Bezpieczeństwo

Obalamy mity na temat antywirusów

opublikowano przez Wojciech Kulik w dniu 2014-03-19

Pięć najpopularniejszych przesądów.

Bezpieczeństwo

Dbanie o swoje bezpieczeństwo w sieci jest bez wątpienia bardzo istotne. Nie ma żadnego cudownego sposobu, by całkowicie uchronić się przed cyberprzestępcami, co jednak nie oznacza, że powinniśmy sprawę „olać”. Wielu z nas to rozumie i na różne sposoby próbuje się zabezpieczyć. Jak udowadnia pomoc techniczna AVG – w sieci krąży jednak wiele mitów powtarzanych przez liczne grupy użytkowników. W dalszej części prezentujemy pięć popularnych przesądów, z którymi jej pracownicy spotykają się najczęściej.

1. Nie potrzebuję antywirusa, bo wchodzę tylko na bezpieczne strony.
Specjaliści z AVG zaprzeczają i zwracają uwagę na to, że termin „bezpieczna strona” nie ma prawa bytu. Zainfekowana może zostać każda strona, nawet ta, która dotychczas dobrze się przed atakami broniła. W Internecie nie ma po prostu całkowicie bezpiecznych miejsc. Przy okazji, a i w ramach ciekawostki obalić można inny mit. Otóż, jak wynika z badań grupy Symantec, uważane są główne źródło infekcji strony z materiałami pornograficznymi i erotycznymi tak naprawdę są całkiem bezpieczne. Gorzej w rankingu wypadają nawet serwisy o tematyce religijnej.

bezpieczna strona

2. Więcej antywirusów = bezpieczniej
To również nieprawda. Antywirusy różnych producentów korzystają z różnych rozwiązań, w wyniku czego, gdy pracują jednocześnie – mogą nawzajem zakłócać swoje działanie. Innym wynikiem stosowania dwóch oprogramowań może być też znaczne spowolnienie pracy systemu. Stąd też zaleca się korzystanie z tylko jednego programu antywirusowego. Ewentualnie, nic nie stoi na przeszkodzie aby użyć zewnętrznego, alternatywnego skanera plików.

3. Sam antywirus w wersji podstawowej mi wystarczy.
Niby tak, ale biorąc pod uwagę rosnącą skalę cyberprzestępczości – mimo wszystko nie do końca. Poza pełną ochroną antywirusową warto włączyć także zaporę (firewall), która filtruje ruch sieciowy i blokuje niepewne aplikacje. 

firewall

4. Po co mi antywirus? Od razu wiedziałbym, że mój komputer jest zainfekowany.
Aktualnie cyberprzestępcy dysponują ogromną bazą wirusów (według szacunków Symantec – dziennie powstaje około 200 000 nowych szkodników), których działanie jest bardzo różne. Niektóre są po prostu niezauważalne – przynajmniej dopóki nie dokonają pełnego spustoszenia naszych komputerów. Do tego dochodzą infekcje powiązane z botnetami, w których moc obliczeniowa naszych pecetów wykorzystywana jest przez cyberprzestępców, a my – nie mając ochrony antywirusowej – nie zdajemy sobie nawet z tego sprawy. Dla przykładu, botnet Zeus zainfekował ponad 4,5 miliona komputerów na całym świecie.

5. Na smartfonie niepotrzebny mi antywirus.
Może kiedyś była to i prawda. Choć i tak nie do końca, biorąc pod uwagę, że nawet Symbian był już podatny na cyberataki. Coraz więcej i w coraz różniejszych odsłonach pojawiają się wirusy przeznaczone na popularne systemy mobilne. Mówi się, że z myślą o Androidzie każdego dnia powstaje teraz nawet kilkanaście tysięcy infekcji dziennie. „Od dawna promuje się ideę, że telefony musimy zabezpieczać obecnie równie dobrze co nasze komputery – zaznacza Arkadiusz Zakrzewski, specjalista pomocy technicznej AVG – są tak samo podatne na infekcje oraz ataki. Do tego cyberprzestępcy bardzo często żerują na niewiedzy użytkowników, którzy zapominają o tym, że urządzenia przenośne zawierają tyle samo ważnych i poufnych danych co nasze komputery. Do tego dostęp do nich jest szybszy i łatwiejszy”.

