            Oceń komentarz:

            -1    

            Opublikowano: 2019-02-20 10:16

            No jest to dalej mniej niż to co łykało 30lat temu patrząc na możliwości obliczeniowe, ale ja dalej nie o tym.

            Jak procesory za 5lat będą łykały po 500W i trzeba to będzie dalej schlodzic w konwencjonalny sposób to obudowa peceta będzie radiatorem.

            Chodzi o to że 25lat temu jak ktoś by mi powiedział ze radiator będzie zajmowal 1/3 budy peceta i będzie miał diody to bym nie uwierzył.

            Sprawnosc energetyczna i tak jest o wiele wieksza, ale patrząc na to co w domu miałeś w latach 90tych i ile jadło to energii (cały pecet zasilany był zasilaczem 300W który miał duzy zapas) a tym co jest dzisiaj gdzie zasilacz 600W to takie minimum to jednak jest roznica.

            Skomentuj Historia edycji

          2. Irrlicht
            Oceń komentarz:

            0    

            Opublikowano: 2019-02-20 12:10

            Zgadzam się z tym, że drzewiej to CPU były niewysilone energetycznie i 100 MHz to się dawało robić "na powietrzu" bez radiatora.

            Płyty główne były wtedy zastawione na sztywno scalaczkami (częstokroć uniwersalnymi różnymi 74xxx i pewnie tam więcej mocy szło łącznie niż na CPU :-)

            CPU zaczęły się grzać gdzieś tak na etapie Pentium. Po paru latach z pojedynczych watów doszły do 100-150 W i w zasadzie na tym koniec, bo trudno jest odprowadzić skutecznie więcej ciepła. Nawet w ostatnich latach zaczęło to trochę spadać i w desktopowcach często jest 45-65W, co nie wymaga nie wiadomo jakiego chłodzenia a do tego jest turbo + throttling. Procki o większych mocach nie bez powodu robi się na wielgaśne sockety, do specjalnych zastosowań i wycenione stosownie do tego –  to jedzie po limicie W/cm² dla IHS.

            Moc zasilacza dawno temu potrzebna była chyba głównie do tego, żeby startujące silniki dysków i dyskietek nie gasiły komputera szczytowym poborem prądu. Zasilacz 300W nadal ma zapas w kompie o charakterze biurowym, ale ma zupełnie inne obciążenia (zasilanie przesunięte na 12V). 600W lub więcej wstawiasz, gdy potrzebujesz petaflopsów od GPU dla Wieśka lub np. masz HEDT do mielenia danych.

            Diody ... pamiętam że sobie kiedyś radiomagnetofon popsułem, bo próbowałem na szybko podłączyć do głośnika, żeby był bajer ;-) Obecnie ma to tyle samo sensu, zwłaszcza tęczowe podświetlenie chipsetu. Przyznam się jednak, że mam w kompie 15cm zbywającej listwy led podpięte do FAN4, żebym z daleka widział, czy mi się jeszcze miele, czy już idluje :-)

            Skomentuj

      2. kitamo
        Oceń komentarz:

        0    

        Opublikowano: 2019-02-19 23:51

        Tak ale mysle ze wiesz o co mi chodzi - dzis pompuje się mase energii w CPU i wydajnosc nie idzie w parze z efektywnoscią energetyczna. Zawsze jest gdzies tam na drugim miejscu.

        Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!