Gry

Call of Juarez 3 bez kowbojów?

opublikowano przez Marta Uzarska w dniu 2010-12-14

Czyżby Call of Juarez 3 miało przenieść nas do współczesności i poruszać wątek przemytu narkotyków?

  Warto przeczytać:
 

Quake 3: Arena powróci 15 grudnia

Szalone wieści docierają do nas z Francji - oto serwis gamers.fr dotarł do nieujawnianych wcześniej informacji na temat Call of Juarez 3. Tak jest, westernowa strzelanka polskiego studia Techland doczeka się drugiej kontynuacji i ten fakt oczywiście nikogo nie dziwi. Zaskakująca jednak jest informacja, jakoby akcja gry miała zostać przeniesiona do... współczesności! Kowboje, rewolwery i napady na pociągi mają - wedle informacji miłośników żab - zostać zastąpione przez agentów antynarkotykowych, broń wprost z serii Splinter cel i opancerzone furgonetki z zarekwirowanym towarem.

Informację tę można by uznać za wczesny żart primaaprilisowy, gdyby dziennikarze gamers.fr nie podawali kolejnych, znacznie bardziej szczegółowych faktów na temat gry. Oto według anonimowego źródła w Ubisofcie, niezwykle ważnym elementem rozgrywki w CoJ 3 ma być korupcja. Każdy agent DEA (amerykańskiej agencji antynarkotykowej) będzie posiadał własny wskaźnik skorumpowania, a tylko od gracza będzie zależało, jak poprowadzi on bieg wypadków, aby dostosować się do bieżącej sytuacji i wyjść z opresji cało. Stanąć po stonie dobra i zdemaskować skorumpowanego kolegę? A może zatrzymać dla siebie łapówkę, przekazaną przez przemytników? Takie właśnie decyzje mamy ponoć podejmować w Call of Juarez 3.

W grze ma też pojawić się opcja gry w kooperacji dla nawet czterech osób oraz możliwość prowadzenia pojazdów - w trybie współpracy jeden z graczy zasiądzie za kółkiem samochodu, a reszta będzie się ostrzeliwać przed bandytami (lub policjantami, jeśli taka zajdzie konieczność). Na deser dziennikarz games.fr ujawnia, że w nowej polskiej grze zobaczymy mnóstwo Bullet Time'u (gra będzie zwalniała w najbardziej efektownych momentach) i bardzo zaawansowane animacje postaci.

Cóż można powiedzieć? Gdyby powyższe okazało się być prawdą, byłby to diametralny zwrot dla serii, ale być może logiczny. Zamiast rywalizować z Rockstar Games i ich Red Dead Redemption, polska firma rzeczywiście może skorzystać ze znanej marki, by wypromować nową, współczesną strzelankę. Czas pokaże, jak ostatecznie będzie wyglądało nowe Call of Juarez - teraz musimy poczekać na ewentualne potwierdzenie tych informacji przez Ubisoft lub Techland.

Źródło: games.fr

marketplace
avatar
Dodaj
  • avatar
    cały klimat i chyba też sukces CoJ to jest właśnie klimat westernu. jeśli z tego zrezygnują to ta gra straci sens.
  • avatar
    Ciekawy pomysł. Jak nie zepsują to chętnie zagram.
  • avatar
    A Juarez zostanie pewnie obdarzony nieśmiertelnością jak Price w Call of Duty... Pewnie dążą do zbliżenia swojej marki do CoDa.
  • avatar
    No chyba se jaja robią...

    Zniszczą dobrą gierkę, zamiast dać to jako inny tytuł. Tak samo jak Ubi, które dało nazwę grze FarCry 2, gdzie ani krzty FC nie było...
    Zaloguj się
  • avatar
    wg mnie to 2 czesc to i tak byla porazka ;p
    Zaloguj się
  • avatar
    Szkoda, tak mało jest dobrych gier o Dzikim Zachodzie. Cała nadzieja w Red Dead Redemption 3 :)
    Zaloguj się
  • avatar
    A mnie tam obie części bardzo się podobały.
  • avatar
    Moim zdaniem łatwiej konkurować z Red Dead Redemption, nawet jeśli jest najlepsza grą roku, niż z Crysis 2, CoD, Battlefield, Splinter Cell i innymi strzelankami osadzonymi we współczesnych czasach. Szkoda... tak mało mamy Westernów w grach.
  • avatar
    U mnie bullettime pojawia się przy wchodzeniu na strony przeładowane flash'em xD , ot takie dylatacje czasu.
  • avatar
    Gra może być ciekawa i jeżeli osadzą ją w realiach "redneck'ów" mexów i ogółnie al desperado to może to całkiem konkretnie wyjść
    Zaloguj się