Android malware

Źródło: AVG, imacify, itmen, garnerit

marketplace

Komentarze

57
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    To jeszcze zapomnieliście napisać komu mam oddać swoje pieniądze...
    Zaloguj się
    46
  • avatar
    Ta, instalujesz antywirusa i na dzien dobry juz masz jakiegos wira :P

    A tak na powaznie, ja nie mam od wielu lat zadnego antywirusa i jakos zyje. Nikt mi sie nie włamał na pocztę, do banku, nie sformatowal dysku czy skasował danych ;) czy jestem szczęściarzem ???
    Zaloguj się
  • avatar
    po pierwszym AVG przestałem czytać :D
  • avatar
    Ale nonsens, dawno takiego głupiego artykułu nie czytałem. Trochę żenada ze strony Benchmark'a, że nie napisali z góry, że to tylko sponsorowany chłam...

    Prawda jest taka - każdy przeciętnie ogarnięty użytkownik Internetu w zaciszu własnego mieszkania nie potrzebuje jakiejkolwiek ochrony antywirusowej - wystarczy zdrowy rozsądek, aktualizacje systemu i nie instalowanie programów z nieznanych źródeł.
  • avatar
    Według mnie z antywirusem jest podobnie jak z pasami bezpieczeństwa w samochodzie. W codziennym użytku niewygodne, ale w skrajnym przypadku mogą uratować życie.
    Zaloguj się
  • avatar
    Ale papka.
  • avatar
    Ja tam używam Debiana bez antywirusa i jest ok. Polecam też instalację Noscripta w przeglądarce.
  • avatar
    Coraz rzadziej zaglądam na benchmark.pl właśnie przez tego typu artykuły. Od 8 lat nie używam antywirusów, a jak okazjonalnie zainstaluje z ciekawości i uruchomię skanowanie to jestem zasypywany ostrzeżeniami przed ... ciasteczkami.

    Dziękuję.
  • avatar
    Z jednej strony wygląda to tak: powstaje wirus i do czasu wygrycia go zprzez np. Specjalistów z branży nie ma mechanizmów które uchroniła mnie przed infekcja a tym go nie usunął. Z drugiej strony mając antywirusa zmniejszam ryzyko infekcji lub ataku który został juz poznany/a. Nie majac żadnego zabezpieczenia możemy zlabac nawet jakis banalny shit tak wiec....
    Zaloguj się
  • avatar
    Jak ktoś aż tak sie boi wirusów to może sobie linuxa z pamięci zewnętrznej odpalać.
  • avatar
    Teraz wirusy i trojany to robia juz chyba tylko firmy produkujace antywirusy ;)
    Duzo pewniejszy i tanszy jest social engineering, bo systemy sa co raz to lepsze, antywirusy nowsze, a ludzie pozostaja tak samo glupi zawsze.

    Dawniej wirusy byly robione dla zabawy przez studenciakow, co nawet swiadczy o ich zawartosci. Z czasem ktos wpadl na pomysl by zbic na tym majatek i zaczeto produkowac na potege progray antywirusowe.
    Social engineering jest najpewniejsza metoda ataku i na niego nie ma zadnego antywirusa, wiec po co sie meczyc z trojanami :D
  • avatar
    jest błąd "Otóż, jak wynika z badań gru[y Symantec,"
  • avatar
    AVG kiedys był najlepszy...teraz trudno tak naprawde sie zdecydowac...i tak przepuści cos ...nie takie blokady hakerzy obchodza :D
  • avatar
    Wierzącym polecam modlitwę,ateistom nortona.
  • avatar
    W takim razie proszę któregoś z tych specjalistów o wytłumaczenie mi, w czym Windows Security Essentials (tudzież Windows Defender) jest gorszy od płatnych programów. Baza wirusów też aktualizuje się codziennie, jest real-time protection, skanowania dysków. Do tego jest dostępny za darmo dla posiadaczy Windows 7/8, nie wiem jak ze starszymi wersjami.
    Brakuje mi tu argumentu przemawiającego za tym, żeby zwykły Kowalski kupił ich produkt.

