Na topie

Obalamy mity na temat antywirusów

Autor:

więcej artykułów ze strefy:
Bezpieczeństwo

Kategoria: Ciekawostki Internet Bezpieczeństwo Tematyka: antywirus Producenci: AVG

Pięć najpopularniejszych przesądów.

Bezpieczeństwo

AA

Dbanie o swoje bezpieczeństwo w sieci jest bez wątpienia bardzo istotne. Nie ma żadnego cudownego sposobu, by całkowicie uchronić się przed cyberprzestępcami, co jednak nie oznacza, że powinniśmy sprawę „olać”. Wielu z nas to rozumie i na różne sposoby próbuje się zabezpieczyć. Jak udowadnia pomoc techniczna AVG – w sieci krąży jednak wiele mitów powtarzanych przez liczne grupy użytkowników. W dalszej części prezentujemy pięć popularnych przesądów, z którymi jej pracownicy spotykają się najczęściej.

1. Nie potrzebuję antywirusa, bo wchodzę tylko na bezpieczne strony.
Specjaliści z AVG zaprzeczają i zwracają uwagę na to, że termin „bezpieczna strona” nie ma prawa bytu. Zainfekowana może zostać każda strona, nawet ta, która dotychczas dobrze się przed atakami broniła. W Internecie nie ma po prostu całkowicie bezpiecznych miejsc. Przy okazji, a i w ramach ciekawostki obalić można inny mit. Otóż, jak wynika z badań grupy Symantec, uważane są główne źródło infekcji strony z materiałami pornograficznymi i erotycznymi tak naprawdę są całkiem bezpieczne. Gorzej w rankingu wypadają nawet serwisy o tematyce religijnej.

bezpieczna strona

2. Więcej antywirusów = bezpieczniej
To również nieprawda. Antywirusy różnych producentów korzystają z różnych rozwiązań, w wyniku czego, gdy pracują jednocześnie – mogą nawzajem zakłócać swoje działanie. Innym wynikiem stosowania dwóch oprogramowań może być też znaczne spowolnienie pracy systemu. Stąd też zaleca się korzystanie z tylko jednego programu antywirusowego. Ewentualnie, nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć zewnętrznego, alternatywnego skanera plików.

3. Sam antywirus w wersji podstawowej mi wystarczy.
Niby tak, ale biorąc pod uwagę rosnącą skalę cyberprzestępczości – mimo wszystko nie do końca. Poza pełną ochroną antywirusową warto włączyć także zaporę (firewall), która filtruje ruch sieciowy i blokuje niepewne aplikacje. 

firewall

4. Po co mi antywirus? Od razu wiedziałbym, że mój komputer jest zainfekowany.
Aktualnie cyberprzestępcy dysponują ogromną bazą wirusów (według szacunków Symantec – dziennie powstaje około 200 000 nowych szkodników), których działanie jest bardzo różne. Niektóre są po prostu niezauważalne – przynajmniej dopóki nie dokonają pełnego spustoszenia naszych komputerów. Do tego dochodzą infekcje powiązane z botnetami, w których moc obliczeniowa naszych pecetów wykorzystywana jest przez cyberprzestępców, a my – nie mając ochrony antywirusowej – nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Dla przykładu, botnet Zeus zainfekował ponad 4,5 miliona komputerów na całym świecie.

5. Na smartfonie niepotrzebny mi antywirus.
Może kiedyś była to i prawda. Choć i tak nie do końca, biorąc pod uwagę, że nawet Symbian był już podatny na cyberataki. Coraz więcej i w coraz różniejszych odsłonach pojawiają się wirusy przeznaczone na popularne systemy mobilne. Mówi się, że z myślą o Androidzie każdego dnia powstaje teraz nawet kilkanaście tysięcy infekcji dziennie. „Od dawna promuje się ideę, że telefony musimy zabezpieczać obecnie równie dobrze co nasze komputery – zaznacza Arkadiusz Zakrzewski, specjalista pomocy technicznej AVG – są tak samo podatne na infekcje oraz ataki. Do tego cyberprzestępcy bardzo często żerują na niewiedzy użytkowników, którzy zapominają o tym, że urządzenia przenośne zawierają tyle samo ważnych i poufnych danych co nasze komputery. Do tego dostęp do nich jest szybszy i łatwiejszy”.