    Coś tu śmierdzi i wychodzi na to, że po prostu kolejna firma (oprócz Microsoftu w postaci systemu i antywira) chce w jakiś sposób dobrać się do danych użytkownika...
    Zaloguj się
  • avatar
    Dobry antywirus to tylko 10 % ochrony a 90 % użytkownik.
    Eset to od pewnego czasu jeden z najlepszych programów.
    Spróbuj czasami przeskanować sobie programem uruchamianym z płyty czy pendrive.
    Możesz się mocno zdziwić co taki program potrafi wyszukać.
  • avatar
    Na zwykłego klikera wystarczy podstawowy firewall, a kto bardziej zaawansowany chce wejść to i tak wlezie.
  • avatar
    Na starszym sprzecie(laptopie)antywir strasznie zamula prawie kazde klikniecie.Wszystko skanuje,filtruje itd.Ja używam firewall'a z HIPS i to mi wystarczy.Jeżeli jakis program/proces żada dostepu do neta odrazu wyskakuje komunikat.Oczywiscie trzeba miec pojecie co sie ma zainstalowanego .Od czasu do czasu skan na rządanie i tyle.
  • avatar
    "specjaliści AVG" to zestawienie sprzecznych pojęć jak zimny ogień. AVG to soft sprawiający najwięcej problemów i instalowanie tego na kompie to strzał w stopę na własne życzenie
  • avatar
    Ja od 2 lat nie mam antywirusa na tym samym windowsie i jakoś działa sprawnie i płynnie a dużo pobieram
  • avatar
    A jak ''specjaliści'' odpowiedzą na to pytanie? Nie korzystam z antywirusa, ponieważ na co dzień do surfowania w internecie korzystam z linuksa!
    Zaloguj się
    -2
  • avatar
    Po:
    1. Wirusy i inne smiecie sa robione glownie przez firmy ktore sprzedaja oprogramowanie antywirusowe.

    2. Wiadomo ze nic nie jest bezpieczne jednak nie korzystam z firefalla ani zadnej aktywnej ochrony i moj komputer jest czysty nie sciagam rowniez filmow w formacie BAT czy EXE.

    3. Od czasu do czasu uzywam sandboxie i/lub skanera dla niepewnych plikow typu cracki itp
  • avatar
    Antywirusy na Androidzie? Dlatego używam Windows Phone.
    Zaloguj się
    -3
  • avatar
    Zawsze można zainstalować darmowego CIS Comodo lub ArmorOnline+Avast za darmo, a poczucie bezpieczeństwa wzrośnie :-)
  • avatar
    leprej nie miec z nimi do czynienia....
    1 ubuntu do nawigcji uzywac
    2 kupujac cos z win, wymazac wszelie dziwne oferty..antywirusowe,
  • avatar
    Ale papka marketingowa, wystarczy sobie skaner online zainstalować np. ESET online i co jakiś czas przeskanować sobie całość. Jeżeli wykryje i nie usunie jakiegoś wirusa, czy trojana, to w internecie jest pełno darmowych łatek i programików do usuwania konkretnych wirusów i trojanów. Jakoś nigdy nie miałem ochoty kupować programu antywirusowego, skoro są dostępne darmowe, a często można dostać w promocji do gazet programy ;)
  • avatar
    Według mnie najgorszy jest teraz Avast w wersji internet security. Potrafi wysypac sie tak, ze blokuje caly ruch sieciowy.
  • avatar
    Skoro ma być bezpieczniej to proszę o podanie klucza do pełnej wersji :D
  • avatar
    Jak dla mnie wystarczy avast bo nie obciąża pc tak jak symantec
    Zaloguj się
  • avatar
    Jeśli ma się jakieś podejrzenia do jakiegoś programu, a antyvir nic nie robi, to polecam https://www.virustotal.com/pl/. Przeanalizuje, powie co to, przy okazji jeśli podejrzenia okazały się słuszne powie jakie programy obecnie to wykrywają. Jeśli ktoś się zastanowi nad taką wypiską, to ma naprawdę prawo się mocno zastanawiać nad skutecznością różnych skanerów i antyvirów. W poszukiwaniu aktywnie działajacych robaczków polecam przyglądać się temu co znajduje się w tmp-ach. Warto zawsze zainteresować się plikami exe o dziwnych nazwach, virustotal powie czym one w rzeczywistości są.