Android malware

Źródło: AVG, imacify, itmen, garnerit

Odsłon: 18008 Skomentuj newsa
Komentarze

53

Udostępnij
  1. Lord_NeReVaR
    Oceń komentarz:

    46    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:06

    To jeszcze zapomnieliście napisać komu mam oddać swoje pieniądze...

    Skomentuj

    1. Artur-9
      Oceń komentarz:

      26    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:58

      Oddajmy pieniądze AVG !

      Skomentuj

      1. .Alx.
        Oceń komentarz:

        16    

        Opublikowano: 2014-03-20 07:43

        ...W sumie masz rację, bo pominięty w tym artykule 6-ty MIT brzmi :

        6. Mam antywirusa i czuję się bezpiecznie.
        Prawda, bo PŁACISZ ZA POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA, a nie za ochronę komputera.

        Skomentuj

    2. .Alx.
      Oceń komentarz:

      21    

      Opublikowano: 2014-03-19 21:35

      Mnie bardziej interesuje ile redakcja dostaje za publikacje takiego ARTYKUŁU SPONSOROWANEGO.

      Muszę przyznać, że dawno nie czytałem czegoś równie tendencyjnego i fałszującego rzeczywistość.

      Skomentuj

      1. homikus
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2014-03-20 04:14

        Słusznie. Niestety, "światek" oprogramowania antywirusowego jest trochę jak totalitarny reżim: utrzymuje się na powierzchni tylko dzięki umiejętnie podtrzymywanej atmosferze strachu przed nieznanym zagrożeniem.

        Skomentuj

      2. amb00
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2014-03-20 13:28

        Ja czytałem tutaj poradniki komunijne 2012 i 2013 więc nie jestem zszokowany tym artykułem :D

        Skomentuj

      3. gboor
        Oceń komentarz:

        -6    

        Opublikowano: 2014-03-20 18:51

        Gdyby był sponsorowany, zgodnie z prawem prasowym miałby odpowiednie oznaczenie. Sponsorowany bez oznaczenia byłby złamaniem prawa. I tu pytanie do szanownego kolegi - jakie masz dowody na "sponsorowanie"? Muszą być naprawdę mocne, skoro oskarżasz kogoś publicznie o łamanie prawa. Czy dowodem jest fakt, że źródłem informacji jest jakaś firma, która coś wytwarza i sprzedaje? Zgodnie z tą logiką 90% artykułów na portalach technologicznych, zresztą, na wszystkich zajmujących się jakimikolwiek produktami, nie mogłoby być publikowanych.
        "Tendencyjne i fałszujące rzeczywistość" są wpisy nieletnich nieuków i innych paranoików że wirusy nie istnieją.

        Skomentuj

        1. amb00
          Oceń komentarz:

          5    

          Opublikowano: 2014-03-20 21:44


          Jak były wypuszczane tutaj "poradniki komunijne" to nie miały oznaczenia "artykuł sponsorowany". Poza tym temat antywirusów był wielokrotnie poruszany. I przy okazji napisz kto tu napisał, że wirusy nie istnieją ?

          Skomentuj

      4. Fenio
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2014-03-24 10:28

        A kiedy ostatnio czytałeś tu coś nie tendencyjnego i nie sponsorowanego ? Jak pojawiają się recenzję to króciutkie i pisane na szybko jak np. o mantle.

        Skomentuj

  2. raffal81
    Oceń komentarz:

    9    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:07

    Ta, instalujesz antywirusa i na dzien dobry juz masz jakiegos wira :P

    A tak na powaznie, ja nie mam od wielu lat zadnego antywirusa i jakos zyje. Nikt mi sie nie włamał na pocztę, do banku, nie sformatowal dysku czy skasował danych ;) czy jestem szczęściarzem ???

    Skomentuj

    1. aviel
      Oceń komentarz:

      5    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:11

      Może jesteś zbyt mało ważny? :)

      Skomentuj

      1. raffal81
        Oceń komentarz:

        5    

        Opublikowano: 2014-03-19 20:12

        Za pewne jak większość z nas ;))) aczkolwiek czuję się bardzo ważny ;)

        Skomentuj

    2. Wozny Edzio
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:15

      Jednym z bardzo wielu.

      Skomentuj

    3. pablo11
      Oceń komentarz:

      7    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:27

      Teraz internet jest dosyć bezpieczny nawet na windowsie. Który wraz z nowszymi wersjami jest coraz ,,bezpieczniejszy". U mnie kiedys tydzien po instalacji XPka komp był zainfekowany. Pewnie cześć osób powie że stary system(wtedy na topie był 7), albo też linux for ever. No niestety musze was zasmucić na linuxie działo sie tak po jakichś 2 tygodniach. Nie wiem kto sie wbijał, nie wiem po co, ale teraz tak mi sie wydaje że wyglądało to na robote NSA. Może to dziwne twierdzenie ale broniłem sie wszelkimi sposobami. Ale jedynym sposobem żeby zablokować dziwny transfer z siec było odłączenie kabla sieciowego. Na windowsie ładował się przez jakiś plik logowania z sieci(dało sie wyłączyć to tylko odcinając firewallem zupełnie internet. Na linuxie nie mam pojecia jak, ale też gdzies miał backdoora.
      W każdym razie lubiałem sie nieraz podrażnić i jak switch zaczynał niekontrolowanie migać a net zwalniac(320kbps było czuć) to wypinałem kabel sieciowy i po kilkudziesieciu minutach spowrotem wkładałem.

      PS: A co do antywirusów to najgorszym ich przykładem jest MCaffe nie dośc że zżera pół zasobów komputera jaki by nie był to w dodatku niekiedy potrafi się podwójnie zainstalować (nie wiem jak) i sam siebie blokuje i wszystko wokoło. A do tego trudno go wyrzucić. Nie mówiąc o tym że blokuje np. strone do sciagania avasta bo to juz chamstwo jest.
      Napisałem epopeje.

      Skomentuj

      1. diego93z
        Oceń komentarz:

        1    

        Opublikowano: 2014-03-23 16:56

        McAffe to można dodać do niechcianych programów, 90% ludzi co korzysta z komputera bo korzysta ma to zainstalowane wraz z jakąś inną aplikacją. Odinstalowanie tego padła to też czasem spory kłopot :)

        Skomentuj

        1. raffal81
          Oceń komentarz:

          1    

          Opublikowano: 2014-03-20 07:26

          No tak jestes trolem to fakt ;]

          Skomentuj

      1. raffal81
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2014-03-20 07:32

        Nie stpokałem sięz glupimi komenatarzami na forach ;]

        Tak na prawdę czy masz antwira czy nie masz to jeden hu.

        I tak nic nie uchroni użytkownika przed nim samym, jego głupotą ;]

        Nie stać mnie na antywira ??? oj nie nie, stać stać, ale sam wiem po sobie jak czsami się mecze z wpracy, potrzebuje cos konkretnie zrobic na kompie, a pozniej okazuje sie ze moj wspanialy antywirus mi wszystko poblokowal, tak tak zaraz napiszesz ze trzeba go skonfigurowac, ale po prostu mnie to denerwuje ;) mam porobione backupy, mam wszystko co potrzebuje w wrazie utraty danych. Jak juz ktos wspomnial, notebook zainstalowany ANTYWIRUS i juz mozemy sie pozegnac z w miare szybkim dzialaniem komputera ;)

        A jezeli tak mnie przeskanowali i nie oplaca im sie wbijac na moje konto to chyba dobrze, czuje sie teraz bezpieczniej ;)))

        Skomentuj

  3. carbo888
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:14

    jest błąd "Otóż, jak wynika z badań gru[y Symantec,"

    Skomentuj

  4. przemek2503pl
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:15

    AVG kiedys był najlepszy...teraz trudno tak naprawde sie zdecydowac...i tak przepuści cos ...nie takie blokady hakerzy obchodza :D

    Skomentuj

  5. vekio
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:28

    A jak ''specjaliści'' odpowiedzą na to pytanie? Nie korzystam z antywirusa, ponieważ na co dzień do surfowania w internecie korzystam z linuksa!

    Skomentuj

    1. pablo11
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:42

      Na linuxa też mozna sie bez żadnego problemu włamać. Tak samo jak na windowsa z antywirusem. Wirusy na linuxie również istnieją tylko zwykle instalują sie z jakimś programem... Kiedyś miałem sytuacje już z wbijaniem sie na linuxa z KDE. Sytuacje opisałem wcześniej.

      Skomentuj

  6. krecik88
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:36

    Na zwykłego klikera wystarczy podstawowy firewall, a kto bardziej zaawansowany chce wejść to i tak wlezie.

    Skomentuj

  7. crzyusr
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:37

    Według mnie z antywirusem jest podobnie jak z pasami bezpieczeństwa w samochodzie. W codziennym użytku niewygodne, ale w skrajnym przypadku mogą uratować życie.

    Skomentuj

    1. hl1030
      Oceń komentarz:

      -6    

      Opublikowano: 2014-03-19 20:55

      Lub wręcz odwrotnie

      Skomentuj

  8. hl1030
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-03-19 20:53

    Z jednej strony wygląda to tak: powstaje wirus i do czasu wygrycia go zprzez np. Specjalistów z branży nie ma mechanizmów które uchroniła mnie przed infekcja a tym go nie usunął. Z drugiej strony mając antywirusa zmniejszam ryzyko infekcji lub ataku który został juz poznany/a. Nie majac żadnego zabezpieczenia możemy zlabac nawet jakis banalny shit tak wiec....

    Skomentuj

    1. gboor
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-03-20 18:59

      Są mechanizmy skutecznego wykrywania nowych wirusów, których jeszcze nie ma w bazach danych, np. analiza heurystyczna.

      Skomentuj

  9. Nalovp
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-19 21:03

    Wierzącym polecam modlitwę,ateistom nortona.

    Skomentuj

  10. man13ck
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-19 21:04

    W takim razie proszę któregoś z tych specjalistów o wytłumaczenie mi, w czym Windows Security Essentials (tudzież Windows Defender) jest gorszy od płatnych programów. Baza wirusów też aktualizuje się codziennie, jest real-time protection, skanowania dysków. Do tego jest dostępny za darmo dla posiadaczy Windows 7/8, nie wiem jak ze starszymi wersjami.
    Brakuje mi tu argumentu przemawiającego za tym, żeby zwykły Kowalski kupił ich produkt.

    Coś tu śmierdzi i wychodzi na to, że po prostu kolejna firma (oprócz Microsoftu w postaci systemu i antywira) chce w jakiś sposób dobrać się do danych użytkownika...

    Skomentuj

    1. Qpers
      Oceń komentarz:

      1    

      Opublikowano: 2014-03-19 22:23

      To tylko głupi artykuł sponsorowany. Prawda jest taka, że darmowe są równie dobre - najwyżej gorsze o 1% wykrywalności wirusów.

      Dodatkowo firmy takie, jak AVG same od czasu do czasu wypuszczają szkodniki, by później chwalić się ich wykrywalnością.

      Wystarczy nie instalować programów z nieznanych źródeł i jesteśmy bezpieczni - nie płacąc takim darmozjadom za ich bezużyteczne wymysły i nic nie wnoszące aktualizacje (poza bazą wirusów).

      Dla bardzo przezornych wystarczy jakikolwiek darmowy pakiet Internet Security.

      Skomentuj

      1. MrAndy
        Oceń komentarz:

        3    

        Opublikowano: 2014-03-19 23:39

        I co ci da nie instalowanie programów z niewiadomych źródeł w przypadku błędów przepełnienia bufora? Już od czasu Blastera nie potrzeba w ogóle nic instalować ani nic robić żeby złapać infekcję.

        Skomentuj

  11. taki jeden
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2014-03-19 21:12

    Na starszym sprzecie(laptopie)antywir strasznie zamula prawie kazde klikniecie.Wszystko skanuje,filtruje itd.Ja używam firewall'a z HIPS i to mi wystarczy.Jeżeli jakis program/proces żada dostepu do neta odrazu wyskakuje komunikat.Oczywiscie trzeba miec pojecie co sie ma zainstalowanego .Od czasu do czasu skan na rządanie i tyle.

    Skomentuj

  12. piotrek8x
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-03-19 21:17

    Ale papka.

    Skomentuj

  13. Hedrox
    Oceń komentarz:

    -3    

    Opublikowano: 2014-03-19 21:35

    Antywirusy na Androidzie? Dlatego używam Windows Phone.

    Skomentuj

    1. ArioX
      Oceń komentarz:

      -2    

      Opublikowano: 2014-03-19 21:50

      KUDOS, podobnie i ja :) Nokia na WP8

      Skomentuj

      1. Alladen
        Oceń komentarz:

        2    

        Opublikowano: 2014-03-19 21:55

        Na WP8 nie ma wirusów ciekawe. Na każdym systemie są wirusy tylko ze zróżnicowaną ilością. Android jest tak podatny ze względu na popularność oraz otwartość systemu (Podobna sytuacja jest na PC tylko z tą różnicą że tu mamy Windows'a).

        Skomentuj

        1. veteran97
          Oceń komentarz:

          0    

          Opublikowano: 2014-03-21 12:16

          Windows na PC jest otwarty?

          Skomentuj

  14. amb00
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-03-19 22:13

    Ja tam używam Debiana bez antywirusa i jest ok. Polecam też instalację Noscripta w przeglądarce.

    Skomentuj

  15. Qpers
    Oceń komentarz:

    5    

    Opublikowano: 2014-03-19 22:17

    Ale nonsens, dawno takiego głupiego artykułu nie czytałem. Trochę żenada ze strony Benchmark'a, że nie napisali z góry, że to tylko sponsorowany chłam...

    Prawda jest taka - każdy przeciętnie ogarnięty użytkownik Internetu w zaciszu własnego mieszkania nie potrzebuje jakiejkolwiek ochrony antywirusowej - wystarczy zdrowy rozsądek, aktualizacje systemu i nie instalowanie programów z nieznanych źródeł.

    Skomentuj

  16. jacy4
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-03-19 22:44

    Jak ktoś aż tak sie boi wirusów to może sobie linuxa z pamięci zewnętrznej odpalać.

    Skomentuj

  17. nsanee
    Oceń komentarz:

    3    

    Opublikowano: 2014-03-20 00:59

    Coraz rzadziej zaglądam na benchmark.pl właśnie przez tego typu artykuły. Od 8 lat nie używam antywirusów, a jak okazjonalnie zainstaluje z ciekawości i uruchomię skanowanie to jestem zasypywany ostrzeżeniami przed ... ciasteczkami.

    Dziękuję.

    Skomentuj

  18. mazmazik
    Oceń komentarz:

    6    

    Opublikowano: 2014-03-20 06:49

    po pierwszym AVG przestałem czytać :D

    Skomentuj

  19. marcadir
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-20 08:59

    Zawsze można zainstalować darmowego CIS Comodo lub ArmorOnline+Avast za darmo, a poczucie bezpieczeństwa wzrośnie :-)

    Skomentuj

  20. XaRaDaS
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-20 10:45

    Ale papka marketingowa, wystarczy sobie skaner online zainstalować np. ESET online i co jakiś czas przeskanować sobie całość. Jeżeli wykryje i nie usunie jakiegoś wirusa, czy trojana, to w internecie jest pełno darmowych łatek i programików do usuwania konkretnych wirusów i trojanów. Jakoś nigdy nie miałem ochoty kupować programu antywirusowego, skoro są dostępne darmowe, a często można dostać w promocji do gazet programy ;)

    Skomentuj

  21. marko.s
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-20 11:40

    Dobry antywirus to tylko 10 % ochrony a 90 % użytkownik.
    Eset to od pewnego czasu jeden z najlepszych programów.
    Spróbuj czasami przeskanować sobie programem uruchamianym z płyty czy pendrive.
    Możesz się mocno zdziwić co taki program potrafi wyszukać.

    Skomentuj

  22. gutko
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2014-03-20 14:06

    "specjaliści AVG" to zestawienie sprzecznych pojęć jak zimny ogień. AVG to soft sprawiający najwięcej problemów i instalowanie tego na kompie to strzał w stopę na własne życzenie

    Skomentuj

  23. hesus30
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-20 19:13

    Według mnie najgorszy jest teraz Avast w wersji internet security. Potrafi wysypac sie tak, ze blokuje caly ruch sieciowy.

    Skomentuj

  24. Balrogos
    Oceń komentarz:

    -2    

    Opublikowano: 2014-03-20 19:14

    Po:
    1. Wirusy i inne smiecie sa robione glownie przez firmy ktore sprzedaja oprogramowanie antywirusowe.

    2. Wiadomo ze nic nie jest bezpieczne jednak nie korzystam z firefalla ani zadnej aktywnej ochrony i moj komputer jest czysty nie sciagam rowniez filmow w formacie BAT czy EXE.

    3. Od czasu do czasu uzywam sandboxie i/lub skanera dla niepewnych plikow typu cracki itp

    Skomentuj

  25. al-adin
    Oceń komentarz:

    -1    

    Opublikowano: 2014-03-20 20:07

    Ja od 2 lat nie mam antywirusa na tym samym windowsie i jakoś działa sprawnie i płynnie a dużo pobieram

    Skomentuj

  26. kitamo
    Oceń komentarz:

    1    

    Opublikowano: 2014-03-21 10:09

    Teraz wirusy i trojany to robia juz chyba tylko firmy produkujace antywirusy ;)
    Duzo pewniejszy i tanszy jest social engineering, bo systemy sa co raz to lepsze, antywirusy nowsze, a ludzie pozostaja tak samo glupi zawsze.

    Dawniej wirusy byly robione dla zabawy przez studenciakow, co nawet swiadczy o ich zawartosci. Z czasem ktos wpadl na pomysl by zbic na tym majatek i zaczeto produkowac na potege progray antywirusowe.
    Social engineering jest najpewniejsza metoda ataku i na niego nie ma zadnego antywirusa, wiec po co sie meczyc z trojanami :D

    Skomentuj

  27. luckyboy
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-22 11:22

    Skoro ma być bezpieczniej to proszę o podanie klucza do pełnej wersji :D

    Skomentuj

  28. mariobrossik
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-23 11:18

    Jak dla mnie wystarczy avast bo nie obciąża pc tak jak symantec

    Skomentuj

    1. Hecarim
      Oceń komentarz:

      0    

      Opublikowano: 2014-03-27 12:11

      Nie mogę się z tobą zgodzić. Posiadam program NIS 2014 i jest to bardzo lekki program (w moim odczuciu nawet lżejszy od avasta).

      Skomentuj

  29. sluka1
    Oceń komentarz:

    0    

    Opublikowano: 2014-03-25 16:44

    Jeśli ma się jakieś podejrzenia do jakiegoś programu, a antyvir nic nie robi, to polecam https://www.virustotal.com/pl/. Przeanalizuje, powie co to, przy okazji jeśli podejrzenia okazały się słuszne powie jakie programy obecnie to wykrywają. Jeśli ktoś się zastanowi nad taką wypiską, to ma naprawdę prawo się mocno zastanawiać nad skutecznością różnych skanerów i antyvirów. W poszukiwaniu aktywnie działajacych robaczków polecam przyglądać się temu co znajduje się w tmp-ach. Warto zawsze zainteresować się plikami exe o dziwnych nazwach, virustotal powie czym one w rzeczywistości są.

    Skomentuj

Dodaj komentarz

Przy komentowaniu prosimy o przestrzeganie netykiety i regulaminu.

Aby dodać komentarz musisz być zalogowany!